SCENA SZESNASTA

ANETA

Ach — nareszcie! Nikt nie pomyślał w tym domu, że jestem z podróży. Nikt nie dał mi nawet szklanki herbaty.

NIBEK

rzucając się do niej

Ach, kuzynko! Przepraszam cię. Zaraz najemy się jak borsuki.

Bierze ją pod rękę i prowadzi ku drzwiom na prawo. Wychodzą.

AMELKA

przechodząc do Kuzyna na prawo

Ale dziś nie będziesz nas męczył? Jesteśmy takie zmęczone. Zabawisz się dziś z Anetą?

KUZYN

obłędnie

Nie wiem jeszcze nic. Nic nie mogę powiedzieć. Jeśli dziś nie napiszę wiersza — wścieknę się.

ZOSIA

pieszczotliwie

Jezio napisze — naje się i napisze. Chodź!

Ciągnie go ku drzwiom.

KUZYN

Chciałbym ci wierzyć, moje dziecko.

Wychodzą.

AMELKA

Jaki ten Jezio głupi. Hi, hi!

Wychodzi.