Rozdział XLVII
Mediolan
Pewnego rana, wjeżdżając do Mediolanu, w cudny wiosenny ranek — i co za wiosna!... i w jakim kraju! — ujrzałem Marcjala o trzy kroki ode mnie po lewej stronie mego konia. Zdaje mi się, że go widzę jeszcze, to było w Corsia del Giardino, tuż za ulicą Bigli, z początkiem Corsia di Porta Nova.
Był w niebieskim mundurze, w haftowanym kapeluszu generalnego adiutanta.
Bardzo był rad, że mnie widzi.
— Myśleliśmy, żeś zginął — rzekł.
— Koń był chory w Genewie — odparłem — wyjechałem dopiero w...
— Pokażę ci mój dom, tu, o dwa kroki.
Pożegnałem kapitana Burelviller — nigdy go już nie ujrzałem.
Marcjal nawrócił i zaprowadził mnie do Casa d’Adda.
Front Casa d’Adda nie był skończony, główna część była z grubych cegieł, jak San Lorenzo we Florencji. Wszedłem we wspaniały dziedziniec. Zsiadłem z konia, bardzo zdumiony podziwiając wszystko. Kroczyłem po wspaniałych schodach. Służba Marcjala odpięła mój tłumok i odprowadziła konia.
Szedłem za nim, niebawem znalazłem się we wspaniałym salonie wychodzącym na Corsia. Byłem zachwycony, pierwszy raz architektura przemówiła do mnie. Niebawem przyniesiono wyborne bite kotlety. Wiele lat potrawa ta przypominała mi Mediolan.
To miasto stało się dla mnie najpiękniejszym miejscem na ziemi. Nie czuję wcale uroku mojej ojczyzny; do miejsca, gdzie się urodziłem, mam odrazę dochodzącą aż do wstrętu fizycznego (morska choroba). Mediolan był dla mnie od 1800 do 1821 miejscem, gdzie stale pragnąłem mieszkać.
Spędziłem tam kilka miesięcy w 1800, był to najpiękniejszy czas mego życia. Wracałem tam tyle, ile tylko mogłem, w 1801 i 1802, stojąc garnizonem w Brescia i w Bergamo, mieszkałem tam z wyboru od 1815 do 1821. Jedynie rozsądek powiada mi, nawet w 1836, że Paryż jest czymś więcej. Około 1803 albo 1804 unikałem w gabinecie Marcjala spojrzenia na sztych, który w oddali ukazywał katedrę mediolańską — wspomnienie było zbyt rzewne, przyprawiało mnie o ból.
Było to może w końcu maja lub w początku czerwca, kiedy wszedłem do Casa d’Adda (to słowo zostało dla mnie święte).
Marcjal był idealny — i w istocie był zawsze idealny dla mnie. Przykro mi, że tego nie widziałem jaśniej za jego życia. Ponieważ miał mnóstwo próżnostek, oszczędzałem te próżnostki, ale to, co mu mówiłem wówczas przez uprzejmość światową, której nabierałem, a także przez sympatię, powinienem był mówić mu przez przyjaźń i przez wdzięczność.
Nie był romantyczny, a ja posuwałem tę słabość aż do szaleństwa; brak tego szaleństwa czynił go płaskim w moich oczach. Romantyczność rozciągała się u mnie na miłość, na odwagę, na wszystko. Lękiem przejmowała mnie chwila, gdy trzeba było dać napiwek odźwiernemu, z obawy że mu nie dam dosyć i że obrażę jego delikatność. Często zdarzyło mi się, że nie śmiałem dać napiwku człowiekowi za dobrze ubranemu z obawy, aby go nie obrazić, i musiałem uchodzić za skąpca. Wada przeciwna większości podporuczników, których znałem: ci myśleli tylko, jak by zwiać w chwili napiwku.
Oto okres szczęścia szalonego, pełnego; będę z pewnością rozwlekły, opisując je. Może lepiej byłoby się trzymać w poprzedniej linii.
Od końca maja aż do października lub listopada, kiedy mnie mianowano podporucznikiem w szóstym pułku dragonów w Bagnolo lub Romanengo, między Brescią a Cremoną, znalazłem pięć czy sześć miesięcy szczęścia niebiańskiego, zupełnego.
Nie da się oglądać wyraźnie partii nieba zbyt bliskiej słońca; z podobnej przyczyny trudno byłoby mi opowiedzieć rozsądnie moją miłość do Angeli Pietragrua. Jak opowiedzieć bodaj trochę rozsądnie tyle szaleństw? Od czego zacząć? Jak uczynić to nieco zrozumiałym? Oto już zapominam ortografii, jak mi się to zdarza w wielkich wybuchach namiętności, a chodzi wszak o rzeczy, które się działy trzydzieści sześć lat temu.
Racz mi przebaczyć, łaskawy czytelniku! A raczej, jeśli masz więcej niż trzydzieści lat lub jeżeli, choć nie masz trzydziestu lat, przeszedłeś do stronnictwa prozaicznego, zamknij książkę.
Czy uwierzycie, wszystko się wyda niedorzeczne w moim opowiadaniu tego roku 1800. Ta miłość, tak niebiańska, tak namiętna, która mnie całkowicie oderwała od ziemi, aby mnie przenieść w krainę chimer, ale chimer najbardziej niebiańskich, najbardziej rozkosznych, osiągnęła to, co się nazywa szczęściem, aż w sierpniu 1811.
Bagatela, jedenaście lat nie wierności, ale pewnego rodzaju stałości!
Kobieta, którą kochałem i o której przypuszczałem, że mnie poniekąd kocha, miała innych kochanków, ale wolałaby przy równych szansach mnie, powiadałem sobie. Ja miałem inne kochanki.
(Chodziłem kwadrans po pokoju, nim siadłem do pisania).
Jak opowiedzieć rozsądnie te czasy? Wolę raczej odłożyć to do innego dnia.
Ograniczając się do sfery rozsądku, zbyt wielką uczyniłbym krzywdę temu, co chcę powiedzieć.
Nie chcę opowiadać rzeczy, jak były: odkrywam niemal po raz pierwszy w 1836, jak były; ale z drugiej strony nie mogę opisywać tego, czym były dla mnie w r. 1800: czytelnik rzuciłby książkę.
Na co się zdecydować? Jak odmalować szczęście szaleńca?
Czy czytelnik był kiedy zakochany do szaleństwa? Czy miał kiedy szczęście spędzić noc z tą, którą najbardziej kochał w życiu?
Doprawdy, nie mogę ciągnąć dalej, temat przerasta opowiadającego.
Czuję, że jestem śmieszny lub raczej nieprawdopodobny. Ręka mi omdlewa, odkładam do jutra.
Może byłoby lepiej opuścić po prostu te pół roku?
Jak odmalować bezmierne szczęście, które spływało na mnie ze wszystkiego? Nie umiem.
Zostaje mi nakreślić streszczenie, aby nie przerywać całkowicie opowiadania.
Jestem jak malarz, który nie ma odwagi wymalować jakiejś partii swego obrazu. Aby nie zepsuć reszty, szkicuje tylko to, czego nie może namalować.
O czytelniku, daruj mej pamięci lub raczej przeskocz pięćdzieisiąt stronic!
Oto streszczenie tego, czego po trzydziestu sześciu latach nie mogę opowiedzieć tak, aby straszliwie nie zepsuć.
Mógłbym spędzić w straszliwych cierpieniach pięć, dziesięć, dwadzieścia albo trzydzieści lat, które mi zostały do życia, a w chwili śmierci nie powiedziałbym: „Nie chcę zacząć na nowo”.
Przede wszystkim zadowolenie, że mogłem zawsze postępować zgodnie z mymi upodobaniami. Oto człowiek, z którym żyłem, przeciętny czy mniej niż przeciętny, jeżeli wolicie, ale dobry i pogodny lub raczej szczęśliwy w tej sytuacji.
Wszystko to są odkrycia, które robię, pisząc. Nie wiedząc, jak malować, czynię rozbiór tego, co czułem wówczas.
Jestem dziś bardzo zimny — dzień jest szary, jestem trochę cierpiący.
Nic nie może stłumić szaleństwa.
Jako uczciwy człowiek, który nienawidzi przesady, nie wiem, co począć.
Napisałem to i zawsze wszystko pisałem tak, jak Rossini pisze swoją muzykę; myślę o tym, pisząc co rano to, co mam przed sobą w libretcie.
Czytam w książce, którą dziś otrzymałem126:
„Ten skutek nie zawsze jest widoczny dla współczesnych, ludzi, którzy go powodują i doświadczają na sobie. Ale z perspektywy i z punktu widzenia historii można określić epokę, w której naród zatraca oryginalność swego charakteru” etc., etc. (pan Villemain, przedmowa, strona X).
Psuje się uczucia tak tkliwe, opowiadając je szczegółowo.
Przypisy:
1. „Ja” i „mnie” ciągłe to istna choroba — parodia wiersza z Uczonych białogłów Moliera (akt II, sc. 6). [przypis autorski]
2. my life — mego życia. [przypis redakcyjny]
3. Ta sama myśl napisania (...) — Na marginesie: Zamiast tej całej gadaniny może wystarczy, co następuje: Brulard (Maria Henryk) urodził się w Grenobli w 1783, w dobrej mieszczańskiej rodzinie z pretensjami do szlachectwa; w dziewięć lat później, w 1792, nie było dumniejszych od nich arystokratów. B. od wczesnego dzieciństwa patrzał na złośliwość i hipokryzję pewnych ludzi, stąd instynktowna nienawiść do religii. Jego dzieciństwo było szczęśliwe do śmierci matki, którą stracił mając siedem lat, później księża zmienili je w piekło. Żeby się z niego wydobyć, studiował z entuzjazmem matematykę i w 1797 czy 98 uzyskał pierwszą lokatę, podczas gdy pięciu uczniów przyjętych w miesiąc później do Szkoły Politechnicznej miało tylko drugą. Przybył do Paryża nazajutrz po 18 brumaire’a (9 listopada 1799), ale ani myślał poddać się egzaminowi do Szkoły Politechnicznej. Wyruszył na ochotnika z armią rezerwową i dotarł na przełęcz Św. Bernarda w dwa dni po Pierwszym Konsulu. Kiedy się znalazł w Mediolanie, pan Daru, jego krewniak, wówczas inspektor rewii przy armii, przydzielił go w randze kwatermistrza, a potem podporucznika do szóstego pułku dragonów, którego pułkownikiem był pan Le Baron, jego przyjaciel. W swoim pułku B., który miał 150 franków miesięcznej pensji i uważał się za bogatego (miał siedemnaście lat), został nie najlepiej przyjęty: zazdroszczono mu; mimo to otrzymał dobre świadectwo z Rady Administracji. W rok później został adiutantem dzielnego generała, porucznika Michaud, brał udział w bitwie nad Mincio, gdzie przeciwnikiem był generał Bellegarde, poznał głupotę generała Brune, stał garnizonem w uroczym Brescia i Bergamo. Zmuszony opuścić generała Michaud, gdyż pełnienie funkcji adiutanta wymagało co najmniej stopnia porucznika, dogonił szósty pułk dragonów w Alba i Savigliano w Piemoncie. W Saluzzo był umierający, czternaście razy puszczono mu krew; miał tam śmieszną przygodę z wielką damą. Zbrzydziwszy sobie towarzyszy, wojaków, B. przybył do Grenobli i zakochał się w pannie Wiktorynie M[ounier]; korzystając z krótkiego pokoju, podał się do dymisji i wyjechał do Paryża, gdzie spędził samotnie dwa lata na lekturze Listów perskich Montaigne’a, Cabanisa, Tracy’ego; co wówczas uważał za zabawę, w rzeczywistości było dopełnieniem edukacji. [W dalszej części zostały uwzględnione tylko najważniejsze z marginaliów; red. WL] [przypis autorski]
4. rodzaj Balzaca — mowa oczywiście nie o autorze Komedii ludzkiej, ale o Guez de Balzac, pisarzu z XVII wieku, z którego napuszonym stylem Stendhal porównywa Chateaubrianda. [przypis tłumacza]
5. puff (ang.) — przesadnie wychwalać. [przypis redakcyjny]
6. największy drab ze wszystkich Kings i obłudny Tatar — Ludwik Filip i car Mikołaj I. [przypis redakcyjny]
7. jesuitico more — na sposób jezuicki. [przypis redakcyjny]
8. inicjały — V. A [przypis edytorski]
9. V. An.(1.) Ad. M.(2.) Mi. Al. A.inc.(3.) A.Pg. M.de. C.(4.) G.(5.) A.ur.(6.) — Ten ciąg skrótów odpowiada wcześniejszej liście: „Wirginia (Kubly), Angela (Pietragrua), Adela (Rebuffel), Melania (Guilbert), Mina (von Griesheim), Aleksandra (Petit), Angelina, której nigdy nie kochałem (Bereyter), Angela (Pietragrua), Metylda (Dembowska), Klementyna, Giulia”. Do ostatniego skrótu: A.ur. odnosi się uwaga zanotowana poniżej w nawiasie: „P. Azur, której imienia nie pamiętam”. W źródle w tym miejscu jest odwzorowany ręczny zapis. [przypis edytorski]
10. chiacchierata (wł.) — pogawędka. [przypis redakcyjny]
11. był jednym z trzystu pana de Villèle — Josepf de Villèle, stojący w latach 1821–1828 na czele rządu, dysponował w Izbie Deputowanych zastępem oddanych sobie ludzi w liczbie trzystu. [przypis redakcyjny]
12. biust (daw.) — popiersie. [przypis edytorski]
13. Opowiadał czasami bitwę pod Assiette — Bitwa pod Assiette rozegrała się w czasie wojny o sukcesję austriacką (1747); rok wcześniej gen. de Belle-Isle odparł Austriaków spod Tulonu. [przypis redakcyjny]
14. zarządzał krajem przez... lat — Przez 10 lat: od roku 1446 do 1456. [przypis autorski]
15. półsiódma (daw.) — sześć i pół. [przypis edytorski]
16. o God — o Bogu. [przypis redakcyjny]
17. w punkcie 1 (...) w punkcie 3 — W tym miejscu tekstowi towarzyszy szkic autora, przedstawiający plan mieszkania ze wszystkimi pomieszczeniami, znajdującymi się w nich osobami i z zaznaczonym umiejscowieniem trumny. Punkt 1 i 3 zaznaczone są naprzeciwko siebie. [przypis edytorski]
18. Może to chodziło o Izbę Parlamentu — Słowo cour znaczy zarówno „dwór” jak „Izba”. [przypis autorski]
19. Trzeba spuścić zasłonę — Corneille, Rodoguna, akt II, sc. 3. [przypis redakcyjny]
20. zgrzypienie — dziś: skrzypienie. [przypis edytorski]
21. „dzień dachówek” — 7 czerwca 1788. [przypis autorski]
22. spalono „Lamoignona” — Jako wyraz protestu przeciwko przygotowanym przez ministra Ch. Lamoignon w 1788 r. edyktom ograniczającym m.in. uprawnienia parlamentów i wprowadzającym powszechny podatek gruntowy. [przypis autorski]
23. „Porządek panuje w Warszawie” (...) około roku 1832 — Słowa te wypowiedział w Izbie Deputowanych ówczesny minister spraw zagranicznych Francji na wieść o kapitulacji Warszawy 8 września 1831. [przypis redakcyjny]
24. Rozdział V (...) ulicę des Clercs — [Na marginesie (tej strony i następnych)]: 19 grudnia, Filharmonia, before my chair Amalia Betti[ni], with her an young man of Felsina... [przed moim krzesłem Amalia Bettini z młodym mężczyzną z Felsiny; red. WL] 20 grudnia: wczoraj wieczorem, Filharmonia, before my chair Amalia Betti[ni]. Uzupełnić: tajemnica fortuny panów Rothschild odgadnięta przez Dominika 23 grudnia 1835. Sprzedają to, czego wszyscy potrzebują: renty, co więcej, zrobili się ich fabrykantami (id est rozpisując pożyczki). Trzeba by wyszukać plan Grenobli i wkleić go tutaj. Zażądać aktów zgonu rodziców — w ten sposób będę miał daty — i aktu narodzin my dearest mother [mojej najdroższej matki; red. WL] i mojego dziadka. Grudzień 1835. Kto myśli o nich dzisiaj prócz mnie? A zwłaszcza z jaką tkliwością myślę o mojej matce, zmarłej przed czterdziestoma sześcioma laty. Mogę więc swobodnie mówić o ich wadach. To samo dotyczy pani baronowej de Barcoff, pani Aleks. Petit, pani baronowej Dembowskiej (jak dawno już nie pisałem tego nazwiska!), Wirginii, dwóch Wiktoryn, Angeli, Melanii, Aleksandry, Metyldy, Klementyny, Julii, Alberty de Rub[empré] (uwielbianej tylko przez miesiąc). W. 2W. A.(+) M.(+) A. M. K.(+) J.(+) A.(+) Człowiek bardziej trzeźwy napisałby: A. M. K. J. A. Prawo, jakie mam do pisania tych pamiętników: któż nie pragnie, żeby o nim pamiętano? [20 grudnia 1835] Rzeczy do wstawienia w odpowiednim miejscu, zanotowane tu dla pamięci: nominacja na inspektora ruchomości, po stronie 254 według obecnej numeracji. Zacząłem łacinę w siódmym roku życia, a więc w 1790. Rzeczy zapisane tutaj dla pamięci wstawić w odpowiednim miejscu: dlaczego Omar [Omar: Roma, tj. Rzym; red. WL] mi ciąży. Dlatego, że wieczorami nie mam towarzystwa, które by było dla mnie rozrywką po myślach całego dnia. Kiedy coś robiłem w Paryżu, pracowałem aż do zawrotu głowy i odrętwienia. Punktualnie o szóstej trzeba jednak było pójść na kolację, bo później było to niewygodne dla służby w restauracji, zwłaszcza gdy była to kolacja za trzy franki pięćdziesiąt, co mi się często zdarzało ku memu upokorzeniu. Następnie szedłem do któregoś z salonów; jeżeli nie był wyjątkowo nędzny, znajdowałem tam całkowite odprężenie po robocie, tak dalece, że wracając do domu o pierwszej nie pamiętałem już, nad czym rano pracowałem. [20 grudnia 1835] Poranne zmęczenie. Oto pod jakim względem Omar mi nie wystarcza: towarzystwo jest tak nudne (pani Sandre, the mother of Marietta), hrabina Koven, księżna de Da... nie są warte, żeby dla nich wsiąść do powozu. Wszystko to nie może mnie rozerwać po zajęciach porannych i wskutek tego, kiedy następnego dnia siadam do pracy, to zamiast być świeży i wypoczęty, jestem zmęczony, zniszczony. Po kilku dniach takiego życia czuję wstręt do pracy, wszystkie moje myśli zużywają się od nieustannego wysiłku. Jadę wtedy na dwa tygodnie do Civitavecchia lub do Rawenny (październik 1835). Jest to przerwa zbyt długa i wszystko przez ten czas zapominam. Oto dlaczego Zielony strzelec tak się wlecze, oto dlaczego, nie mówiąc już o zupełnym braku dobrej muzyki, Omar nie jest dla mnie miejscem odpowiednim. [przypis autorski]
25. hic et nunc (łac.) — niezwłocznie. [przypis redakcyjny]
26. preceptor — nauczyciel. [przypis edytorski]
27. fifty two (ang.) — pięćdziesięciu dwu [lat]. [przypis redakcyjny]
28. jour de souffrance — małe zakratowane okno wychodzące na posiadłość sąsiada. [przypis redakcyjny]
29. (...) klatce schodowej L — tekst w tym miejscu odnosi się do zamieszczonego w źródłowym wydaniu szkicu przedstawiającego plan mieszkania. [przypis edytorski]
30. (...) na oknie O — tekst w tym miejscu odnosi się do zamieszczonego w źródłowym wydaniu szkicu przedstawiającego plan mieszkania. [przypis edytorski]
31. Grenobli którą Ludwik XVIII nazywał Grelibre — Dowcip oparty na grze słów; gre noble znaczy: szlachetna wola, gre libre: wolna wola. [przypis redakcyjny]
32. przepływając przez Drac promem w punkcie A — tekst nawiązuje w tym miejscu do szkicu okolicy umieszczonego w źródle. [przypis edytorski]
33. Darczanka — La Pucelle d’Orleans, żartobliwy poemat Woltera o Dziewicy Orleańskiej. Pod tytułem Darczanka przełożył część tego poematu Mickiewicz. [przypis tłumacza]
34. istny cesarz Mikołaj i Warszawa — Aluzja do spotkania Mikołaja I z notablami zaboru rosyjskiego w październiku 1835 r., kiedy to car oznajmił, że po to nakazał budowę Cytadeli, by utrzymać w ryzach Warszawę. [przypis redakcyjny]
35. życie Chryzala w „Szkole żon” — Lapsus: w Uczonych białogłowych (akt II, sc. 7). [przypis redakcyjny]
36. of wanting of a thousand franc — że mógłbym potrzebować tysiąca franków. [przypis redakcyjny]
37. Jambon (...) jambon (fr.) — jambon (szynka) wymawia się podobnie jak: Jean Bond. [przypis redakcyjny]
38. zrobiła go tym, czym jest dziewięćdziesięciu pięciu mężów na stu — Karolina Brunszwicka, znana ze swobodnych obyczajów żona księcia Walii, od 1820 r. Jerzego IV króla Anglii, z chwilą objęcia przezeń władzy zaczęła dochodzić swych praw do tronu i głośny ów proces wygrała, lecz niedopuszczona do koronacji wkrótce zmarła. [przypis autorski]
39. stolika, przy którym ja, H., siedzę — odniesienie do szkicu umieszczonego w źródle. [przypis edytorski]
40. Lancette, Laitue, Rat (fr.) — Dosłownie: lancet, sałata, szczur. Rebus oparty na grze słów, gdyż można to przeczytać jako zdanie l’an sept le tuera: rok VII go (czyli Dyrektoriat) zabije. [przypis redakcyjny]
41. w momencie zamordowania Roberjota w Rastatt — Tzn. w kwietniu 1799 r., kiedy to na kongresie pokojowym w Rastatt doszło do sprowokowanego przez Austrię zamordowania dwóch posłów francuskich. [przypis redakcyjny]
42. zarządzenia — zob. Pamiętnik egotysty. [przypis redakcyjny]
43. Death of a King (ang.) — śmierć króla. [przypis redakcyjny]
44. wished the death of the Duke of Blacas — pragnąłem śmierci księcia Blacas. [przypis redakcyjny]
45. did like — naprawdę kochałem. [przypis redakcyjny]
46. spiskowcy kwietniowi — Tak nazywano uczestników ruchów republikańskich, które w odpowiedzi na ograniczenie wolności prasy i stowarzyszeń ogarnęły w kwietniu 1834 r. szereg miast, jak Lyon i Paryż. Następstwem tych zajść były gwałtowne represje rządu i wielki proces republikanów toczący się przez pół roku przed Izbą Parów (od maja 1835 do stycznia 1836). [przypis redakcyjny]
47. Colomb (...) w liście (...) zrobił mi scenę o przedmowę do de Brosses’a — list ten dotyczył przedmowy Stedhala do II wydania Listów pisanych z Włochów w 1739 i 1740 Ch. De Brosses’a, której R. Colomb, wydawca książki, nie wykorzystał. Pod tytułem La comedie est impossible en France en 1836 przedmowa ta ukazała się w „Revue de Paris” z 1 IV 1836. [przypis redakcyjny]
48. et tentatum contemni (łac.) — i zamiaru poniechałem. [przypis redakcyjny]
49. uczynię dwie uwagi — Na marginesie: Wiem, że to wszystko jest za długie, ale bawi mnie przywoływanie tych dawnych czasów, jakkolwiek nieszczęśliwych; proszę pana Levavasseur. żeby mocno skracał, jeżeli będzie to drukował. H. Beyle. [przypis autorski]
50. wobec tego słynnego zdrajcy, który wówczas podbijał Holandię — Gen. Pichegru po zdobyciu w 1795 r. Holandii zdradził rewolucję i potajemnie działał na rzecz przywrócenia monarchii, za co został zesłany do Gujany. [przypis autorski]
51. the Papes — papieże. [przypis redakcyjny]
52. Rasyn — właśc. Racine. [przypis edytorski]
53. patito — nieszczęśliwie zakochany. [przypis redakcyjny]
54. Sunt lacrimae rerum — Rzeczom także zdarza się płakać (dosł.: są łzy rzeczy); Wergiliusz, Eneida (ks. I, w. 462). [przypis redakcyjny]
55. Ubi missa, ibi mensa — [tu przen.] Kto Kościołowi służy, z Kościoła żyje. [przypis redakcyjny]
56. drogę z P do R — w tym miejscu tekst odnosi się do szkicu zamieszczonego w źródle. [przypis edytorski]
57. Felicja albo Moje hulanki (1776) — powieść A. R. Andrea de Nerciat. [przypis redakcyjny]
58. pleasure (ang.) — przyjemność. [przypis redakcyjny]
59. I am the man of (ang.) — jestem człowiekiem z [roku]. [przypis redakcyjny]
60. XV rozdział „Belizariusza” (...) „Setos” — filozoficzno-polityczna powieść Marmontela Belizariusz (1767) cieszyła się wówczas dużym rozgłosem, zwłaszcza poruszający zagadnienie tolerancji rozdział XV; Setos (1731): powieść filozoficzna księdza Terrasson. [przypis redakcyjny]
61. Letronne, który świeżo zdetronizował Memnona — archeolog francuski J. A. Letronne opublikował w 1833 r. pracę o kolosach Memnona (La statue vocale de Memnon); Stendhal posłużył się tu cytatem z Chorego z urojenia (akt II, sc. 5). [przypis redakcyjny]
62. Pamiętniki człowieka dobrze urodzonego — powieść księdza Prévost d’Exiles. Korespondencja milorda All-eye z milordem All-ear (1777–78) jest pióra M. F. Pidansat de Malrobert. [przypis redakcyjny]
63. dzieciństwo — tu: rzecz dziecinna; właściwa dzieciom, a nie dojrzałym ludziom. [przypis edytorski]
64. Napisałem komedię, zdaje mi się, „Pan Piklar” — ta wprawka dramatyczna młodego Stendhala powstała w roku 1795 lub 1796 i nosi tytuł Selmours ou l’homme qui les veut tous contenter. [przypis redakcyjny]
65. ...byłbym skończył komedię „Letellier” — której pomysł zrodził się w 1803 r. i do której Stendhal powracał aż do roku 1830, nigdy jej jednak nie dokończył. [przypis redakcyjny]
66. Rozdział XIX (...) wróćmy do medali — Na odwrocie: 26 grudnia. Uzupełnić: Charakter of my father, Cherubina Beyle. Nie był skąpy, ale ulegał namiętnościom. Dla zaspokojenia namiętności, która nim zawładnęła, nie cofał się przed niczym: na przykład, żeby skopać kawałek winnicy, nie wysyłał mi do Paryża moich 150 franków na miesiąc, bez których nie mogłem żyć. Kochał się w rolnictwie i w Claix, przez rok lub dwa był opanowany namiętnością budowania (dom na ulicy Bonne, którego plan nie wiedzieć po co sporządziłem wspólnie z Mante’em). Pożyczał na 8% albo 10%, aby wykończyć dom, który miał mu kiedyś dawać 6%. Znudzony tym domem pogrążył się w namiętności administrowania na rzecz Burbonów do tak nieprawdopodobnego stopnia, że przez siedemnaście miesięcy nie był ani razu w Claix, odległym od miasta o dwie mile. Zrujnował się, jak sądzę, w latach 1814–1819, tuż przed śmiercią. Niesłychanie lubił kobiety, ale był nieśmiały jak dwunastoletni chłopczyk; pani Abrahamowa Mallein, z domu Pascal, zdrowo sobie z niego na ten temat żartowała. [przypis autorski]
67. of God and the Church (ang.) — Boga i Kościoła. [przypis redakcyjny]
68. sztuki Vigano — tańca. [przypis redakcyjny]
69. Odnajduję typ kołtuna (...) w panu 120 — w adwokacie Ciabatta, mieszkającym pod numerem 120 przy ulicy Vignaccia; Stendhal nazywa go także Battacia. [przypis redakcyjny]
70. stołowe mâcon — wino z okolic Mâcon (dep. Saone-et-Loire). [przypis redakcyjny]
71. Allobrogowie — plemię celtyckie zamieszkujące w czasach Cezara dzisiejszy Delfinat i Sabaudię. [przypis redakcyjny]
72. półpięta (daw.) — cztery i pół. [przypis edytorski]
73. charakter, który posiadam (...) — Na marginesie: Uzupełnić. W sprawie mojego charakteru. Ktoś może mi powiedzieć: „Czy pan jest księciem albo Emilem, żeby jakiś Jan Jakub Rousseau miał sobie zadać trud zgłębiania pańskiego charakteru i kierowania nim?”. Odpowiem na to: „Cała rodzina brała udział w moim wychowaniu. Raz popełniwszy tę wielką nieostrożność, że po śmierci mojej matki zupełnie przestali się tym zajmować, teraz widzieli we mnie jedyną rozrywkę dla siebie i napełniali mnie całą tą nudą, od której ich uwalniałem. Nigdy nie rozmawiać z dziećmi w moim wieku!”. Pisanie: myśli mi pędzą galopem; jeżeli ich prędko nie notuję, uciekają. Co robić, żeby pisać prędko? W taki to sposób, panie Colomb, uczę się źle pisać. Omar, thirtyest december 1835, wracając z San Gregorio i Foro Boario. [przypis autorski]
74. Vous étes (...) substance (fr.) — „Tyś jest, powiedział mu, istnieniem i bytem najprostszym, istotą o swoistej właściwości, zrobioną z czystej substancji”. Cytowany z pamięci fragment satyry Woltera Les systemes. [przypis redakcyjny]
75. jak powiada don Jafet z Armenii — w komedii Scarrona pod takimż tytułem. [przypis redakcyjny]
76. oblężenie Lyonu poruszyło całe Południe — Lyon był jednym z najsilniejszych ośrodków rebelii żyrondystowskiej i rojalistycznej przeciw dyktaturze jakobińskiej. Oblegany przez wojska Konwencji, stawiał opór przez 2 miesiące (8 VIII–9 X 1793). Jeszcze dłużej (do grudnia) bronił się Tulon, który wezwał na pomoc Anglików. [przypis redakcyjny]
77. Gnohti seauton (gr.) — Znaj siebie samego. [przypis redakcyjny]
78. ...ze swoją kastylską dumą rzekła mi... — zdanie to nie zostało dokończone. [przypis redakcyjny]
79. „O Rus, quando ego te aspiciam!” — „Kiedyż cię, wsi, zobaczę”. Cytat z Horacego (Satyry, II,6); tu użyty na zasadzie gry słów: rus (wieś) wymawia się po francusku tak jak Russe (Rosjanin). [przypis redakcyjny]
80. Amore nel cimento (wł.) — Miłość w niebezpieczeństwie. [przypis redakcyjny]
81. wzięcie — sposób zachowania. [przypis edytorski]
82. fioritura — koloratura. [przypis redakcyjny]
83. krystalizacja — Przypisek: Rodzaj obłędu dopatrujący się wszystkich możliwych doskonałości i ukazujący w idealnym świetle wszystko u osoby, która działa na macicę. „Jest biedny — ach, o ile bardziej za to go kocham! jest bogaty — ach, o ile bardziej za to go kocham!”. [przypis autorski]
84. death — śmierci. [przypis redakcyjny]
85. Wikary z Wakefield — powieść Olivera Goldsmitha (1766). [przypis redakcyjny]
86. opera d’inchiostro (wł.) — dosłownie: praca atramentem. [przypis redakcyjny]
87. baron pochowany naprzeciwko swej żony — aluzja do dwuwiersza z komedii L. De Boissy Złudne pozory, gdzie jest mowa o człowieku, który jakby zmarł za życia w niedobranym małżeństwie: Ci-git, sans avoir rendu l’ame,/ Le baron entree vis-a-vis de sa femme. („Tu spoczywa, nie oddawszy ducha, baron pochowany naprzeciwko swej żony”). [przypis redakcyjny]
88. rimbambito (wł.) — zdziecinniały. [przypis redakcyjny]
89. półpiętej (daw.) — tj. cztery i pół; półpiętej stopy: ok. 135 cm. [przypis edytorski]
90. Dobrze, bierz swoją cząstkę i zostaw mi moją — Cynna, akt V, sc. 2. [przypis redakcyjny]
91. odkryłem (...) Grandisona — Dzieje imć pana Karola Grandisona (1745), powieść epistolarna Samuela Richardsona. [przypis redakcyjny]
92. ciągniono — dziś: ciągnięto. [przypis edytorski]
93. jak czynił pan de Lavalette w chwili swego skazania na śmierć — Antoine Marie de Lavalette, napoleoński minister i radca stanu, skazany na śmierć za udział w Stu Dniach, w przeddzień egzekucji zdołał zbiec z więzienia w przebraniu żony. [przypis redakcyjny]
94. Alba cię powołała, nie znam ciebie więcej — Corneille, Horacjusz, akt II, sc. 3. [przypis redakcyjny]
95. mego dramatu, który nazwałem komedią — mowa o młodzieńczej sztuce Stendhala Selmours. [przypis redakcyjny]
96. ta figura — tekst oryginalny zawiera w tym miejscu szkic przedstawiający linię poziomą oznaczoną u jednego krańca literą R, zaś u przeciwnego literą P, powyżej linii zaznaczony prostokąt C (największy), zaś poniżej linii prostokąt A (najmniejszy) i prostokąt B (znajdujący się bezpośrednio pod prostokątem C i nieco od niego mniejszy). [przypis edytorski]
97. bo takie było wówczas imię tego wielkiego człowieka — w „Journal de Paris” z 7 IV 1814 znalazła się wzmianka, że Bonaparte miał jakoby na imię Mikołaj, a nie Napoleon. [przypis redakcyjny]
98. Non sia che un punto (wł.) — „To tylko jedna chwila”, Orestes, akt. I. [przypis redakcyjny]
99. w roku 1797 (...) pod Lodi, Arcole — Lapsus: zwycięskie bitwy Bonapartego rozegrały się w maju i listopadzie 1796 r. [przypis redakcyjny]
100. o Filipie Auguście i o Bouvines — w bitwie pod Bouvines (1214) Filip II August odniósł świetne zwycięstwo nad cesarzem Ottonem IV i jego sprzymierzeńcami. [przypis redakcyjny]
101. Nicolas de Basville — wsławił się prześladowaniem hugenotów po odwołaniu edyktu nantejskiego i przeszedł do historii jako „tyran Langwedocji”. [przypis redakcyjny]
102. tonąłem (...) pomysłach — Na marginesie: Chatterton pana de Vigny, s. 9. [przypis autorski]
103. Kobieta? (...) powiada Cherubin — w Weselu Figara Beaumarchais’go (akt I, sc. 7). [przypis redakcyjny]
104. Rozdział XXXVII (...) mgliste — Na marginesie. Praca: 2 lutego 1836, okropny deszcz od południa do trzeciej, napisane 26 stron i przerzucone 50 stron Chattertona. Diri i Sandre, nie mogłem dokończyć Chattertona. Boże, jaki ten Diri głupi! Co za zwierzę! Wszystko bierze do siebie. 3 lutego 1836. Dziś wieczorem Cyrulik w „Valle” i komedia Scribe’a z panną Bettini. [przypis autorski]
105. sine ictu — pozbawione siły. [przypis redakcyjny]
106. Umrzyk (...) odbyć to chowanie — fragment bajki La Fontaine’a Proboszcz i nieboszczyk, przekład St. Komara. [przypis redakcyjny]
107. wicehrabia, który „obrażony wychodził z drugiego aktu” — Boileau, List VII. [przypis redakcyjny]
108. Pani Cambon zgasła (...) były minister wojny — Na marginesie: Dla porządku. [przypis autorski]
109. Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate — „Rzućcie nadzieję, wy, co tu wchodzicie!” Boska Komedia, (Piekło, III, 9). Przekład A. Asnyka. [przypis redakcyjny]
110. Szkic przyszłego postępu — dokładniej: Szkic obrazu postępu ducha ludzkiego (1794), podstawowe dzieło Condorceta. [przypis redakcyjny]
111. Nunc erubescit ver — „Właśnie czerwieni się wiosna” [komentatorzy Stendhala nie znajdują tych słów u Wergilego; red. WL]. [przypis redakcyjny]
112. armii helweckiej, która ocaliła Francję pod Zurychem, pod wodzą Masseny — we wrześniu 1799 r. gen. Massena rozgromił pod Zurychem wojska drugiej koalicji. [przypis autorski]
113. pani de La Valliere — Metresa Ludwika XIV. [przypis redakcyjny]
114. Tout ce que je voyais me semblait Curiace — „Wszystko dokoła wydawało mi się Kuriacjuszem”, Corneille, Horacjusz, akt I, sc. 2. [przypis redakcyjny]
115. A teraz (...) strzeżesz — Szekspir, Cymbelin, akt III, sc. 6. Zdanie to wypowiada nie Imogena, lecz Belarius. [przypis redakcyjny]
116. But who to dumb forgetfulness a prey — „Dla tego, kto staje się pastwą milczącego zapomnienia” Thomas Gray, Elegia pisana na wiejskim cmentarzu, strofa 22. [przypis redakcyjny]
117. as makes every day with me my greek — co stale mi robi mój Grek; mój Grek: sekretarz konsulatu francuskiego w Civitavecchia w 1836 r. [przypis redakcyjny]
118. for my futurs writings — za to, co napiszę w przyszłości. [przypis redakcyjny]
119. San Remo — anagram Saint-Omer, gdzie przebywała Klementyna Curial w momencie zerwania ze Stendhalem (wrzesień 1826 r.). [przypis redakcyjny]
120. cut here (ang.) — usunąć to [dosłownie: uciąć tu; red. WL]. [przypis redakcyjny]
121. id est (łac.) — to jest. [przypis edytorski]
122. ten zdrajca książę Raguzy — zdrada marszałka Marmont, księcia Raguzy, w kwietniu 1814 r. przesądziła o abdykacji Napoleona. [przypis redakcyjny]
123. w Piemoncie, kraju pani Bazile — Wyznania Russa. [J. J. Rousseau; red. WL]. [przypis redakcyjny]
124. zbrodnia tego hultaja Bourmont pod Waterloo — na cztery dni przed bitwą gen. Bourmont zdezerterował z szeregów armii Napoleona do obozu nieprzyjaciela. [przypis redakcyjny]
125. wdepłem — dziś popr.: wdepnąłem. [przypis edytorski]
126. ...w książce, którą dziś otrzymałem — były to Rozważania o języku francuskim, stanowiące przedmowę do ostatniego wydania Słownika Akademii pióra François Villemain. [przypis redakcyjny]