SCENA VIII

Ksiądz, Panna Młoda, Pan Młody

PAN MŁODY

Ksiądz dobrodziej łaskaw bardzo.

Proszę nas nie zapominać.

KSIĄDZ

Są i tacy, co mną gardzą,

żem jest ze wsi, bom jest z chłopa.

Patrzą koso — zbędą prędko,

a tu mi na sercu lentko41.

Sami swoi, polska szopa,

i ja z chłopa, i wy z chłopa.

PAN MŁODY

Ksiądz dobrodziej już niebawem

będzie nosić pelerynkę42 — ?

KSIĄDZ

Może i należy mi się;

lecz pewnego nic nie wi się.

Inni także robią ślinkę43!

Może sprawię pelerynkę —

PAN MŁODY

Może z konsystorza44 przecie

popatrzą okiem łaskawem;

życzę bardzo.

PANNA MŁODA

Choć co dadzą;

ino te ciarachy45 tworde,

trza by stoć i walić w morde.

PAN MŁODY

Moja duszko, tu sie mówi

o kościelnej dostojności,

którą mają przyznać Jegomości.

PANNA MŁODA

Jo myślała, że co inne.

KSIĄDZ

Naiwne to i niewinne.