30. Zakończenie
Kandyd w głębi serca nie miał żadnej ochoty żenić się z Kunegundą, ale niedorzeczne zacietrzewienie barona skłaniało go do tego małżeństwa, Kunegunda zaś nalegała tak żywo, że nie mógł się wymówić. Poradził się Panglossa, Marcina i wiernego Kakamby. Pangloss ułożył piękny memoriał, w którym udowadniał, że baron nie ma żadnej władzy nad siostrą, i że wedle wszelkich praw cesarstwa może ona zaślubić Kandyda morganatycznie. Marcin był za tym, aby barona wrzucić w morze; Kakambo osądził, iż trzeba go oddać dawnemu właścicielowi i wtrącić z powrotem na galery, po czym odeśle się go do Rzymu ojcu generałowi pierwszym statkiem. Rada zdała się wszystkim dobra; stara przychwaliła ją; nie powiedziano nic siostrze; przy pomocy pieniędzy rzecz powiodła się wyśmienicie i nasi przyjaciele mieli tę przyjemność, iż zadrwili sobie z jezuity i ukarali pychę niemieckiego barona.
Byłoby zupełnie naturalne wyobrażać sobie, że po tylu nieszczęściach Kandyd, zaślubiwszy ukochaną, żyjąc z filozofem Panglossem, filozofem Marcinem, roztropnym Kakambą i dobrą staruszką, przywiózłszy zresztą tyle diamentów z ojczyzny dawnych Inkasów, będzie wiódł żywot najprzyjemniejszy pod słońcem; ale Żydki tak się koło niego zakrzątnęły, że niebawem nie zostało mu nic, prócz owego folwarczku. Żona, z każdym dniem brzydsza, stała się swarliwa i nieznośna; stara zniedołężniała mocno i była zazwyczaj w jeszcze kwaśniejszym humorze. Kakambo, który pracował w ogrodzie i chodził sprzedawać jarzyny do Konstantynopola, był przeciążony pracą i złorzeczył swemu losowi. Pangloss rozpaczał, że nie błyszczy w którym z niemieckich uniwersytetów. Co do Marcina, był on niezłomnie przekonany, że człowiekowi jest jednako źle wszędzie i znosił swój los z rezygnacją. Kandyd, Marcin i Pangloss dysputowali niekiedy o kwestiach metafizycznych i moralnych. Często widać było pod ich oknami przepływające okręty, pełne baszów, efendich, kadich, których wyprawiano na wygnanie na Lemnos, do Mityleny, do Erzerum; widzieli innych kadich, baszów, efendich, którzy zajmowali miejsce wygnanych, aby niebawem doznać takiegoż losu; widzieli ucięte głowy wypchane słomą, które niesiono, aby je przedstawić Wysokiej Porcie. Te widowiska dodawały ognia filozoficznym dysputom; kiedy zaś nie spierali się, panowała tak straszliwa nuda, że jednego dnia stara odważyła się wykrzyknąć:
— Chciałabym wiedzieć, co jest gorsze, czy być zgwałconą sto razy przez murzyńskich piratów, mieć wyrżnięty pośladek, przejść przez pałki Bułgarów, wziąć plagi i zadyndać na szubienicy podczas autodafé, znaleźć się na stole sekcyjnym, wiosłować na galerach, słowem doświadczyć wszystkich nieszczęść, przez któreśmy przeszli, czy też tkwić tutaj tak bezczynnie?
— To wielkie pytanie — rzekł Kandyd.
Odezwanie to dało powód do nowych dociekań; Marcin zwłaszcza dochodził do wniosku, że człowiek zrodzony jest, aby żyć w konwulsjach niepokoju lub też w letargu nudy. Kandyd nie godził się z tym, ale nic nie twierdził stanowczo. Pangloss przyznawał, że życie jego było jedną straszliwą męką; ale, ponieważ raz orzekł, że wszystko jest doskonałe, utrzymywał to ciągle i nie chciał słyszeć o niczym.
Jedna rzecz zwłaszcza utwierdziła Marcina w jego szkaradnych zasadach, zdwoiła wahania Kandyda i wprawiła Panglossa w zakłopotanie. Jednego dnia zjawili się we wrotach Pakita i brat Żyrofla, oboje w ostatecznej nędzy. Przejedli szybko swoje trzy tysiące piastrów, rozstali się, zeszli znowu, pokłócili się, dostali się do więzienia, uciekli i wreszcie brat Żyrofla sturczył się116. Pakita uprawiała wszędzie swoje rzemiosło i niczego się nie mogła dorobić.
— Przewidywałem — rzekł Marcin do Kandyda — że twoje dary niebawem się ulotnią i wtrącą ich jedynie w tym głębszą nędzę. Dławiliście się od milionów piastrów, ty i Kakambo, i nie jesteście szczęśliwsi niż brat Żyrofla i Pakita.
— Ha, ha! — rzekł Pangloss do Pakity. — Niebo sprowadza cię do nas. Biedne dziecko! Czy ty wiesz, że kosztowałaś mnie koniuszek nosa, jedno oko i jedno ucho? Jak ty wyglądasz! Ha! Oto świat!
To nowe wydarzenie pobudziło ich do tym zawziętszego filozofowania.
Żył w sąsiedztwie sławny derwisz, który uchodził za największego filozofa w całej Turcji; udali się doń po radę. Pangloss ozwał się w imieniu wszystkich i tak przemówił:
— Mistrzu, przyszliśmy cię prosić, abyś nam powiedział, w jakim celu stworzono tak osobliwe zwierzę jak człowiek?
— W co ty się wtrącasz? — odparł mu derwisz. — Czy to do ciebie należy?
— Ale bo, wielebny ojcze — rzekł Kandyd — strasznie dużo jest zła na ziemi.
— I cóż znaczy — odparł derwisz — wasze zło czy dobro? Kiedy Jego Wysokość wysyła okręt do Egiptu, zali kłopocze się o to, czy myszy na statku mają wygodne pomieszczenie?
— Cóż zatem czynić? — rzekł Pangloss.
— Milczeć — odparł derwisz.
— Pochlebiam sobie — rzekł Pangloss — że będę mógł z tobą porozprawiać nieco o przyczynach i skutkach, o najlepszym z możliwych światów, o pochodzeniu zła, o przyrodzie duszy i o praistniejącej harmonii.
Na te słowa derwisz zamknął im drzwi przed nosem.
Podczas tej rozmowy, rozeszła się wieść, że uduszono właśnie w Konstantynopolu dwu wielkich wezyrów i muftiego, oraz wbito na pal licznych ich przyjaciół. Katastrofa ta narobiła na kilka godzin wielkiego hałasu. Wracając na folwarczek, Pangloss, Kandyd i Marcin spotkali dobrego starca, który, siedząc przed domem, zażywał chłodu w cieniu drzew pomarańczowych. Pangloss, równie ciekawy jak skłonny do rozumowań, spytał staruszka, jak się nazywał mufti, którego właśnie uduszono.
— Nie wiem, dobry panie — odparł człeczyna — nigdy nie znałem imienia żadnego muftiego ani wezyra. Nie wiem zgoła o tym wydarzeniu. Rozumiem, iż w ogólności ci, którzy trudnią się sprawami publicznymi, giną niekiedy nędznie i że zasługują na to; ale nie pytam nigdy o to, co się dzieje w Konstantynopolu; zadowalam się tym, iż posyłam tam na sprzedaż owoce z ogródka, który uprawiam.
Rzekłszy te słowa, wprowadził cudzoziemców do zagrody; dwie córki i dwóch synów zerwało się na ich przyjęcie; podali im sorbety domowego wyrobu, kajmak zaprawny skórką kandyzowanego cedratu, pomarańcze, cytryny, limony, ananasy, daktyle, pistacje, przednią kawę mokka bez żadnej domieszki lichszego gatunku. Po czym córki dobrego muzułmanina napoiły wonnościami brody przybyszów.
— Musisz posiadać — rzekł Kandyd do Turka — rozległe i wspaniałe majętności?
— Tylko ten kawałek ogrodu; uprawiam go z dziećmi; praca oddala od nas trzy wielkie niedole: nudę, występek i ubóstwo.
Wracając na folwark, Kandyd głęboko zastanawiał się nad słowami Turka, po czym rzekł:
— Zdaje mi się, że ten dobry starzec stworzył sobie los o wiele lepszy niż wszyscy ci królowie, z którymi mieliśmy zaszczyt wieczerzać.
— Wielkości — rzekł Pangloss — są bardzo niebezpieczne, wedle zgodnego sądu wszystkich filozofów; ostatecznie bowiem, Eglon, król Moabitów, zginął zamordowany przez Aoda; Absalon powiesił się na własnych kudłach, przeszyty w dodatku trzema grotami; króla Nadaba, syna Jeroboama, zamordował Baasa; króla Elę, Zambri; Ochozjasza, Jehu; Atalię, Joad; królowie Joachim, Jechoniasz, Sedecjasz popadli w niewolę. Wiadomo wam, jak zginęli Krezus, Astiages, Dariusz, Dionizy z Syrakuz, Pyrrus, Perseusz, Hannibal, Jugurta, Ariowist, Cezar, Pompejusz, Neron, Otto, Witeliusz, Domicjan, Ryszard II angielski, Edward II, Henryk VI, Ryszard III, Maria Stuart, Karol I, trzej Henrykowie francuscy, cesarz Henryk IV? Wiecie...
— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogródek.
— Masz słuszność — rzekł Pangloss — albowiem kiedy człowieka wprowadzono do ogrodów Edenu, umieszczono go tam ut operaretur eum: aby pracował; co dowodzi, że człowiek nie jest stworzony dla spoczynku.
— Pracujmy, nie rozumując — rzekł Marcin — to jedyny sposób, aby życie uczynić znośnym.
Cała gromadka dostroiła się do tego chwalebnego zamiaru; każdy zaczął rozwijać swe talenty. Mały kawałek ziemi przyniósł nadspodziewany dochód. Kunegunda była po prawdzie bardzo brzydka, ale stała się doskonałą gospodynią; Pakita haftowała, stara krzątała się koło bielizny. Nawet brat Żyrofla nie jadł darmo chleba; wykształcił się na doskonałego stolarza, a nawet stał się uczciwym człowiekiem; Pangloss zaś powiadał niekiedy do Kandyda:
— Wszystkie wydarzenia wiążą się z sobą na tym najlepszym z możebnych światów; ostatecznie, gdyby cię nie wykopano z zamku nogą za afekt do panny Kunegundy, gdybyś nie popadł w ręce Inkwizycji, nie zwędrował pieszo Ameryki, nie postradał wszystkich baranów z krainy Eldorado, nie jadłbyś teraz tutaj kandyzowanych cedratów i pistacji.
— Masz słuszność — odparł Kandyd — ale trzeba uprawiać nasz ogródek.
Przypisy:
1. Kandyd czyli optymizm — Kandyd jest odpowiedzią na List o Opatrzności Jana Jakuba Rousseau oraz na „filozofię optymizmu” Leibniza, cieszącą się w owym czasie wielką wziętością. W swojej argumentacji ad hominem [tj. „do człowieka”, do konkretnej osoby; Red. WL.], przypomina nieco Sganarela z Molierowskiego Małżeństwa z musu, który, zniecierpliwiony krańcowym sceptycyzmem filozofa Marfuriusza, okłada go kijem, aby mu w najkrótszej drodze udowodnić, że nie wszystkie wrażenia są względne i zwodnicze. [przypis tłumacza]
2. doktor Ralf — jest oczywiście fikcyjną osobistością. Wolter wydawał wszystkie swoje pisma filozoficzne bezimiennie, aby uniknąć prześladowań. Że ostrożność ta była usprawiedliwiona, dowodzi, iż w tymże samym roku 1759 Kandyd został spalony w Genewie na rozkaz Rady, ręką kata. [przypis tłumacza]
3. R. P. — skrót od: Roku Pańskiego. [przypis edytorski]
4. Wolter, właśc. François-Marie Arouet, pseud. Voltaire — urodził się w r. 1694 w Paryżu, umarł, również w Paryżu, w r. 1778. [przypis tłumacza]
5. półtrzecia roku — dwa i pół roku. [przypis edytorski]
6. Russo, właśc. Jean-Jacques Rousseau (1712–1778) — pisarz francuskojęzyczny, pochodzący z Genewy, filozof; tu: zapis nazwiska zgodny z wymową oraz polską odmianą formy fonetycznej. [przypis edytorski]
7. sprawa Calasów — sprawa Jeana Calas, hugenoty, oskarżonego w 1762 r. o zamordowanie swego syna, Marc-Antoine’a zamierzającego rzekomo przejść na katolicyzm (Marc-Antoine najprawdopodobniej popełnił samobójstwo lub padł ofiarą napadu); ojca połamano kołem dla uświetnienia uroczystości dwudziestej rocznicy rzezi hugenotów, z syna uczyniono katolickiego świętego-męczennika, jego młodszego brata, Pierre’a zmuszono do konwersji na katolicyzm, wszystkich zresztą członków rodziny dotknęły represje; w związku z tą sprawą Voltaire napisał Traktat o tolerancji w 1763 r., a w 1765 r. doprowadził do rehabilitacji Jeana Calasa przez fr. parlament. [przypis edytorski]
8. Leibniz, Gottfried Wilhelm (1646–1716) — niem. filozof, a także matematyk (wynalazca rachunku różniczkowego i całkowego, niezależnie od Newtona), fizyk i konstruktor. Jego monadologia stanowi koncepcję opisującą świat jako złożony z monad, czyli osobnych bytów, z których każdy zawiera całą prawdę o sobie, stanowiąc niejako świat sam dla siebie. Człowiek postrzegany jest jako jedna z nieskończenie wielu niepowtarzalnych monad. Według Leibniza monady nie oddziałują na siebie nawzajem, są niezmienne (czas i przestrzeń stanowią rodzaj złudzenia poznawczego), a ich wzajemne relacje zostały raz na zawsze z góry ustalone na zasadzie harmonii przedustawnej przez Boga jako naczelną monadę stanowiącą dla pozostałych monad przyczynę i cel istnienia. Świat uregulowany na kształt zegara (czy też zbioru wielu mechanizmów tego typu) miał być zdaniem Leibniza najlepszym z możliwych do pomyślenia światów. [przypis edytorski]
9. ad hominem (łac.) — dosł. do człowieka; argument ad hominem: niemerytoryczny sposób argumentowania odnoszący tezy rozumowania do konkretnej osoby. [przypis edytorski]
10. noc św. Bartłomieja — dokonana w Paryżu z 23 na 24 sierpnia 1572 r. rzeź, której ofiarą padło 3 tys. hugenotów (fr. kalwinów) na czele z ich przywódcą, admirałem Coligny i która dała sygnał do dalszych rzezi w całej Francji; krwawą rozprawę z heretykami pochwalił papież Grzegorz XIII, złożył też specjalne podziękowania Katarzynie Medycejskiej jako inicjatorce zajść. [przypis edytorski]
11. Russa — właśc. Rousseau. [przypis edytorski]
12. ecrasons l’infâme (fr.) — zniszczmy tę hańbę. [przypis edytorski]
13. Westfalia — Wolter, prawdopodobnie dla jakichś osobistych wspomnień, darzył Westfalię szczególną antypatią. [przypis tłumacza]
14. dowcip (daw.) — inteligencja. [przypis edytorski]
15. Kandyd — z fr. candide: naiwny, szczery, czysty. [przypis edytorski]
16. funt — tzw. funt paryski wynosił 0,489 kg. [przypis edytorski]
17. preceptor — wychowawca, nauczyciel. [przypis edytorski]
18. Pangloss — imię utworzone z gr. pan: wszystko i glossa: język, mowa. [przypis tłumacza]
19. wpodle — podług, wzdłuż. [przypis edytorski]
20. snadnie (łac.) — łatwo. [przypis edytorski]
21. pięciu stóp i pięciu cali — stopa: anglosaska jednostka długości, wynosząca ok. 30 cm i dzieląca się na 12 cali (cal to ok. 2,5 cm); zatem pięć stóp i pięć cali to ok. 162 cm. [przypis edytorski]
22. oblig — weksel, zobowiązanie finansowe, pisemne uznanie długu. [przypis edytorski]
23. król Bułgarów — to król pruski Fryderyk II; Bułgarzy: Prusacy; Abarowie: Francuzi. Cała anegdota stanowi aluzję do wojny siedmioletniej. [przypis tłumacza]
24. wykonywa (daw. forma) — dziś: wykonuje. [przypis edytorski]
25. mila — daw. miara odległości o różnej wartości; mila francuska (lieue) w XVIII w., w zależności od regionu liczyła od 4 do 5 km. [przypis edytorski]
26. fawor (daw.) — łaska, przychylność. [przypis edytorski]
27. jatka (daw.) — rzeźnia. [przypis edytorski]
28. Te Deum — pierwsze słowa (właśc. Te Deum laudamus) wczesnochrześcijańskiego hymnu ku chwale Boga: „Ciebie Boga wysławiamy”. [przypis edytorski]
29. wiwenda — pożywienie zabrane na drogę. [przypis edytorski]
30. ongi — niegdyś, kiedyś. [przypis edytorski]
31. człowieka, który (...) rozprawiał o miłosierdziu — chodzi o pastora protestanckiego. [przypis tłumacza]
32. anabaptysta — członek powstałej w XIX w. w Niemczech grupy wyznaniowej, która żądała m.in. powtórnego chrztu w wieku dojrzałym. [przypis tłumacza]
33. stoczony — tu: zgniły. [przypis edytorski]
34. subretka (fr. soubrette) — daw.: pokojówka; także: typ postaci w operze komicznej: sprytna, niestroniąca od intryg służąca. [przypis edytorski]
35. koszenila — kwas karminowy, organiczny związek chemiczny, naturalny ciemnoczerwony, niezwykle trwały barwnik pozyskiwany z wysuszonych, zmielonych owadów, zwanych czerwcami kaktusowymi (Dactylopius coccus), żyjących w Meksyku. [przypis edytorski]
36. rozpuknąć się — rozpęknąć się. [przypis edytorski]
37. uczuli, że ziemia drży im pod stopami — Trzęsienie ziemi w Lizbonie nastąpiło dn. 1 listopada 1755; towarzyszyły mu straszliwe pożary i sceny łupiestwa. Pochłonęło blisko 20 000 ofiar. Wolter napisał z przyczyny tego wypadku poemat, który dał powód do polemiki listownej z Janem Jakubem Rousseau. Kandyd jest ostatecznym zamknięciem tej polemiki, którą obszernie wzmiankuje Rousseau w swoich Wyznaniach. [przypis tłumacza]
38. Batawia — historyczny i geograficzny region u ujścia Renu w Holandii. [przypis edytorski]
39. zdeptałem cztery razy krucyfiks w czterech podróżach do Japonii — Holendrzy w XVII w. w Japonii dla ułatwienia sobie handlu zgodzili się „podeptać krzyż” i wyprzeć się chrześcijaństwa. [przypis tłumacza]
40. trzęsienie ziemi W Lizbonie — rankiem 1 listopada 1755 r. doszło do silnego trzęsienia ziemi, które niemal całkowicie zniszczyło Lizbonę. Wstrząs zalicza się do najtragiczniejszych pod względem liczby ofiar (30–40 tys. osób). Zostało zrujnowanych 80% zabudowań miasta, zniszczona została też większość południowego wybrzeża, aż do Algarve, wstrząsy zaś były odczuwalne w Wenecji. Bezpośrednio po trzęsieniu ziemi, którego siłę szacuje się na 9 w skali Richtera, nastąpiło tsunami: dwudziestometrowe fale zalewały wybrzeże, zaś na niezalewanym przez nie terenie szerzyły się pożary. Katastrofa w Lizbonie stała się tematem utworu Woltera Poemat o trzęsieniu ziemi w Lizbonie oraz powodem jego filozoficznej polemiki z Jeanem Jacques’em Rousseau. [przypis edytorski]
41. Inkwizycja (z łac. inquisitio: śledztwo, badanie) — instytucja śledczo-sądownicza Kościoła katolickiego działająca od XIII do XIX wieku; pełna nazwa łac. Inquisitio haereticae pravitatis, Sanctum officium. W skład inkwizycji wchodziły trybunały biskupie i urzędy inkwizytorów mianowanych bezpośrednio przez papieża oraz współpracujące z nimi władze świeckie. Celem powstania inkwizycji (zw. też Świętym Oficjum) było śledzenie, przymusowe nawracanie i karania heretyków w oparciu o postanowienia ujęte w dokumentach soborowych, synodalnych oraz bullach papieskich. [przypis edytorski]
42. autodafé — istotnie, auto-dafé miało miejsce 20 czerwca 1756 [auto-da-fé (z portug.: akt wiary), uroczystość kończąca proces inkwizycyjny osób oskarżonych o herezję, czary i in. odstępstwa od religii katolickiej, polegająca na publicznym wyznaniu winy, skruchy i deklaracji wiary katolickiej, po niej następowała egzekucja; Red. WL]. [przypis tłumacza]
43. jedząc kuraka, oddzielili tłustość — podstawa oskarżenia przez inkwizycję o praktykowanie judaizmu. [przypis edytorski]
44. san-benito — żółty płaszcz podobny krojem do habitów zakonu św. Benedykta, w który ubierano ofiary Inkwizycji. [przypis tłumacza]
45. ziemia zatrzęsła się na nowo — istotnie, w r. 1756 zdarzyły się ponowne trzęsienia ziemi. [przypis tłumacza]
46. lepianka — chata (budynek mieszkalny lub gospodarczy) wykonana z niewypalonej gliny na bazie słomy, wikliny itp. [przypis edytorski]
47. przygodzić się — przydarzyć się. [przypis edytorski]
48. miserere (łac.) — zmiłuj się; tu może chodzić o Psalm 51, jeden z psalmów pokutnych, znany też pod tradycyjnie używanym tytułem Miserere, od incipitu (Miserere mei, Deus, tj. zmiłuj się nade mną, Boże). [przypis edytorski]
49. jakieś ty mógł — daw. konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: jak ty mogłeś. [przypis edytorski]
50. Hermandad a. Santa Hermandad (hiszp.: bractwo, święte bractwo) — średniowieczne hiszpańskie bractwa samoobrony, rodzaj milicji miejskich, z czasem zostały podporządkowane kościołowi katolickiemu, pełniły funkcje policyjne i celne, pilnowały m.in. szlaków pielgrzymkowych; istniały do 1835 r. [przypis edytorski]
51. Sierra-Morena — łańcuch górski w Hiszpanii, rozciągający się wzdłuż południowego skraju płaskowyżu Mesety Iberyjskiej. [przypis edytorski]
52. podburzyli jedną ze swych hord — miało to miejsce w r. 1662. [przypis tłumacza]
53. miasto św. Sakramentu — Jezuici stworzyli w Paragwaju samodzielne państwo teokratyczno-patriarchalne, pozostające w zasadzie pod protektoratem króla Hiszpanii, ale strzegące zazdrośnie swej niepodległości. Ludność państwa doszła do 170 000 nawróconych Indian, których ojcowie jezuici prowadzili istotnie jak dzieci, regulując ich życie aż do najmniejszych szczegółów, zupełnie maszynowo i z wykluczeniem wszelkiej samodzielności. Ustrój państwa był komunistyczny; wszystkie dochody szły do wspólnego skarbu. Jezuici zaspakajali z nich potrzeby mieszkańców, a ogromne zaoszczędzone sumy wysyłali do Europy. [przypis tłumacza]
54. zamknęło się uczuciu nadziei — zamknęło się przed uczuciem nadziei [przypis edytorski]
55. córka papieża Urbana X i księżniczki Palestryny — Patrzcie osobliwą dyskrecję autora; nie było dotąd żadnego papieża imieniem Urban X; autor zawahał się dać nieprawą córkę któremukolwiek ze znanych papieży. Co za oględność! co za delikatność sumienia! (Przyp. Woltera). [przypis autorski]
56. Massa-Karrara — księstewko włoskie na południe od Toskanii. [przypis tłumacza]
57. in articulo mortis (łac.) — w obliczu śmierci. [przypis edytorski]
58. kanka — plastikowa, gumowa lub metalowa rurka stosowana w medycynie, służąca jako końcówka przyrządów do wykonywania irygacji (tj. płukania) jelit lub pochwy. [przypis edytorski]
59. Zakon Maltański — pot. joannici, szpitalnicy, kawalerowie maltańscy; pełna nazwa zakonu: Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty (łac. Supremus Militaris Ordo Hospitalarius Sancti Ioannis Hierosolymitani Rhodiensis et Melitensis); katolicki zakon rycerski wywodzący się z bractw i zakonów rycerskich powstałych na Bliskim Wschodzie na fali pierwszych wypraw krzyżowych w średniowieczu. Znaczenie zakonu wiązało się z posiadanym potencjałem militarnym, w tym znakomitą flotą wojenną. [przypis edytorski]
60. witriol a. witriolej (łac. średniowieczna: vitriolum, od: vitrum: szkło, oleum: olej) — olej szklany, daw. nazwa stężonego kwasu siarkowego, odpowiadająca jego cechom wyglądu i konsystencji, tj. przezroczystej cieczy o oleistej konsystencji i szklistym połysku. [przypis edytorski]
61. O, che sciagura d’essere senza coglioni (wł.) — O, cóż za nieszczęście nie mieć jaj. [przypis tłumacza]
62. kapłonić — kastrować; od kapłon: wykastrowany i specjalnie utuczony młody kogut, którego mięso dzięki takiej hodowli cenione było jako wyjątkowo wykwintne w smaku. [przypis edytorski]
63. niektórzy dochodzą do władztwa krajem — Farinelli (1705–1782) śpiewak włoski, władał formalnie Hiszpanią pod Ferdynandem VI. [przypis tłumacza]
64. pewna potęga chrześcijańska wyprawiła go do króla Maroko — Podczas wojny sukcesyjnej hiszpańskiej król portugalski wyprawił istotnie do Maroko misję tego rodzaju. [przypis tłumacza]
65. iżby jej imieniem zawarł (...) traktat — żeby zawarł traktat w jej imieniu. [przypis edytorski]
66. dej — tytuł oficerów w daw. tureckim wojsku janczarskim oraz tytuł tureckich namiestników w Algierii i Tunisie, wybieranych przez rady oficerów janczarskich i piastujących ten urząd dożywotnio. [przypis edytorski]
67. aga — turecki tytuł wojskowy; dowódca janczarów, naczelnik policyjny, w Egipcie dowódca wojska tureckiego; także: każdy wyższy urzędnik. [przypis edytorski]
68. Palus-Meotides — Bagna Meockie; nazwa stosowana w starożytności w odniesieniu do bagien rozciągających się u ujścia rzeki Tanais (dziś: Don) do Morza Meockiego (dziś: Morza Azowskiego). [przypis edytorski]
69. spustoszono Azów ogniem i mieczem — Rosjanie zdobyli Azów w r. 1696 za Piotra Wielkiego, oddali go na mocy traktatu pokojowego w r. 1711, ale odebrali znowuż w 1739. [przypis tłumacza]
70. Robeck — Utopił się w r. 1739. [przypis tłumacza]
71. alkad (z hiszp.) — najwyższy urzędnik miasta; burmistrz. [przypis edytorski]
72. algazil (z hiszp.) — sędzia. [przypis edytorski]
73. los padres — ojcowie. [przypis edytorski]
74. egipan — stwór mitologiczny; rodzaj satyra. [przypis edytorski]
75. Eldorado — kraj złota, legendarna kraina, w której istnienie wierzono w XVI w., mieszcząc ją w okolicy dzisiejszej Wenezueli. [przypis tłumacza]
76. snać (daw.) — widocznie. [przypis edytorski]
77. Raleigh, Walter (1552–1618) — awanturniczy podróżnik angielski. [przypis tłumacza]
78. trefny (daw.) — dowcipny, wyszukany, wykwintny; por. trefniś: błazen na dworze. [przypis edytorski]
79. krewieństwo (daw.) — krewni, rodzina. [przypis edytorski]
80. zacenić — wyznaczyć cenę. [przypis edytorski]
81. predykant — kaznodzieja protestancki. [przypis edytorski]
82. socynianie — odłam chrześcijaństwa, pokrewny arianizmowi, nazwany od założyciela grupy, Socyna (1525–1562). [przypis tłumacza]
83. manichejczycy — uczniowie Manesa, herezjarchy urodzonego w Persji w r. 240, przyjmują, iż świat jest dziełem dwóch sprzecznych pierwiastków: dobrego i złego, obu wiecznych i niezawisłych. [przypis tłumacza]
84. kanalia w konwulsjach — convulsionnaires (fr.): tak nazywano za panowania Ludwika XV grupę jansenistów, którzy wpadali w stan konwulsji w czasie modłów na grobie diakona Parysa, zmarłego w r. 1727. Epidemia ta przybrała znaczne rozmiary i dała powód do częstych rozruchów. [przypis tłumacza]
85. wielka książka — tu: Biblia. [przypis tłumacza]
86. kobuz — ptak drapieżny z rodziny sokołowatych. [przypis edytorski]
87. oblig płatny na okaziciela — tu: aluzja do biletu spowiedzi odbytej u księdza uznającego bullę Unigenitus (1713) wymierzoną przeciw jansenistom; biletem takim musiał się wykazać każdy, kto chciał uzyskać ostatnie namaszczenie. Wynikłe stąd spory trwały aż do r. 1756. [przypis tłumacza]
88. labuś (z fr. l’abbé) — ksiądz, duchowny. [przypis edytorski]
89. panna Monima — Adrianna Lecouvreur, z którą Woltera łączyły węzły przyjaźni. [przypis tłumacza]
90. Fréron (1718–1776) — redaktor „Année littéraire”, wróg Woltera, któremu nieraz dał się we znaki swą gryzącą ironią. Wolter odpłacał mu to przy każdej sposobności, nie przebierając w środkach, jak widać z powyższego ustępu. [przypis tłumacza]
91. poniter (z fr. pointer: punktować; sprawdzać) — uczestnik gry hazardowej grający przeciw bankowi. [przypis edytorski]
92. Gauchat — ksiądz, napisał lichą książkę pt. Listy o niektórych pismach współczesnych, za którą nagrodzono go tłustym probostwem. [przypis tłumacza]
93. Trublet (1697–1770) — kanonik Saint-Malo, zręczny kompilator. Głównym jego dziełem są Essais de Littérature et de Morale. [przypis tłumacza]
94. Atrebacja — Artois. Chodzi o Damiensa, urodzonego w Arras, który 5 stycznia 1757 targnął się na życie Ludwika XV, za co rozszarpano go końmi na placu de Greve. [przypis tłumacza]
95. nie takiego jak w 1610 w maju, ale jak w 1594 w grudniu — Zamordowanie Henryka IV i zamach Jana Châtel, wychowanka jezuitów, na Henryka III. [przypis tłumacza]
96. te dwa narody są z sobą w wojnie o parę morgów śniegu — Aluzja do epizodów kolonialnych wojny siedmioletniej (1756–1763). [przypis tłumacza]
97. przyglądała się (...) człeczynie, który klęczał z zawiązanymi oczami na pokładzie okrętu — Aluzja do egzekucji admirała Byng, którego Wolter, nie znając go zresztą osobiście, daremnie starał się ocalić. Admirała Byng stracono w r. 1757 za to, że dał się pobić koło Minorki flocie francuskiej, mimo że nie udowodniono mu ani zdrady, ani zaniedbania. [przypis tłumacza]
98. zamtuz — dom publiczny. [przypis edytorski]
99. teatyn — członek zakonu opartego na regule św. Augustyna. [przypis edytorski]
100. dormitorium — sala sypialna w klasztorach itp. instytucjach. [przypis edytorski]
101. kłótnia między (...) Pupilusem, którego słowa (...) pełne były plugastwa, a drugim, którego słowa pełne były octu — odwołanie do: Horacy, Satyry I, 7. [przypis tłumacza]
102. dać na borg (daw.) — dać na kredyt. [przypis edytorski]
103. Achmet III — Achmet III wstąpił na tron po bracie Mustafie w r. 1703; zdetronizowany przez janczarów w r. 1730, umarł w 1736. [przypis tłumacza]
104. Iwan — Iwan, urodzony w r. 1730, został zdetronizowany w tymże samym roku, uwięziony i wreszcie zasztyletowany w 1762. [przypis tłumacza]
105. cesarz Wszechrosji — tytuł ten jako pierwszy nadał sobie Piotr I Wielki w 1721 roku, po pokoju w Nystad. [przypis edytorski]
106. Karol Edward — syn Jakuba Stuarta i wnuk Jakuba II, ur. w 1720 r., umarł w 1788. W r. 1745 wylądował w Szkocji, aby odzyskać tron angielski; pobity, udał się do Francji, potem do Włoch, gdzie umarł w niedostatku we Florencji. [przypis tłumacza]
107. król polski — chodzi tu o Augusta III. [przypis tłumacza]
108. Jestem również królem polskim — chodzi o Stanisława Leszczyńskiego, teścia Ludwika XV, który straciwszy tron polski, otrzymał w dożywocie księstwo Bar w Lotaryngii. Panowanie jego, wypełnione dobrymi uczynkami i troską o szczęście poddanych, zyskało mu przydomek Dobroczynny. [przypis tłumacza]
109. Teodor — Baron Teodor Neuhof, urodzony w Metzu w r. 1690, zrazu awanturnik w służbach barona Goetz, ministra Karola XII. Jako rezydent Karola VI we Florencji, wspomógł Korsykę zbuntowaną przeciw Genui i został obwołany królem. W osiem miesięcy potem, czując się zagrożony, opuścił kraj i odtąd tułał się ścigany przez wierzycieli. Umarł w Londynie w r. 1756. [przypis tłumacza]
110. Propontyda — Morze Marmara. [przypis tłumacza]
111. Rakoczy — Rakoczy, książę Siedmiogrodu, wzniecił na Węgrzech powstanie przeciw Austrii; pobity w końcu, schronił się do Turcji, gdzie umarł w r. 1735. [przypis tłumacza]
112. zali (daw.) — czy, czyż. [przypis edytorski]
113. ikoglan — paź na dworze sułtana. [przypis edytorski]
114. po formie — tu: według przyjętych zwyczajów. [przypis edytorski]
115. Leibniz, Gottfried Wilhelm (1646–1716) — niem. filozof, a także matematyk (wynalazca rachunku różniczkowego i całkowego, niezależnie od Newtona), fizyk i konstruktor. Jego monadologia stanowi koncepcję opisującą świat jako złożony z monad, czyli osobnych bytów, z których każdy zawiera całą prawdę o sobie, stanowiąc niejako świat sam dla siebie. Człowiek postrzegany jest jako jedna z nieskończenie wielu niepowtarzalnych monad. Według Leibniza monady nie oddziałują na siebie nawzajem, są niezmienne (czas i przestrzeń stanowią rodzaj złudzenia poznawczego), a ich wzajemne relacje zostały raz na zawsze z góry ustalone na zasadzie harmonii przedustawnej przez Boga jako naczelną monadę stanowiącą dla pozostałych monad przyczynę i cel istnienia. Świat uregulowany na kształt zegara (czy też zbioru wielu mechanizmów tego typu) miał być zdaniem Leibniza najlepszym z możliwych do pomyślenia światów. [przypis edytorski]
116. sturczył się — tj. przyjął turecką wiarę; przeszedł na mahometanizm. [przypis edytorski]