PROLOG

Przełożył Jan Kasprowicz

CHÓR

Dawna namiętność już w całunach leży,

W jej miejscu władnie88 siła żądzy nowej;

Piękną przestała być przy Julii świeżej

Piękność, dla której umrzeć był gotowy.

Dziś jest Romeo kochany i kocha,

W oczach obojga żar jednaki płonie;

Lecz on, w niej wroga przypuszczając, szlocha,

A ona miłość z wędki grozy chłonie.

On się nie zbliży i przed nią nie złoży

Przysiąg serdecznych, uważan za wroga;

I jej, choć w łonie namiętność się sroży,

Zejścia się z lubym zamkniętą jest droga.

Lecz w żądzy siła: po wielkich katuszach

Wielką im radość czas zgotuje w duszach.