Tygrysy czy matołki?
Może nie wszyscy wiedzą o tym, że nasza Komisja Kodyfikacyjna w swoim projekcie prawa karnego usunęła karę śmierci. Przypuszczam, że nie wszyscy o tym wiedzą, ile że ogół odnosi się do prac Komisji nad nowym kodeksem z dziwną biernością. Zdawałoby się, że w tak wyjątkowych okolicznościach, gdy dojrzały naród z pełną świadomością tworzy sobie swoje prawa, każde posunięcie kodyfikatorów wywoła dyskusję, komentarze. Komisja pragnie nawet tego; chciałaby mieć w społeczeństwie współtwórcę, pomocnika; w tym celu ogłasza drukiem projekt kodeksu w każdorazowej jego fazie; ale na próżno, nikt się nim nie interesuje. Zarówno ulgi jak srogości pp. prawodawców spotykają się z jednaką apatią. Tak jak obojętnie przyjęto zniesienie kar za sodomię, tak samo, gdyby pan Makowski z panem Rappaportem, zszedłszy się na ten upał przy mazagranie241, uchwalili np. sto bambusów w pięty za pomacanie kuzynki w trzecim stopniu pokrewieństwa, wszyscy przyjęliby to z równą flegmą.
Toż samo w stosunku do kary śmierci. Jeden z najbardziej zasadniczych punktów nowoczesnego prawa, rzecz która od lat była w innych krajach przedmiotem tylu walk i dyskusji! I oto teraz, gdy przyszła u nas okazja praktycznej w tej mierze decyzji, znów ta sama obojętność. Tak jeszcze nie przywykliśmy do decydowania o sobie!
Komisja Kodyfikacyjna nie lubi być z zasady liberalniejsza od społeczeństwa; czekała, aby ktoś żądał od niej usunięcia kary śmierci, aby ją ktoś zgwałcił, zmusił; — czekała na próżno, i — ostatecznie usunęła karę śmierci sama.
Faktycznie, rzecz prosta, nowy kodeks nie obowiązuje jeszcze, brak po temu formalności, ostatnich sankcji. Niemniej faktem jest, że prawodawstwo nasze już się wypowiedziało, że moralnie w prawie polskim kara śmierci nie istnieje, że nie ma na nią miejsca. Zdawałoby się, że fakt ten powinien stanowić poważną dyrektywę dla naszych sądów; że sprawą dobrych obyczajów sądownictwa będzie od tej chwili kary tej nie wymierzać, a przynajmniej o ile można jej unikać. Wprawdzie poszczególne dzielnice rządzą się prowizorycznie ustawami odziedziczonymi po zaborcach, ale to prowizorium, które może być konieczne dla ogólnego porządku, nie może chyba odnosić się do rzeczy tak zasadniczej, jak życie ludzkie. Niedopuszczalne jest, aby to życie było inaczej ważone w jednej dzielnicy, a inaczej w drugiej, aby było wystawione na loterię przypadku. Należałoby tedy milczącą zgodą przyjąć, że już dzisiaj prawo w Polsce kary śmierci nie zna.
Tymczasem co się dzieje? W dzielnicach, w których istnieje jeszcze — aż do unifikacji kodeksu — kara śmierci, nigdy sądy tak lekkomyślnie się z nią nie obchodziły jak właśnie teraz, nigdy wyroki śmierci nie szalały tak jak w tej chwili. Oto w Małopolsce, w ciągu miesiąca, wydano pięć wyroków śmierci, jeden głupszy i dzikszy od drugiego. Zaczęło się we Lwowie wyrokiem śmierci przez powieszenie („zostaniesz powieszony za szyję i będziesz wisiał tak długo, aż nastąpi śmierć”, tak brzmi piękna starodawna formuła wyroków śmierci w Anglii) na trzech młodych ludzi za przechowywanie czy też powielanie druków komunistycznych. Trudno orzec, czy wyrok bardziej okrutny, czy bardziej bezmyślny, ale szkodliwy i antypaństwowy na pewno. Wykonany nie będzie — do tegośmy jeszcze nie doszli — a co nam zaszkodzi, to zaszkodzi. W czasie świeżego zjazdu Pen Clubu242 i wizyty wielu cudzoziemców, dużo było o tym wyroku mowy; okazało się, że obiega on całą prasę europejską, że prasa niemiecka zwłaszcza rozpisuje się na ten temat przeciw „polskiej reakcji”. Pisze się o krwiożerczych faszystowskich sędziach, o sługach tyranii, ale ani jedno z pism nie wspomni, że chodzi tu o sąd przysięgłych, że ci rzekomi „słudzy tyranii” to są w istocie wolni „przedstawiciele ludu”, czyli po prostu dwunastu tępych ćwoków, którzy nie rozumieją nic, nie orientują się w niczym, nie umieją obchodzić się z delikatnym narzędziem prawa. Podobno byli wręcz skonsternowani, kiedy usłyszeli ostateczny rezultat własnego wyroku i kiedy się spostrzegli, co za następstwa pociągnęła ich odpowiedź na misterne pytanka sądu! Na gwałt zaczęto... czynić przygotowania do kasacji!
Jeszcze nie minęło fatalne wrażenie, wywołane tym wyrokiem, nowa sensacja: przysięgli w Tarnowie skazali na powieszenie matkę za zabicie nieślubnego niemowlęcia. Gdzie ci ludzie żyją, chyba na księżycu! Toć od roku blisko toczy się w Polsce wielka dyskusja na temat „piekła kobiet” i tragedii nieślubnego macierzyństwa. Wypowiadali się na ten temat prawodawcy, prokuratorzy, lekarze, działacze społeczni, korporacje; wszyscy wołali głośno, że nieludzkim i głupim jest zrzucać całe brzemię odpowiedzialności na kobietę tam, gdzie sprawców złego jest dwoje (przy czym ten drugi może łatwo zasiadać jako sędzia na ławie przysięgłych); że barbarzyństwem jest karać ją z całą bezwzględnością, gdy się nie czyni nic dla ulżenia jej doli; że zbrodniczą obłudą jest ujmować się krwawo za dzieckiem, gdy się nic nie czyni dla jego ochrony. Duch humanitaryzmu powiał z całej tej dyskusji. I znów te ćwoki — tym razem tarnowskie — wyciągnęły z tego jeden wniosek: powiesić!
Też wyrok, który nigdy nie będzie wykonany. Posypały się z jego powodu protesty stowarzyszeń kobiecych; przypomniano zarazem, że instytucja przysięgłych nie może reprezentować całego społeczeństwa i sądzić tragedii specyficznie kobiecych, skoro ze składu tych sądów wyłączono kobiety, rzekomo zrównane w pełni praw obywatelskich z mężczyznami. Słowem, wyrok ten, mimo iż równie bezmyślny, oddał może pewne usługi przez to, że zelektryzował leniwą opinię.
Przemawiając z mojej strony przeciw temu wyrokowi, wyraziłem przypuszczenie, że pp. przysięgli nie wydaliby tak srogiego werdyktu, gdyby chodziło o mężczyznę, który np. zabił w „afekcie” kobietę. (Wymiar sprawiedliwości łatwo podlega zabarwieniu uczuciowemu: swojego czasu, znany był wyrok sędziów w Monachium, skazujący na pół roku ciężkiego więzienia kelnera za to, że lał za dużo piany do piwa).
Otóż stwierdzam, że pomyliłem się gruntownie, przypisując pp. przysięgłym chociażby te specyficznie męskie uczucia ludzkości.
Jakby w odpowiedzi na moje uwagi, zapadł tuż potem, w ostatnich dniach, nowy wyrok — znowuż sąd przysięgłych w Małopolsce, w Krakowie — tym razem na mężczyznę, na jakiegoś chłopka, który zastrzelił dziewczynę, bo nie chciała wyjść za niego. Skazano go na powieszenie. Nowy idiotyzm. Zapewne, zabijać dziewczynę, to nie jest sposób regulowania pretensji miłosnych, ale z drugiej strony zbrodnia ta w niczym nie usprawiedliwia takiego wyroku. Nawet stanąwszy na gruncie kary śmierci, której — powtarzam — prawo polskie nie uznaje, nie można tak niwelować, nie można traktować na równi z bandytą, z mordercą-recydywistą, człowieka działającego pod wpływem chwilowego szału, człowieka, który po ekspiacji mógłby spokojnie wrócić na łono społeczeństwa. Cóż w takim razie, aby zaspokoić poczucie sprawiedliwości i stopniowania kary, będą czynić sądy z najgorszymi zbrodniami? Chyba wrócimy do rozrywania ich końmi, lub, aby iść z duchem nowoczesnej techniki, rozrywania motocyklami?
Można żartować na ten temat, bo, powtarzam, do wykonania ani jednego z tych idiotycznych wyroków nie przyjdzie; bądź co bądź dowodzą one, że coś się psuje w tej dziedzinie, że instytucja przysięgłych, których pierwszym zadaniem jest sądzić po ludzku, mija się zbyt często ze swoim celem. W ogóle dość dalecy dziś jesteśmy od zabobonów „ludowładczych”, które niegdyś kazały widzieć w sądach przysięgłych idealne narzędzie sprawiedliwości. Przeciwnie, do instytucji tej odnoszą się w ostatnim czasie doświadczeni i humanitarni prawnicy nader krytycznie, widzą w niej bardzo poważne wady. Gdy inne kraje, reformując swoje sądownictwo, kasują sądy przysięgłych, myśmy przyjęli je bezkrytycznie. Warto byłoby jeszcze przedyskutować tę rzecz na nowo. Te trzy wyroki najzupełniej uprawniają do rewizji.
Bo to już zaczyna być masowe zjawisko, to wywijanie pp. przysięgłych pętlą stryczka, tam gdzie zwykły sąd poprzestałby na paru latach więzienia. Niechże jakaś specjalna komisja ekspertów uda się do Małopolski celem zbadania stanu psychicznego pp. przysięgłych; niech się wyjaśni, skąd się bierze ta psychoza krwiożerczości; niech się dowiemy, czy to są tygrysy, czy tylko matołki, które, uzbrojone w przeżytki austriackiego kodeksu, urągają bezmyślnie ludzkim zasadom naszych prawodawców.
Co do mnie, nie chcę czynić pp. przysięgłym tej krzywdy, aby wierzyć w ich szczególną krwiożerczość; wolę raczej przyjąć ową drugą ewentualność, choćby nawet ona miała być któremu z panów sędziów osobiście przykrzejsza. Raczej skłonny jestem widzieć tu jakąś ciuciubabkę biurokratyczną, wynikłą z niedostatecznego orientowania się panów przysięgłych w technice sądowej, z tego, że kto inny pytania stawia, kto inny na nie odpowiada, a kto inny wydaje werdykt, przy czym odpowiedzialność rozkłada się tak misternie, że nie wiadomo w końcu, kto ją ponosi. Trzeba by to jakoś zunifikować, bodaj w ten sposób, aby ten, kto skazuje, wykonywał wyrok. Prawo żąda, aby prokurator był obecny przy egzekucji; posuńmy się jeszcze o krok: może by panowie przysięgli sami wieszali? Hulać, to hulać!
Mój wróg z Algieru
Każdy ma swoich wrogów, ale zwykle o miedzę. Ja szczycę się tym, że mam wroga w Algierze. Nie wiem, kto on zacz, ani jak się nazywa; poznaję go tylko po znaczku pocztowym. Co jakiś czas otrzymuję z Algieru swój własny artykuł, pozakreślany czerwonym ołówkiem, opatrzony mniej lub więcej grubiańskimi uwagami. Tym razem przesłał mi, ów nieznajomy cenzor, niedawny mój felieton pt. „Znasz-li ten kraj” z następującym dopiskiem:
Chociaż dla galileuszy rozum nie jest obowiązkowy, jednak coś niecoś wiadomości o tym, co piszą, ich również obowiązuje. Connais tu le pays, où fleurit l’oranger nie jest Moniuszki (!!!) lecz Gounoda.
Szanowny czytelniku z Algieru! Nie znając pańskiego nazwiska ani adresu, odpowiadam panu uprzejmie na tej drodze, iż
1) wyzwiska dzielnicowe są u nas dawno niemodne;
2) Moniuszko napisał pieśń do słów Adama Mickiewicza Znasz-li ten kraj (podług Goethego);
3) aria Connais-tu le pays jest z opery Mignon, a tym samym (co zresztą obojętne) jest nie Gounoda, ale Thomasa243. Czyli, co słowo, to bąk.
A teraz, kochany panie z Algieru, ciekaw jestem bardzo, jak się pan zachowa. Czy też będzie się pan poczuwał do tego, aby przeprosić niesłusznie napastowanego spokojnego pisarza? Niech się pan dobrze zastanowi, co pan uczyni. Czterdzieści wieków ludzkiego głupstwa patrzy na pana z pobliskich244 piramid.
Swoją drogą, zadumałem się nad tym, kto to być może ten czytelnik z Algieru. Co za losy go tam zagnały? Czemu się tam marnuje? Sądząc z tej próbki, mógłby zająć w kraju poczesne stanowisko; pomnożyłby zwartą falangę pogromców Boya, byłby im walną odsieczą w dyskusjach, wspierałby ich rzeczowymi argumentami, karierę by chłop zrobił. Kto wie, może z czasem wyszedłby na czołowego publicystę...
Kto by wątpił o tym, ten niech sobie przejrzy głosy, jakie się rozlegały w pewnym odłamie prasy z powodu sztuki Cyjankali245. Ach, i na ten rozgardiasz patrzy z piramid czterdzieści wieków głupstwa!
Te demonstracje! Grają w Warszawie sztukę pierwszy raz, jeszcze nieznaną. Pierwszego wieczora przychodzi do teatru tłum młodzieży, uzbrojonej z góry w bomby cuchnące, z mocnym postanowieniem przerwania widowiska. Powtarza się to samo na premierze prasowej, z tą różnicą, że przynoszą w kieszeniach kamienie i że bomby cuchnące padają w stronę recenzentów, którzy tam przyszli pełnić swój obowiązek! Zdawałoby się, że głos krytyków teatralnych, bez względu na barwę pisma, w jakim piszą, może być tylko jeden: głos najżywszego potępienia. Przeciwnie: tu i ówdzie obłudne restrykcje przeciw „metodom”, ale równocześnie powoływanie się na „żywiołowy odruch” publiczności, i — w rezultacie — aprobata!
Żywiołowy odruch! Może i mógłby być jaki. Są w Cyjankali pewne sceny, na które wyobrażam sobie, iż mógłby ktoś z publiczności zareagować protestem. Ale niechże to będzie w istocie odruch i niech to będzie publiczność, a nie garść chłopaków wysyłanych systematycznie na każdy posterunek ciemnoty. W Poznaniu na zeszłorocznym odczycie Kadena-Bandrowskiego246 byli tacy, którzy nawet nie wiedzieli, na czyj odczyt ich posłano; skoro się pokazał Kaden, ryczeli jak opętani: „Precz z Boyem-Żeleńskim”, a niektórzy, gorliwsi: „Precz z Francją” (!). Tyleż uświadomienia wykazali manifestanci i tutaj. Nie doczekali nawet dla przyzwoitości punktu, gdzie można było demonstrować; cisnęli swoje bomby cuchnące zaraz z początku, w chwili, gdy biedna matka czworga dzieci pyta, skąd wziąć dla nich mleka i chleba. Nic dziwnego, że potem, kiedy przyszły istotnie drażliwe sceny, nie mogło być mowy o żadnym odruchu ani proteście. Nawet dla zorganizowania głupstwa trzeba pewnej inteligencji.
Dostałem list od świadka tych wydarzeń. Pisze, że zgroza go brała, gdy patrzał, do jakiej roli daje się użyć nasza młodzież. „Co za lekarze (pyta) wyrosną z tych młodych medyków, którzy zgniłymi jajami walczą o monopol dla akuszerek i bronią zakażenia krwi jako jedynego rozwiązania trudnej kwestii społecznej?”. W istocie cóż za paradoksy w naszym życiu! Więc burzycielami, którzy szturmują do zmurszałej i morderczej ustawy, są tacy „komuniści”, jak siedemdziesięcioparoletni prezydent Sądu Apelacyjnego Czerwiński, jak nie mniej poważny prezes Sądu Najwyższego Mogilnicki, a broni świętych okopów cuchnącymi gazami przeciw tym „komunistom” młodzież! Trudno o komiczniejszą zamianę ról; ale to jest cechą świętoszków, organizatorów tej całej hecy, że nie mają za grosz poczucia humoru.
Mimo woli uśmiechnąłem się do siebie. Przypomniała mi się jedna wizyta. Swojego czasu, recenzent pewnego pisma zagrzewał młodzież (tę samą), aby „żywiołowo” (tak samo) protestowała przeciw Dziejom Grzechu w Teatrze Polskim. W jakiś czas potem, krytyk ów napisał dość w istocie plugawą farsę. Widocznie powstała idea odwetu, bo w kilka dni po premierze przyszło do mnie dwóch studentów. Zwierzyli mi się, że młodzież chce demonstrować przeciw sztuce i że przyszli poradzić się mnie jako krytyka, który akt i która scena byłyby do tego celu najwłaściwsze. Ci przynajmniej traktowali rzecz sumiennie! Wyśmiałem chłopców i odesłałem ich do domu; ale daję słowo, że przy odrobinie zachęty z mojej strony, najzupełniej było w mojej mocy inspirować „żywiołowy gniew ludu”.
Ale czegóż dziwić się młodzieży. Czytajcie niektórych dorosłych, co wypisują dzisiaj. W stosunku do samego zagadnienia, cóż za poziom, co za ciemnota! Można się na nie patrzeć tak czy inaczej; ale nie wolno nie wiedzieć, że regulacja urodzeń i wszystko, co się z nią wiąże, to jeden z najistotniejszych problemów dzisiejszej doby, rzecz, nad którą głowią się prawodawcy, o którą toczą się zacięte walki w społeczeństwach, która w każdym kraju przedstawia się z gruntu inaczej, że to jest wielki ruch, który może zmieni postać świata. Krytyk teatralny, wciąż z zawodu swego zmuszony ocierać się o wszelkie zagadnienia, nie może mieć horyzontów Pipidówki. Cóż więc pomyśleć, kiedy w jednej z recenzji czyta się takie np. figlarne ironizowanie:
Rozwiązanie zagadnienia? Nic prostszego... Skoro 800.000 kobiet i tak się operacjom poddaje — należy te niedozwolone zabiegi ulegalizować. Wychodząc z założeń tego rozumowania, można by ułożyć inny jeszcze prostszy sylogizm: skoro rocznie dokonywanych jest pięć milionów kradzieży, należy kradzież ulegalizować...
O, piramidy, zasłońcie twarze! Czy ten dziennikarz nic nie słyszał o pracach naszych kodyfikatorów, którzy właśnie idą po linii legalizacji poronień, w wypadkach poważnej konieczności i że rozszerzają tę konieczność na tzw. „wskazania społeczne”? Czy nic nie słyszał o opiniach zjazdu prawników, o rezolucjach towarzystwa kryminologicznego, o głosach tuzów naszego sądownictwa, że tak sobie rozkosznie szczebiocze na ten krwawy i tragiczny temat? Zamiast wdawać się w dyskusję, odpowiem jedną historyjką, ściśle autentyczną.
Jeden z naszych sędziów wszczął rozmowę z młodym i ruchliwym adwokatem na temat poronień. W pewnym momencie sędzia zniża głos i mówi: „Panie, pan jest kawaler, zna pan tylu ludzi, tylu lekarzy, niech mnie pan ratuje. Żona moja zaszła w ciążę, a my absolutnie nie możemy sobie pozwolić na jeszcze jedno dziecko. Jestem w rozpaczy, nie mam pojęcia, gdzie by się obrócić i żeby to nie za wiele kosztowało. Niech mi pan powie”... Tamten odpowiedział: „Dobrze, panie sędzio, ale pod jednym warunkiem. Da mi pan słowo honoru, że pan nigdy nie wyda wyroku przeciw kobiecie w tym położeniu”. I sędzia to słowo honoru dał... Otóż, nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której sędzia zagadnąłby młodego prawnika tak: „Drogi panie, pan jest młody, ruchliwy, niech mi pan powie, gdzie by można było coś bezpiecznie zwędzić”. A tamten żeby odpowiedział: „Dobrze, panie sędzio, powiem panu, ale pod warunkiem, że pan nigdy nie skaże żadnego złodzieja”.
Tak więc porównanie z kradzieżą nie tylko kuleje, ale leży, leży na pysk. Częsty los porównań... Ale jak nazwać, czy tylko ignorancją, wystąpienie innej znów gazetki, która, aprobując oczywiście bombardowanie cuchnącymi bombami recenzentów i zaproszonych do teatru gości, pisze, między innymi: „Cyjankali usprawiedliwia zbrodnię karaną przez nasz kodeks karny...”
Jaki nasz? Czyj nasz? Czy ten publicysta, który przecież nie jest z Algieru — nie wie, że naszego kodeksu karnego jeszcze nie ma, a działają na naszych ziemiach zastarzałe kodeksy państw zaborczych, rosyjski, austriacki i pruski? Nasz kodeks istnieje dopiero jako projekt kodeksu, już ogłoszony drukiem, ale jeszcze nie prawomocny. Czy ten mądrala nie wie, że nasz kodeks — w drugim czytaniu — właśnie rozwiązuje kwestię w duchu sztuki Wolffa; że, wedle jego brzmienia, dziewczyna w położeniu Hety nie tułałaby się w rozpaczy, ani nie szłaby w mordercze ręce akuszerki, ani nie ginęłaby na zakażenie krwi, bo każdy lekarz będzie mógł z czystym sumieniem udzielić jej pomocy? A jeżeli wie, to czy nie jest co najmniej dziwne ze strony polskiego dziennikarza zatajać humanitarne ustawy przyszłego polskiego kodeksu, a wygrywać przeciw niemu stary kodeks carski jako nasz? O, jakże głęboko wycisnęło się w niektórych mózgach piętno niewoli!
Widzę, że daleko odbiegłem od mojego wroga z Algieru. Jakby tu do niego wrócić, aby skończyć tę gawędę? Chyba zaproszeniem, serdecznym zaproszeniem. Wracaj do kraju, kochany rodaku. Wracaj, póki jeszcze grają sztukę Cyjankali. Wmieszasz się do dyskusji, znam cię, czym prędzej się wmieszasz; i, choć z wykształcenia jesteś — jak widzę — raczej muzykologiem, jestem przekonany, że powiesz nam ważkie i interesujące słowo także i w tej kwestii. A piramidy będą słuchać i kiwać głowami...
Przypisy:
1. wolant (daw.) — tu: korkowa piłeczka z piórkami, lotka, używana w grze w wolanta, przeznaczona do odbijania rakietkami ponad siatką. [przypis edytorski]
2. qu’allait il faire dans cette galère (fr.) — cóż miałby robić na tej galerze; słynny cytat z Szelmostw Skapena Moliera. [przypis edytorski]
3. Adalberg, Samuel (1868–1939) — historyk, paremiolog, tj. badacz przysłów. [przypis edytorski]
4. Rabelais, François (ok. 1484–1553) — fr. pisarz, lekarz i mnich, autor powieści Gargantua i Pantarguel. [przypis edytorski]
5. Chateaubriand de, François-René (1768-1848) — fr. pisarz i polityk, autor m.in. powieści poetyckiej René oraz opowiadania Atala, czyli Miłość dwojga dzikich na pustyni. [przypis edytorski]
6. leczenie abortywne (daw.) — leczenie profilaktyczne. [przypis edytorski]
7. Ehrlich, Paul (1854–1915) — niem. naukowiec, wynalazca leku przeciw kile; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny. [przypis edytorski]
8. Ibsen, Henrik (1828–1906) — norweski dramatopisarz, reżyser, dyrektor teatru, autor m.in. dramatów Dzika kaczka, Nora czyli dom lalki, Peer Gynt. [przypis edytorski]
9. Hermant, Abel (1862–1950) — fr. pisarz, autor powieści i sztuk teatralnych. Abla Hermant — dziś popr. odmiana nazwiska: Abla Hermanta. [przypis edytorski]
10. Baszkircewa, Maria Konstantinowna (1858–1884) — malarka i rzeźbiarka, pochodząca z rosyjskiej rodziny arystokratycznej, znana jako autorka pisanego po francusku dziennika, który został opublikowany po jej śmierci. [przypis edytorski]
11. trojka — zaprzęg trzykonny, typowy w XIX-wiecznej Rosji. [przypis edytorski]
12. Giraudoux, Jean (1882–1944) — fr. pisarz, dramaturg. [przypis edytorski]
13. epruwetka (daw., z fr.) — probówka. [przypis edytorski]
14. Larousse — wydawnictwo encyklopedyczne założone przez francuskiego pisarza, leksykografa Pierre’a Larousse; mały Larousse to podręczny słownik języka francuskiego. [przypis edytorski]
15. Arct, Michał (1840–1916) — wydawca i współautor Słownika ilustrowanego języka polskiego oraz Słownika wyrazów obcych. [przypis edytorski]
16. Konar, Aleksander Alfred a. Konar, Alfred Aleksander (1862–1941) — pisarz, autor m.in. powieści Ojcowie i my, W pogoni za szczęściem. Powieść z czasów przedwojennych, Siostry Malinowskie itp. Odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury za wybitną twórczość literacką w 1935 r. Zginął w getcie warszawskim. [przypis edytorski]
17. Brückner, Aleksander (1856–1939) — filolog, historyk kultury i literatury polskiej, członek Akademii Umiejętności. [przypis edytorski]
18. Trzaska, Evert i Michalski — wydawnictwo Księgarnia i Dom Wydawniczy TEM, założone w 1920 r. przez księgarzy Władysława Trzaskę i Jana Michalskiego oraz handlowca Ludwika Everta. [przypis edytorski]
19. Orgelbrand, Samuel (1810–1868) — wydawca, encyklopedysta; prowadził też drukarnię, księgarnię i wypożyczalnię książek. Zorganizował powstanie 28-tomowej Encyklopedii Powszechnej (1859–1868). Pochodził z tradycyjnej rodziny żydowskiej, był zwolennikiem asymilacji Żydów w polskim społeczeństwie. [przypis edytorski]
20. Encyklopedia Sikorskiego — Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, powstała z inicjatywy Saturnina Sikorskiego, wydawcy i dziennikarza. Nie została ukończona: w latach 1892–1914 ukazało się 55 tomów, do litery P. [przypis edytorski]
21. półkule magdeburskie — doświadczenie fizyczne z 1654 r., które zademonstrował w Magdeburgu Otto von Guericke (niem. polityk i uczony, 1602–1686); był to efektowny dowód na istnienie powietrza i działanie ciśnienia. Po wypompowaniu powietrza spomiędzy dwóch doskonale dopasowanych półsfer próbowano je rozdzielić, do czego okazała się niezbędna siła kilkunastu koni. [przypis edytorski]
22. Wolff, Gustaw a. Wolff, Kazimierz Gustaw (1872–1951) — pisarz, księgarz i wydawca, syn Augusta Roberta Wolffa (1833–1910), współzałożyciela wydawnictwa Gebethner i Wolff. [przypis edytorski]
23. Mortkowicz, Jakub (1876–1931) — księgarz, popularyzator czytelnictwa, wydawca m.in. polskich tłumaczeń Nietschego. Współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych RUCH. [przypis edytorski]
24. Steinsberg, Marian (1887–1943) — księgarz, wydawca m.in. Skamandrytów i Witkacego. [przypis edytorski]
25. Am Tische war noch ein Plaetzchen, da hast du, mein Liebchen, gefehlt (niem.) — Przy stoliku było jedno puste miejsce, brakowało tam ciebie, kochanie; cytat z wiersza Heinricha Heinego Sie saßen und tranken am Teetisch (Siedzieli i pili herbatkę), opisującego salonową dyskusję na temat miłości. Cytat pochodzi z ostatniej strofki i wskazuje na niedopowiedzenie: ten, kto wie naprawdę, czym jest miłość, milczy. [przypis edytorski]
26. paraliż postępowy (daw.) — porażenie postępujące, późne objawy kiły obejmujące narządy wewnętrzne i układ nerwowy. [przypis edytorski]
27. Proboszcz wśród bogaczy — Mon curé chez les riches, sztuka napisana przez André de Lorde’a i Pierre’a Chaine’a na postawie powieści Clémenta Vautela. [przypis edytorski]
28. sempiterna (daw. żart.) — tyłek. [przypis edytorski]
29. dowiedziawszy się — tu właśc.: dowiedzieliśmy się. [przypis edytorski]
30. tumor paedagogicus, właśc. timor paedagogicus (łac.) — gra słów, zamiast timor paedagogicus: lęk przed nauczycielem (tj. szacunek dla autorytetu), dowcipny autor listu pisze tumor: guz. [przypis edytorski]
31. musa paidike (gr. Μοῦσα παιδική) — muza chłopięca, poezja homoerotyczna; od nazwy zbioru epigramatów Stratona z Sardes (II w. n.e.), wchodzących w skład Antologii Palatyńskiej. [przypis edytorski]
32. Sublimierung (niem.), sublimacja — termin psychologiczny, wprowadzony przez Zygmunta Freuda, określający jeden z mechanizmów obronnych osobowości człowieka. Sublimacja to zastąpienie instynktownych działań (np. niskiego popędu) dążeniem do celów wzniosłych i pożytecznych. [przypis edytorski]
33. zakład w Studzieńcu — zakład poprawczy dla chłopców w Studzieńcu pod Żyrardowem, założony w 1876 r. i funkcjonujący nadal w XXI w.; w 1929 r. w zakładzie wybuchł skandal, kierownictwo usłyszało oskarżenia o złe zarządzanie, nadużycia i malwersacje finansowe, placówka przeszła pod zarząd Ministerstwa Sprawiedliwości i została zreorganizowana. [przypis edytorski]
34. Potiorek, Oskar (1853–1933) — austriacki generał. [przypis edytorski]
35. Galgotzy von, Anton (1837–1929) — austriacki generał. [przypis edytorski]
36. Caillavet de, Gaston Arman (1869–1915) — fr. dramatopisarz. [przypis edytorski]
37. Flers de, Robert (1872–1927) — fr. librecista, dramatopisarz, dziennikarz. [przypis edytorski]
38. Wanderbewegung — chyba Wandervogelbewegung? [Wandervogel (niem.: Wędrowne ptaki) to nazwa powstałego w 1898 r. w Niemczech ruchu młodzieżowego, promującego turystykę, tężyznę fizyczną i miłość do przyrody; ruch prekursorski w stosunku do niem. skautingu; niem. Bewegung: ruch. Red. WL]. [przypis autorski]
39. Wanderbewegung als erotische Erscheinung, właśc. Die Wandervogelbewegung als erotisches Phänomen (niem.) — Fenomeny erotyczne w „Ruchu Wędrownych Ptaków”; praca Hansa Blühera z 1912 r. [przypis edytorski]
40. rękopis starego wierszyka, idiotycznego zresztą, który znacie ze Słówek: Ludmiła — w tym miejscu w publikacji źródłowej zamieszczono reprodukcję austriackiego formularza, a obok rękopis wiersza Ludmiła; podpis pod reprodukcją: Znaleziony rękopis utworu Boya, lekarza kolejowego. [przypis edytorski]
41. bremza — duże koło na tylnej ścianie wagonu kolejowego, uruchamiające dodatkowy hamulec. [przypis edytorski]
42. frei (niem.) — wolny, otwarty. [przypis edytorski]
43. halt (niem.) — stop; stój. [przypis edytorski]
44. Il est cocu, le chef de gare (fr.) — Naczelnik stacji jest rogaczem; słowa fr. piosenki, powiedzonko do dziś popularne we Francji. W 1925 r. ukazała się komedia o tym tytule, której autorami byli André Mouëzy-Éon i Nicolas Nancey. [przypis edytorski]
45. rajfurstwo (daw.) — stręczycielstwo. [przypis edytorski]
46. omentra (daw. gw.) — geometra; na wsi w XX w. pojawienie się geometry, tj. geodety, było kojarzone ze zmianami własności ziemi, czyli z zagrożeniem. [przypis edytorski]
47. sufragan — biskup pomocniczy. [przypis edytorski]
48. urzędowy protokół c. k. policji krakowskiej — w publikacji źródłowej zamieszczono w tym miejscu reprodukcję poniższej notatki odręcznej. [przypis edytorski]
49. Asnyk, Adam (1838–1897) — poeta, dramatopisarz; członek Rządu Narodowego podczas powstania styczniowego. [przypis edytorski]
50. Gall, Jan (1856–1912) — kompozytor i dyrygent. [przypis edytorski]
51. Ale z pewnością rzadko kto wie, w jakim wieku był Asnyk, kiedy tworzył ten bardzo osobisty i do wiadomej osoby pisany wierszyk. Otóż miał lat... trzydzieści pięć. — Adam Asnyk ożenił się dwa lata później, w 1875 r. [przypis edytorski]
52. Woronow, Siergiej (1866–1951) — fr. chirurg pochodzenia ros., słynny z powodu eksperymentów z przeszczepianiem człowiekowi tkanki jąder od małp w celu odmłodzenia ludzkiego organizmu. [przypis edytorski]
53. miesiąc (poet.) — księżyc. [przypis edytorski]
54. Recenzja z sądu najwyższego — patrz: Mój proces (Plotki, plotki...) oraz Prawo autorskie fikcją? i Kapelan więzienny (Pijane dziecko we mgle). [przypis autorski]
55. Beaupré, Antoni (1863–1937) — dziennikarz, redaktor naczelny krakowskiego „Czasu”. [przypis edytorski]
56. Zborowski, Samuel — rotmistrz królewski i hetman kozacki, ścięty w 1584 r. na dziedzińcu zamku wawelskiego za spiskowanie przeciw królowi Stefanowi Batoremu. [przypis edytorski]
57. za pomocą interpolacji — tutaj w broszurze odsyłacz: Przez interpolację rozumie Słownik języka polskiego M. Arcta „fałszowanie tekstu przez wtrącanie wyrazów lub zdań nie istniejących w oryginale”. [przypis autorski]
58. „Herr Doktor, diese ewige Literaturschreiberei werd ich nicht dulden!” (niem.) — Panie doktorze, ta cała pisanina nie będzie tolerowana. [przypis edytorski]
59. Lespinasse de, Julie (1732–1776) — fr. pisarka, prowadziła w Paryżu salon, w którym bywali m.in. encyklopedyści. Pisywała listy do swoich przyjaciół, także do hrabiego de Guiberta, w którym była zakochana. [przypis edytorski]
60. Guibert de, Jacques-Antoine-Hippolyte (1743–1790) — fr. wojskowy, autor cenionych traktatów o tematyce militarnej. [przypis edytorski]
61. table d’hôte (fr.: stół dla gości) — posiłki w hotelu lub pensjonacie, podawane o stałych porach wszystkim gościom. [przypis edytorski]
62. écrasez l’infâme (fr.) — zniszczcie tę hańbę. Wezwanie, które często powtarzał Voltaire w swoich listach. Hańbą były według Voltaire’a przesądy, zakłamanie, fanatyzm religijny. [przypis edytorski]
63. calomniez, calomniez, il restera toujours quelque chose (fr.) — szkalujcie, szkalujcie, zawsze coś przylgnie. [przypis edytorski]
64. last not least (ang.) — ostatni według kolejności, ale nie najmniej ważny. [przypis edytorski]
65. si non e vero (wł.) — jeśli to nieprawda; całość cytatu brzmi: Si non e vero, e ben trovato, jeśli to nie jest prawdziwe, to jednak dobrze wymyślone. [przypis edytorski]
66. to mu jest Hekubą — właśc. What’s Hecuba to him, or he to Hecuba, that he should weep for her? (ang.): ”Cóż z nim Hekuba, on z nią ma wspólnego, żeby aż płakał nad jej losem?”; Wiliam Szekspir, Hamlet akt 2, scena 2. Hekuba a. Hekabe (mit. gr.) — żona Priama, królowa Troi. Straciła wszystkie swoje dzieci podczas wojny trojańskiej. [przypis edytorski]
67. fibry (z fr.) — struny; nerwy (włókna nerwowe). [przypis edytorski]
68. Montaigne, Michał, Montaigne de, Michel Eyquem (1533–1592) — fr. pisarz epoki renesansu, filozof, humanista. Uważany za twórcę eseju jako gatunku literackiego. [przypis edytorski]
69. sou (fr.) — daw. drobna moneta fr. [przypis edytorski]
70. Bourget, Paul (1852–1935) — fr. pisarz, autor powieści psychologicznych, uważany za najlepszego obserwatora obyczajów swoich czasów. [przypis edytorski]
71. Maupassant de, Guy (1850–1893) — fr. pisarz, autor opowiadań obyczajowych. [przypis edytorski]
72. Reçu délicieuse lettre; à quand toi? (fr.) — otrzymałem cudowny list; do kiedy ty? [przypis edytorski]
73. zstokrotniać — dziś: ustokrotniać. [przypis edytorski]
74. Solweg a. Solvejga — bohaterka ludowej opowieści norweskiej Peer Gynt, znanej dzięki dramatowi Henrika Ibsena z muzyką Edvarda Griega. Kobieta, która całe życie czekała na swojego niewiernego ukochanego, Peer Gynta, i dopiero u schyłku życia przekonała go do wierności wyższym ideałom. [przypis edytorski]
75. Oto ów anons — Anons ten, który wiele osób uważało za moje zmyślenie, był, przeciwnie, zupełnie autentyczny; nadeszło na niego na moje ręce kilkadziesiąt zgłoszeń, które wiernie przesłałem nieznanej mi adresatce. [przypis autorski]
76. Jan Maria Michał — ks. Jan Kowalski (1871–1942); polski arcybiskup mariawicki, założyciel i zwierzchnik Kościoła Katolickiego Mariawitów, święty Kościoła Katolickiego Mariawitów; wiezień obozu koncentracyjnego w Dachau, zginął w komorze gazowej w obozie zagłady na zamku Hartheim. [przypis edytorski]
77. mariawici — grupa wyznaniowa wyodrębniona na przełomie XIX i XX w. z katolicyzmu w Polsce. [przypis edytorski]
78. chromać (daw.) — kuleć. [przypis edytorski]
79. wileńska Reduta — Teatr Reduta, założony w 1919 r. w Warszawie przez Juliusza Osterwę i Mieczysława Limanowskiego, pierwszy w Polsce teatr eksperymentalny. W latach 1925–31 przeniesiony do Wilna, w 1931 r. powrócił do Warszawy, gdzie zakończył działalność w 1939 r. [przypis edytorski]
80. Enfantin, Barthélemy Prosper (1796–1864) — francuski socjalista utopijny, teoretyk i jeden z założycieli saintsimonizmu. [przypis edytorski]
81. saintsimonizm — doktryna filozoficzno-społeczna głosząca potrzebę stworzenia nowego porządku publicznego: podział dóbr według zdolności i talentów, solidaryzm społeczny, potępienie własności prywatnej. [przypis edytorski]
82. Kotarbiński, Józef (1849–1928) — pisarz, krytyk teatralny, aktor filmowy i teatralny; w latach 1899–1905 dyrektor teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. [przypis edytorski]
83. Rostand, Edmond (1868–1918) — fr. pisarz, dramaturg. [przypis edytorski]
84. pani Lucyna — Lucyna Kotarbińska, z d. Kleczeńska (1858–1941), żona Józefa Kotarbińskiego, działaczka społeczna i publicystka, wydawczyni wspomnień teatralnych swojego męża. [przypis edytorski]
85. Kisielewski, Jan August (1876–1918) — dramatopisarz, krytyk teatralny, związany z kabaretem Zielony Balonik. [przypis edytorski]
86. Stanisław Tarnowski (1837–1917) — historyk literatury, krytyk literacki, rektor Uniwersytetu Jagielońskiego, prezes Polskiej Akademii Umiejętności. [przypis edytorski]
87. wilia (daw.) — wigilia; w wilię: w przeddzień. [przypis edytorski]
88. Protesilas i Laodamia — dramat Stanisława Wyspiańskiego. [przypis edytorski]
89. Koźmian, Stanisław (1836–1922) — reżyser, krytyk teatralny, publicysta, polityk. [przypis edytorski]
90. Pawlikowski, Tadeusz (1861–1915) — reżyser, dyrektor teatralny. [przypis edytorski]
91. Koriolan — tragedia Wiliama Szekspira. [przypis edytorski]
92. Kean. Geniusz i Szaleństwo — dramat Aleksandra Dumasa (ojca), oparty na wydarzeniach z życia brytyjskiego aktora Edmunda Keana (1787–1833). [przypis edytorski]
93. Ibsen, Henrik (1828–1906) — norweski dramatopisarz, reżyser, dyrektor teatru, autor m.in. dramatów Dzika kaczka, Nora czyli dom lalki, Peer Gynt. [przypis edytorski]
94. Maeterlinck, Maurice (1862–1949) — belgijski dramatopisarz, eseista, pisał po francusku. Odznaczony literacką Nagrodą Nobla. [przypis edytorski]
95. Curel de, François (1854–1928) — fr. dramatopisarz. [przypis edytorski]
96. Strindberg, August (1849–1912) — szwedzki dramatopisarz, powieściopisarz, malarz. [przypis edytorski]
97. Hauptmann, Gerhart (1862–1946) — niem. pisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1912 roku. [przypis edytorski]
98. Urbański, Aureli (1844–1901) — poeta, dramaturg. [przypis edytorski]
99. Heijermans, Herman (1964–1924) — holenderski dramatopisarz. [przypis edytorski]
100. Bjørnson, Bjørnstjerne (1832–1910) — norweski pisarz, autor powieści, dramatów, wyróżniony literacką nagrodą Nobla w 1903 r. [przypis edytorski]
101. D’Annunzio, Gabriele (1863–1938) — wł. dramaturg. [przypis edytorski]
102. Albert wójt krakowski — utwór Stanisława Gabriela Kozłowskiego (1860–1922). [przypis edytorski]
103. Labiche, Eugène (1815–1888) — fr. komediopisarz. [przypis edytorski]
104. Rittner, Tadeusz (1873–1921) — autor dramatów i powieści. [przypis edytorski]
105. Jaksa-Ronikier, Bogdan (1873–1956) — polski pisarz. [przypis edytorski]
106. Kamiński, Kazimierz (1865–1928) — aktor, reżyser. [przypis edytorski]
107. Solski, Ludwik, właśc. Sosnowski, Ludwik Napoleon Karol (1855–1954) — aktor, reżyser, dyrektor teatralny. [przypis edytorski]
108. Mrozowska, Jadwiga (1880–1966) — aktorka, śpiewaczka. [przypis edytorski]
109. Kłosy — warszawski tygodnik ilustrowany, którego głównymi tematami były literatura, sztuka i nauka. Wydawany w latach 1865–1890. [przypis edytorski]
110. Andriolli, Michał Elwiro (1836–1893) — rysownik, ilustrator; uczestnik powstania styczniowego. [przypis edytorski]
111. Pillati, Henryk (1832–1894) — polski malarz, rysownik, karykaturzysta. [przypis edytorski]
112. Kostrzewski, Franciszek (1826–1911) — malarz, ilustrator. [przypis edytorski]
113. Pług, Adam, właśc. Pietkiewicz, Antoni (1823–1903) — pisarz, tłumacz, dziennikarz. Był redaktorem naczelnym tygodnika „Kłosy” w latach 1875–1890. [przypis edytorski]
114. Chrzanowski, Ignacy (1866–1940) — historyk literatury polskiej, profesor UJ. [przypis edytorski]
115. Deotyma — pseudonim literacki Jadwigi Łuszczewskiej (1834–1908). [przypis edytorski]
116. Relacja ta, jak się okazało, niezupełnie ścisła, wywołała szereg sprostowań, które przytaczamy tutaj w kolejnym porządku — tu w tekst felietonu wstawiamy obszerny fragment, który w tekście źródłowym był podany w przypisie i który kończy się na słowach „doprawdy byłoby przeczuleniem dopatrywać się w nich jakiejś ujmy dla osób skądinąd czcigodnych i otoczonych powszechnym szacunkiem” (miejsce to również oznaczono przypisem). Red. WL. [przypis edytorski]
117. Szkoła Główna Warszawska — szkoła wyższa działająca w latach 1862–1869, miała 4 wydziały: prawa i administracji, filologiczno-historyczny, matematyczno-fizyczny i lekarski. Utworzona w budynku po zamkniętym w 1831 r. Uniwersytecie Warszawskim, zamknięta po powstaniu styczniowym. [przypis edytorski]
118. Pietkiewicz, Zenon (1862–1932) — literat, publicysta, tłumacz. [przypis edytorski]
119. doprawdy byłoby przeczuleniem dopatrywać się w nich jakiejś ujmy dla osób skądinąd czcigodnych i otoczonych powszechnym szacunkiem — w tym miejscu kończy się treść podana w wydaniu źródłowym jako przypis. [przypis edytorski]
120. Hodi, właśc. Józef Tokarzewicz (1841–1919) — publicysta, krytyk literacki. [przypis edytorski]
121. Olizarowski, Tomasz August (1811–1879) — dramatopisarz; uczestnik powstania listopadowego. [przypis edytorski]
122. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Ossolineum — fundacja założona we Lwowie w 1817 roku przez Józefa Maksymiliana Ossolińskiego (1748–1826), pisarza, działacza kulturalnego. Prowadziła jedną z największych polskich bibliotek, wydawnictwo i muzeum. Po drugiej wojnie światowej zbiory przeniesiono do Wrocławia. [przypis edytorski]
123. Pan Damazy — komedia Józefa Blizińskiego (1827–1893). [przypis edytorski]
124. Hoffmanowa, Antonina (1842–1897) — aktorka teatralna. [przypis edytorski]
125. zakład w Studzieńcu — zakład poprawczy dla chłopców w Studzieńcu pod Żyrardowem, założony w 1876 r. i funkcjonujący nadal w XXI w.; w 1929 r. w zakładzie wybuchł skandal, kierownictwo usłyszało oskarżenia o złe zarządzanie, nadużycia i malwersacje finansowe, placówka przeszła pod zarząd Ministerstwa Sprawiedliwości i została zreorganizowana. [przypis edytorski]
126. Rossi, Ernesto (1827–1896) — wł. aktor, występował w Warszawie w 1877 i 1878 r. [przypis edytorski]
127. Wielki człowiek do małych interesów — komedia Aleksandra Fredry. [przypis edytorski]
128. wyróść — dziś: wyrosnąć. [przypis edytorski]
129. Świętochowski, Aleksander (1849–1938) — pisarz, publicysta, działacz społeczny. [przypis edytorski]
130. Trapszo, Anastazy Franciszek (1832–1898) — aktor, reżyser, dyrektor teatralny. [przypis edytorski]
131. Qu’il est beau (fr.) — jakie to piękne (lub: jaki on jest piękny). [przypis edytorski]
132. Sacher-Masoch von, Leopold (1836–1895) — austriacki pisarz, dramaturg. [przypis edytorski]
133. Lessing, Gotthold Ephraim (1729–1781) — niemiecki pisarz, krytyk literacki, dramaturg. [przypis edytorski]
134. Nie wspominam mego „świętopierza”, bo to wypadło opłakanie — patrz: Boy, Pijane dziecko we mgle. [przypis autorski]
135. Soulié, Frédéric (1800–1847) — fr. pisarz, dramaturg. [przypis edytorski]
136. Pérès, Jean-Baptiste (1752–1840) — fr. fizyk, prawnik, bibliotekarz. [przypis edytorski]
137. władnący — dziś: władający. [przypis edytorski]
138. Ostaszewski, Adam (1860–1934) — naukowiec, wynalazca, konstruktor lotniczy, pisarz i tłumacz, doktor prawa i filozofii; autor kilku bardzo kontrowersyjnych teorii. [przypis edytorski]
139. Dupuis, Charles-François (1742–1809) — fr. uczony i polityk. [przypis edytorski]
140. Niemojewski, Andrzej (1864–1921) — poeta, pisarz, religioznawca. [przypis edytorski]
141. fakta — dziś: fakty. [przypis edytorski]
142. Strauß, David Friedrich (1808–1874) — niem. teolog i filozof. [przypis edytorski]
143. przejście Berezyny — bitwa nad Berezyną (dziś na terytorium Białorusi) 25–29 listopada 1812, w czasie marszu Napoleona na Rosję. [przypis edytorski]
144. Lenartowicz, Teofil (1822–1893) — poeta, etnograf. [przypis edytorski]
145. Biegeleisen, Henryk (1855–1934) — etnograf, historyk literatury polskiej. [przypis edytorski]
146. Spasowicz, Włodzimierz (1829–1906) — krytyk literacki, publicysta, prawnik. [przypis edytorski]
147. Czajkowski, Antoni (1816–1873) — poeta, prawnik, wykładowca prawa na Uniwersytecie Petersburskim; autor m.in. rozprawy O prawach kobiet. [przypis edytorski]
148. Paweł Popiel (1807–1892) — konserwatywny polityk, publicysta. [przypis edytorski]
149. Janiszewski, Jan Chryzostom (1818–1891) — duchowny katolicki, polityk. [przypis edytorski]
150. K(laczko) — Julian Klaczko (1825–1906); krytyk literacki, publicysta, eseista. [przypis edytorski]
151. księdzowie — dziś popr.: księża. [przypis edytorski]
152. ad maiorem Dei gloriam (łac.) — na większą chwałę Bożą. [przypis edytorski]
153. Cieszkowski, August (1814–1894) — działacz społeczny, filozof mesjanizmu polskiego. [przypis edytorski]
154. Anczyc, Władysław Ludwik (1823–1883) — poeta, wydawca, tłumacz. [przypis edytorski]
155. Vade retro, satanae! (łac.) — idź precz, szatanie! [przypis edytorski]
156. Zakład Witrażów S.G. Żeleński — pracownia założona w 1902 r. przez Stanisława Gabriela Żeleńskiego (1873–1914), brata autora. Po jego śmierci zakład prowadziła jego żona Izabela, a potem syn Adam. W XXI w. firma działa nadal, a obok pracowni znajduje się muzeum witrażu. [przypis edytorski]
157. Junkers — tu: samolot niemieckiej firmy założonej przez inżyniera Hugona Junkersa (1859–1935). [przypis edytorski]
158. Fokker — samolot z wytwórni lotniczej założonej przez Holendra Antona Fokkera (1890–1939). [przypis edytorski]
159. aparat — tu: maszyna, tj. samolot. [przypis edytorski]
160. Bokanowski, Maurice (1879–1928) — fr. polityk pochodzenia polskiego, minister ekonomii i finansów. [przypis edytorski]
161. fabryka lubelska — Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz, w latach 1921–1935 produkowały samoloty Lublin. W 1936 roku znacjonalizowane i przekształcone w Lubelską Wytwórnię Samolotów, która działała do 1939 roku. [przypis edytorski]
162. Szymanowska, Zofia herbu Młodzian (1826–1870) — przyrodnia siostra Celiny Szymanowskiej, żona Teofila Lenartowicza. [przypis edytorski]
163. Przed kilku miesiącami ogłosiłem relację o pamiętniku Zofii Szymanowskiej, a raczej o jego fragmencie urywającym się w najciekawszym miejscu, tam gdzie zaczynają się wspomnienia o Adamie Mickiewiczu — Boy-Żeleński, Brązownicy. [przypis autorski]
164. Wołyński, Artur (1844–1893) — historyk, działacz polonijny. [przypis edytorski]
165. Mickiewicz, Władysław (1838–1926) — syn Adama Mickiewicza i Celiny Szymanowskiej, działacz polonijny na emigracji. [przypis edytorski]
166. Wiadomości Literackie — tygodnik kulturalno-literacki, wydawany w Warszawie w latach 1924–1939. [przypis edytorski]
167. Głos Prawdy — czasopismo społeczno-polityczne. [przypis edytorski]
168. Biegeleisen, Henryk (1855–1934) — etnograf, historyk literatury polskiej. [przypis edytorski]
169. Estreicher, Karol (1827–1908) — historyk literatury, biograf, dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej. [przypis edytorski]
170. Karlsbad — niem. nazwa Karlowych Warów, uzdrowiska w zach. Czechach. [przypis edytorski]
171. Kallenbach, Józef (1861–1929) — historyk literatury polskiej. [przypis edytorski]
172. Kuntze, Edward (1880–1950) — historyk, bibliotekarz. [przypis edytorski]
173. Estreicher, Stanisław (1869–1939) — historyk prawa, rektor UJ; aresztowany w niemieckiej akcji wymierzonej przeciw profesorom uniwersyteckim, Sonderaktion Krakau, zmarł w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen. [przypis edytorski]
174. Czas — dziennik wydawany najpierw w Krakowie w latach 1848–1934, potem przeniesiony do Warszawy, gdzie działał do roku 1939. [przypis edytorski]
175. Przecież ja coś miałem z „Czasem”, przypomniałem sobie mętnie... Prawda, proces karny — proces o naruszenie prawa autorskiego, Boy kontra Beaupré. [przypis edytorski]
176. Beaupré, Antoni (1863–1937) — dziennikarz, redaktor naczelny krakowskiego ”Czasu”. [przypis edytorski]
177. Birkenmajer — prawdopodobnie Ludwik Birkenmajer (1855–1929), historyk nauki, astronom, profesor UJ; lub jego syn Aleksander Birkenmajer (1890–1967), bibliotekoznawca, historyk nauk ścisłych, profesor UJ i UW. [przypis edytorski]
178. Bar, Adam (1895–1955) — historyk literatury polskiej, bibliograf. [przypis edytorski]
179. w artykuliku moim W odlewarni brązu — Brązownicy. [przypis autorski]
180. Bouteron, Marcel (1877–1962) — fr. bibliotekarz i historyk literatury. [przypis edytorski]
181. Hańska, Ewelina (1801–1882) — polska arystokratka, siostra pisarza Henryka Rzewuskiego, długoletnia miłość, a w końcu żona Honoré de Balzaka. [przypis edytorski]
182. l’éléphant et ses amours (fr.: słoń i jego życie miłosne) — fragment popularneg na początku XX w. dowcipu, w którym charakterystyczne cechy różnych narodowości ujawniają się w rozprawach naukowych na temat olbrzymiego zwierzęcia. Według tej anegdoty, praca angielska traktowała o polowaniu na słonie, amerykańska nosiła tytuł Elephant and how to make it bigger and better, niemiecka dotyczyła miejsca słonia w systemach filozoficznych, francuska opisywała życie płciowe słoni, natomiast polska rozprawa była zatytułowana Słoń a sprawa polska. [przypis edytorski]
183. Choses vues (fr.: Rzeczy widziane) — książka, w której Hugo opisuje swoją wizytę u umierającego Balzaka, krytykując nieobecność przy boku konającego jego żony, pani Hańskiej. [przypis edytorski]
184. Ewa — tu: Ewelina Hańska. [przypis edytorski]
185. paszkwilem trącące karty Oktawa Mirbeau — fr. pisarz Octave Mirbeau (1848–1917) w swojej książce La 628-E8, w części pt. La Mort de Balzac opisuje ostatnie godziny życia Balzaka, jego agonię i samotność, podczas gdy w pokoju obok jego żona, pani Hańska, spędzała czas na przyjemnościach w towarzystwie swego kochanka, malarza Jeana Gigoux (1806–1894). [przypis edytorski]
186. malakitowy — dziś: malachitowy. [przypis edytorski]
187. Revue des deux mondes (fr.: Przegląd dwóch światów) — fr. periodyk społeczno-literacki, powstał w 1829 r., w XXI w. ukazuje się nadal. Artykuł Apologie de Madame Hanska wydrukowano w numerze z 15 grudnia 1924 r. [przypis edytorski]
188. La véritable image de madame Hańska (fr.) — prawdziwy obraz pani Hańskiej. [przypis edytorski]
189. pani de Sévigné , właśc. Marie de Rabutin-Chantal, markiza de Sévigné (1626–1696) — autorka słynnych listów pisanych do córki, cenionych jako obraz obyczajów epoki. [przypis edytorski]
190. Rotszyldowie, właśc. Rothschildowie — rodzina niemieckich Żydów, zajmująca się bankowością i finansami, jedna z najbogatszych rodzin na świecie. [przypis edytorski]
191. stara Rotszyldowa — Guttle Schnapper (ok. 1753–1849), żona Mayera Amschela Rothschilda (1744–1812) i matka dziesięciorga dzieci. [przypis edytorski]
192. twój ojciec — pierwszy mąż Eweliny Hańskiej, Wacław Hański (1782–1841). [przypis edytorski]
193. są tam same piaski, na których się nic nie rodzi, byłoby wspaniałe wyhodować tam Żydów — Żydzi w Europie tradycyjnie unikali zawodów związanych z uprawą ziemi. [przypis edytorski]
194. Adam — prawdopodobnie Adam Rzewuski (1805–1888), brat Eweliny Hańskiej, generał armii rosyjskiej. [przypis edytorski]
195. Görgey, Artur von, węg. Görgey, Artúr (1818–1916) — generał węgierski, jeden z dowódców węgierskich w czasie powstania Wiosny Ludów 1848 r., w sierpniu 1949 r. po klęsce pod Világos poddał swoje wojska armii rosyjskiej. [przypis edytorski]
196. Bem, Józef (1794–1850) — polski generał, dowódca wojsk węgierskich w powstaniu w 1848 r. [przypis edytorski]
197. barynia (z ros.) — szlachetna pani, dama. [przypis edytorski]
198. quand à sa personne, c’est une... (fr.) — jeśli o nią chodzi, jest ona... [przypis edytorski]
199. ogrody Tuilerii, właśc. Jardins des Tuileries — park w Paryżu, w pobliżu pałacu Louvre, jeden z najstarszych ogrodów francuskich. [przypis edytorski]
200. Przedświt — poemat Zygmunta Krasińskiego. [przypis edytorski]
201. Stendhal, Marie-Henri Beyle (1783–1842) — fr. pisarz epoki romantyzmu. [przypis edytorski]
202. wykończać — dziś raczej: wykańczać. [przypis edytorski]
203. Civitavecchia — miasteczko portowe we Włoszech, ok. 70 km na płn. zachód od Rzymu. [przypis edytorski]
204. rewolucja lipcowa — kilkudniowe powstanie we Francji w 1830 r., w wyniku którego obalony został Karol X Bourbon, a na tron powołano Ludwika Filipa I. [przypis edytorski]
205. Stryjeński, Kazimierz (1853–1912) — tłumacz, wydawca. [przypis edytorski]
206. Martineau, Henri (1882–1958) — fr. krytyk literacki, dziennikarz. [przypis edytorski]
207. La Garçonne (fr.) — Chłopczyca, utwór Victora Margueritte’a (1866–1942), wydany w 1922, wywołał skandal, po którym autorowi odebrano odznaczenie Legii Honorowej. Oburzenie wywołał wówczas opis postępowania bohaterki, która szuka przygód erotycznych, aby wynagrodzić sobie zdradę, jakiej dopuścił się jej narzeczony. [przypis edytorski]
208. Cellini, Benvenuto (1500–1571) — włoski rzeźbiarz, złotnik. [przypis edytorski]
209. Ewa, hrabia Szczerbic, Pochroń — bohaterowie powieści Stefana Żeromskiego Dzieje grzechu. [przypis edytorski]
210. plafon (z fr.: sufit) — sklepienie zdobione malowidłami a. sztukateriami. [przypis edytorski]
211. pawiment (daw.) — dekoracyjna posadzka, np. mozaikowa. [przypis edytorski]
212. autorowie — dziś popr. forma M. lm: autorzy. [przypis edytorski]
213. aktów — dziś popr. forma D. lm: akt. [przypis edytorski]
214. akty — tu dziś raczej: akta. [przypis edytorski]
215. Kraus, Karol, właśc. Kraus, Karl (1874–1936) — austriacki pisarz, publicysta, w latach 1899–1936 wydawca polityczno-literackiego czasopisma „Die Fackel” (pochodnia). [przypis edytorski]
216. Noskowski, Witold (1873–1939) — krytyk literacki, dziennikarz. Tekściarz i kompozytor kabaretu Zielony Balonik. [przypis edytorski]
217. dwa gipsowe mickiewicze (...) jeden z mickiewiczów okazał się być słowackim — dwa popiersia Mickiewicza i Słowackiego; pisownia małą literą oryginalna, świadczy o przedmiotowym traktowaniu tych pamiątek narodowych przez piszącego komornika. [przypis edytorski]
218. na pasek — tu: na handel; dla spekulacji. [przypis edytorski]
219. Jarosy, Fryderyk (1890–1960) — reżyser teatralny, artysta kabaretowy. [przypis edytorski]
220. Karr, Alphonse (1808–1890) — fr. pisarz, dziennikarz; wydawca miesięcznika satyrycznego Les Guêpes (fr.: Osy). [przypis edytorski]
221. Sławek, Walery (1879–1939) — polityk, premier Polski w latach 1930–31 i w 1935; pułkownik Wojska Polskiego, marszałek sejmu. [przypis edytorski]
222. Taaffe von, Eduard (1833–1895) — polityk austriacki, minister spraw wewnętrznych i premier. [przypis edytorski]
223. Nowa Reforma — krakowski dziennik ukazujący się w latach 1882–1928. [przypis edytorski]
224. Pawlikowski, Mieczysław Gwalbert (1834–1903) — pisarz, działacz społeczny i polityczny, publicysta; uczestnik powstania styczniowego. [przypis edytorski]
225. szwarcgelb (z niem. Schwarzgelber: czarno-żółty) — Austriak, monarchista austriacki; określenie od barw flagi Habsburgów. [przypis edytorski]
226. Popiel, Paweł (1807–1892) — konserwatywny polityk, publicysta. [przypis edytorski]
227. Kasznica, Stanisław (1874–1958) — prawnik, działacz polityczny. [przypis edytorski]
228. Tarnowski, Stanisław (1837–1917) — historyk literatury, krytyk literacki, rektor Uniwersytetu Jagielońskiego, prezes Polskiej Akademii Umiejętności. [przypis edytorski]
229. Bobrzyński, Michał (1849–1935) — historyk, polityk. [przypis edytorski]
230. Cieszkowski, Zyzio hr. — prawdopodobnie chodzi o hrabiego Zygmunta Cieszkowskiego, działacza kulturalnego, sekretarza Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie (w latach 1887–1894). [przypis edytorski]
231. Romanowicz, Tadeusz (1843–1904) — działacz polityczny, związany z ruchem narodowym; uczestnik powstania styczniowego; poseł na Sejm Galicyjski. [przypis edytorski]
232. u Tarnowskich na „Szlaku” — krakowski Pałac na Szlaku, mieszczący się przy ulicy Szlak. [przypis edytorski]
233. Tomkowicz, Stanisław (1850–1933) — historyk sztuki i dziennikarz. [przypis edytorski]
234. Morawski, Kazimierz (1852–1925) — filolog klasyczny, profesor, rektor UJ, prezes Polskiej Akademii Umiejętności, odznaczony Orderem Orła Białego. [przypis edytorski]
235. Pawlicki, Stefan — filozof, profesor, rektor UJ, ksiądz katolicki. [przypis edytorski]
236. gospodarz klasy — tu: wychowawca, nauczyciel opiekujący się klasą. [przypis edytorski]
237. Rusin — tu: Ukrainiec. [przypis edytorski]
238. fakelcug (niem. fackelzug ) — nocna parada z płonącymi pochodniami. [przypis edytorski]
239. Daszyński, Ignacy (1866–1936) — współzałożyciel Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej, marszałek sejmu w latach 1928–1930. [przypis edytorski]
240. „piąta kuria” — nowa ordynacja wyborcza. [przypis edytorski]
241. mazagran — napój kawowy z dodatkiem alkoholu. [przypis edytorski]
242. Pen Club — międzynarodowe zrzeszenie pisarzy stworzone w 1922 r. w Londynie przez Catherine Amy Dawson Scott. Polska filia została założona przez Stefana Żeromskiego. [przypis edytorski]
243. Thomas, Ambroise (1811–1896) — fr. kompozytor. [przypis edytorski]
244. Niech się pan dobrze zastanowi, co pan uczyni. Czterdzieści wieków ludzkiego głupstwa patrzy na pana z pobliskich piramid. — Otrzymałem na to nowy list, podpisany „Wróg z Warszawy”, bardzo obelżywy i pouczający mnie, że piramidy egipskie nie są w Algierze. [przypis autorski]
245. Cyjankali — sztuka Wolfa Friedricha (1888–1953), wystawiona przez Leona Schillera. cyjankali, przest. cyankali a. cjankali — daw. nazwa cyjanku potasu, silnej trucizny. [przypis edytorski]
246. Kaden-Bandrowski, Juliusz (1885–1944) — pisarz, publicysta, oficer Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. [przypis edytorski]