CX

I już wschodzące Słońce po tej nocy

ujrzało mnie kamieniem, głazem, skałą

— — a jeszcze mi ostała myśl niemocy....

— i widzę jak promienie ku mnie słało.. —

że prawdę gwarzą ludowi prorocy,

to z przeznaczenia mię losów spotkało,

ten zapęd mój w posążnym głazie zmrożon

i archanielski Sąd nademną grożon: