SCENA SZÓSTA

Ulica.

Wchodzi Pisarz kancelaryjny.

PISARZ

Oto egzemplarz aktu oskarżenia

Zacnego lorda Hastings, sporządzony

Na czysto, w kopii, która dziś w kościele

Świętego Pawła ma być odczytana.

Patrzcież, jak jedno z drugim tu się wiąże:

Potrzebowałem jedenaście godzin

Na przepisanie tylko tego aktu,

Bo Ketsby przysłał mi go wczoraj w wieczór;

Musiał ci brulion zabrać tyleż czasu,

A przed pięcioma godzinami Hastings

Żył jeszcze, wolny, nie indagowany

I bez zarzutu. Dziwnież się to klei!

Któż jest tak głupi, żeby w tym nie widział

Dotykalnego szelmostwa? Lecz któż by

Tak był odważnym powiedzieć, że widzi?

Zły świat i złe go czekają następstwa,

Gdy milcząc, takie widzi się przestępstwa.

Wychodzi.