3. MODLITWA WIECZORNA.

Idę ja spać,
Nie mam sobie co posłać,
Pościelę sobie świętą Anielę[18],
Świętym się krzyżem odzieję.
Ciebie się czarcie nie boję,
Pójdę pod Bożą mękę,
Wezmę sekwię[19] w rękę.
Tyś moja obrona
Z ciężkiego kamienia.
Ustąpcie wszyscy źli
Z czterech kątów, piąte drzwi.
Będzie tu Najświętsza Panna nocowała
Z anielami, dziewicami.
Otworzył się nowy grób,
Wejrzał na mnie sam miły Bóg:
„Czego pożądasz grzeszny człowiecze?”
— „Pożądam lekkiego skonania,
A po śmierci dusznego zbawienia.”
Przybądź na ratunek święty ojcze Antoni[20].

[Str. 14]