SCENA TRZECIA

Cmentarz, na nim grobowiec rodziny Kapuletów. Wchodzi Parys z Paziem, niosącym kwiaty i pochodnię.

PARYS

Daj mi pochodnię, chłopcze, i idź z Bogiem,

Lub zgaś ją, nie chcę, żeby mię widziano.

Idź się położyć owdzie pod cisami

I ucho przyłóż do ziemi, a skoro

Usłyszysz czyje kroki na cmentarzu,

Którego ryty grunt łatwo je zdradzi,

Wtedy zagwizdnij na znak, że ktoś idzie.

Daj mi te kwiaty. Idź, zrób, jakem kazał.

PAŹ

Straszno mi będzie pozostać samemu

Wpośród cmentarza; jednakże spróbuję.

oddala się

PARYS

Drogi mój kwiecie, kwieciem posypuję

Twe oblubieńcze łoże. Baldachimem

Twym są, niestety, głazy i proch marny,

Które ożywczą wodą co noc zroszę

Lub, gdy jej braknie, łzami mej rozpaczy

I tak co nocy na twoją mogiłę

Kwiat będę sypał i gorzkie łzy ronił.

Paź gwiżdże.

Chłopiec mój daje hasło; ktoś się zbliża.

Czyjaż to stopa śmie nocą tu zmierzać

I ten żałobny mój przerywać obrzęd?

Z pochodnią nawet! Odstąpmy na chwilę.

Oddala się. Wchodzi Romeo i Baltazar z pochodnią, oskardem itp.

ROMEO

Podaj mi oskard i drąg. Weź to pismo;

Oddasz je memu ojcu jak najraniej.

Daj no pochodnię. Co bądź tu usłyszysz

Albo zobaczysz, pamiętaj, jeżeli

Miłe ci życie, pozostać z daleka

I nie przerywać biegu mej czynności.

W to łoże śmierci wejść chcę częścią po to,

Aby zobaczyć tę, co w nim spoczywa,

Lecz głównie po to, aby zdjąć z jej palca

Szacowny pierścień, który mi do czegoś

Ważnego nieodbicie jest potrzebny.

Idź więc, zastosuj się do moich życzeń.

Gdybyś zaś, płochą zdjęty ciekawością,

Wrócił podglądać dalsze moje kroki,

Na Boga, wszystkie kości bym ci roztrząsł

I posiał nimi ten niesyty cmentarz.

Umysł mój dziko jest usposobiony,

Niepowstrzymaniej i nieubłaganiej

Niż głodny tygrys lub wzburzone morze.

BALTAZAR

Odejdę, panie, i będęć posłuszny.

ROMEO

Okażesz mi tym przyjaźń. Weź ten worek,

Poczciwy chłopcze, bądź zdrów i szczęśliwy.

BALTAZAR

na stronie

Bądź jak bądź, stanę tu gdzie na uboczu,

Bo mu zły jakiś zamiar patrzy z oczu.

oddala się

ROMEO

Czarna pieczaro, o! ty wnętrze śmierci,

Tuczne najdroższym na tej ziemi szczątkiem,

Otwórz mi swoją zardzewiałą paszczę,

A ja ci nową żertwę rzucę za to.

odbija drzwi grobowca

PARYS

To ten wygnany, zuchwały Monteki,

Co zamordował Tybalta, po którym

Żal, jak mniemają, sprowadził śmierć Julii;

I on tu przyszedł knuć jeszcze zamachy

Przeciw umarłym; muszę go powstrzymać,

postępuje naprzód

Spuść świętokradzką dłoń, niecny Monteki!

Możeż211 się zemsta aż za grób rozciągać?

Skazany zbrodniu, aresztuję ciebie;

Bądź mi posłuszny i pójdź; musisz umrzeć.

ROMEO

Muszę, zaprawdę, i po tom tu przyszedł.

Młodzieńcze, nie drażń212 człowieka w rozpaczy;

Zostaw mię, odejdź; pomyśl o tych zmarłych

I zadrżyj. Błagam cię na wszystkie względy,

Nie wal nowego grzechu na mą głowę,

Przyprowadzając mię do pasji; odejdź!

Na Boga, życzę ci lepiej niż sobie;

Bom ja tu przyszedł przeciw sobie zbrojny.

O! odejdź, odejdź! żyj i powiedz potem:

„Z łaski szaleńca cieszę się żywotem.”

PARYS

Za nic mam wszelkie twoje przełożenia

I aresztuję cię jako złoczyńcę.

ROMEO

Wyzywasz moją wściekłość, broń się zatem.

walczą

PAŹ

O nieba! biją się, biegnę po wartę.

wychodzi

PARYS

padając

Zabity jestem. O, jeśli masz litość,

Otwórz grobowiec i złóż mnie przy Julii.

umiera

ROMEO

Stanieć się zadość. Lecz któż to jest taki?

To hrabia Parys, Merkucja plemiennik!

Cóż to mi w drodze prawił mój służący?

Lecz wtedy moja nieprzytomna dusza

Uwagi na to nie zwróciła; Parys,

Mówił, podobno miał zaślubić Julię.

Czy on to mówił? czy mi się to śniło?

Czyli też jestem w obłąkaniu myśląc,

Że jego wzmianka o Julii tak brzmiała?

Daj mi uścisnąć twą dłoń, o ty, w jedną

Księgę niedoli ze mną zapisany!

Złożę twe zwłoki w tryumfalnym grobie.

W grobie? nie, młoda ofiaro, nie w grobie,

W latarni raczej213, bo tu Julia leży;

A blask jej wdzięków zmienia to sklepienie

W przybytek światła. Spoczywaj w spokoju,

Trupie, rękami trupa pogrzebany!

składa ciało Parysa w grobowcu

Mówią, że nieraz ludzie bliscy śmierci

Miewali chwile wesołe; ich stróże

Zwą to ostatnim przedśmiertnym wybłyskiem;

Coś podobnego i u mnie się zdarza?

Julio! kochanko moja! moja żono!

Śmierć, co wyssała miód twojego tchnienia,

Wdzięków twych zatrzeć nie zdołała jeszcze.

Nie jesteś jeszcze zwyciężoną: karmin,

Ten sztandar wdzięków, nie przestał powiewać

Na twoich licach i bladej swej flagi

Zniszczenie na nich jeszcze nie zatknęło.

Tybalcie, tyż to śpisz pod tym całunem?

Mogęż czym lepszym zadość ci uczynić,

Jak że tą ręką, co zabiła ciebie,

Przetnę dni tego, co był twoim wrogiem?

Przebacz mi, przebacz, Tybalcie! Ach, Julio!

Jakżeś ty jeszcze piękna! Mam–że myśleć,

Że bezcielesna nawet śmierć ulega

Wpływom miłości? że chudy ten potwór

W ciemnicy tej cię trzyma jak kochankę?

Bojąc się tego, zostanę przy tobie

I nigdy, nigdy już nie wyjdę z tego

Pałacu nocy; tu, tu mieszkać będę

Pośród twojego orszaku - robactwa.

Tu sobie stałą założę siedzibę,

Gdy z tego ciała znużonego światem

Otrząsnę jarzmo gwiazd zawistnych. Oczy,

Spojrzyjcie po raz ostatni! ramiona,

Po raz ostatni zegnijcie się w uścisk!

A wy, podwoje tchu, zapieczętujcie

Pocałowaniem akt sojuszu z śmiercią

Na wieczne czasy mający się zawrzeć!

Pójdź, ty niesmaczny, cierpki przewodniku!

Blady sterniku, pójdź rzucić o skały

Falami życia skołataną łódkę!

Do ciebie, Julio!

pije

Walny aptekarzu!

Płyn twój skutkuje: całując — umieram.

umiera

Wchodzi Ojciec Laurenty z przeciwnej strony cmentarza, z latarnią, drągiem żelaznym i rydlem.

OJCIEC LAURENTY

Święty Franciszku, wspieraj mię! Jak często

O takiej porze stare moje stopy

O głazy grobów potrącały! Kto tu?

BALTAZAR

Przyjaciel, który was dobrze zna, ojcze.

OJCIEC LAURENTY

Bóg z tobą! Powiedz mi, mój przyjacielu,

Co znaczy owa pochodnia świecąca

Chyba robakom i bezoczym czaszkom?

Nie tlejeż ona w grobach Kapuletów?

BALTAZAR

Tam właśnie; jest tam i mój pan, któremu

Sprzyjacie, ojcze.

OJCIEC LAURENTY

Kto taki?

BALTAZAR

Romeo.

OJCIEC LAURENTY

Jak dawno on tam jest?!

BALTAZAR

Od pół godziny.

OJCIEC LAURENTY

Pójdź ze mną, bracie, do tych sklepień.

BALTAZAR

Nie śmiem;

Bo mi pan kazał odejść i straszliwie

Zagroził śmiercią, jeśli tu zostanę

I kroki jego ważę się podglądać.

OJCIEC LAURENTY

Zostań więc, ja sam pójdę. Drżę z obawy,

Czy się nie stało co nieszczęśliwego.

BALTAZAR

Gdym drzymał, leżąc owdzie pod cisami,

Marzyło mi się, że mój pan z kimś walczył

I że pokonał tamtego.

OJCIEC LAURENTY

postępując naprzód

Romeo!

Na miłość boską, czyjaż to krew broczy

Kamienne wnijście do tego grobowca?

Czyjeż to miecze samopas rzucone

Leżą u tego siedliska pokoju?

wchodzi do grobowca

Romeo! blady! — Parys! i on także!

I krwią zalany? Ach! cóż za fatalność

Tak opłakany zrządziła wypadek! —

Julia się budzi.

JULIA

budząc się i podnosząc

O pocieszycielu!

Gdzie mój kochanek? Wiem, gdzie być powinnam

I tam też jestem; lecz gdzie mój Romeo?

Hałas za sceną.

OJCIEC LAURENTY

Cóż to za hałas? Julio, wyjdźmy z tego

Mieszkania śmierci, zgrozy i zniszczenia.

Potęga, której nikt z nas się nie oprze,

Wniwecz zamiary nasze obróciła.

Pójdź; twój mąż leży martwy obok ciebie.

I Parys także. Pójdź; pójdź; zaprowadzęć

Do monasteru świętych sióstr zakonnych.

Nie zwłócz214, nie pytaj, bo warta nadchodzi.

Pójdź, biedna Julio!

Znowu hałas.

Nie mogę już czekać.

wychodzi

JULIA

Idź z Bogiem, starcze; idź, ja tu zostanę.

Cóż to jest? Czara w zaciśniętej dłoni

Mego kochanka? Truciznę więc zażył!

O skąpiec! Wypił wszystko; ani kropli

Nie pozostawił dla mnie! Przytknę usta

Do twych kochanych ust, może tam jeszcze

Znajdzie się jaka odrobina jadu,

Co mię zabije w upojeniu błogim.

całuje go

Twe usta ciepłe.

DOWÓDCA WARTY

za sceną

Gdzie to? pokaż, chłopcze.

JULIA

Idą, czas kończyć.

chwytając sztylet Romea

Zbawczy puginale!

Tu twoje miejsce.

przebija się

Tkwij w tym futerale.

Pada na ciało Romea i umiera. Wchodzi warta z Paziem Parysa.

PAŹ

Tu, tu w tym miejscu, gdzie płonie pochodnia.

DOWÓDCA WARTY

Ziemia zbroczona; obejdźcie w krąg cmentarz

I przytrzymajcie, kogo napotkacie.

Wychodzi kilku ludzi z warty.

Smutny widoku! tu hrabia zabity,

Tu Julia we krwi pływa, jeszcze ciepła,

Tylko co zmarła; ona, co przed dwoma

Dniami w tym grobie była pochowana.

Idźcie powiedzieć o tym księciu; śpieszcie,

Wy do Montekich, wy do Kapuletów,

A wy odbądźcie przegląd w innej stronie.

Wychodzi kilku innych wartowników.

Widzimy miejsce, gdzie zaszła ta zgroza,

Lecz w jaki sposób ona miała miejsce,

Tego nie możem pojąć bez objaśnień.

Wchodzi kilku innych wartowników z Baltazarem.

PIERWSZY WARTOWNIK

Oto Romea sługa, znaleźliśmy

Go na cmentarzu.

DOWÓDCA

Niech będzie pod strażą,

Dopóki książę nie nadejdzie.

Wchodzi kilku innych wartowników, prowadząc Ojca Laurentego.

DRUGI WARTOWNIK

Oto mnich jakiś drżący i płaczący;

Odebraliśmy mu ten drąg i rydel,

Kiedy się bokiem cmentarza wykradał.

DOWÓDCA

To jakiś ptaszek; trzymajcie go także.

Wchodzi Książę ze swym orszakiem.

Co za nieszczęście o tak rannej porze

Sen nasz przerwało i aż tu nas wzywa?

Wchodzi Kapulet, Pani Kapulet i inne osoby.

KAPULET

Jakiż być może powód tego zgiełku?

PANI KAPULET

Lud po ulicach wykrzykuje: „Julia!

Parys! Romeo!” i jedni przez drugich

Tłumnie tu dążą do naszego grobu.

KSIĄŻĘ

Cóż to za postrach rozruch ten sprowadza?!

Odpowiadajcie!

DOWÓDCA

Miłościwy Panie!

Oto zabity leży hrabia Parys!

Romeo martwy i Julia, wprzód zmarła,

A teraz ciepła z puginałem w piersi.

KSIĄŻĘ

Szukajcie, śledźcie sprawców tego mordu.

DOWÓDCA

Oto mnich jakiś i Romea sługa,

Których tu moi ludzie przytrzymali

I którzy mieli przy sobie narzędzia

Do odbijania grobów.

KAPULET

O nieba! żono, patrz, jak ją krew broczy!

Puginał zbłądził z drogi; oto bowiem

Pochwa od niego wisi przy Montekim;

Zamiast w nią trafić, trafił w pierś mej córki.

PANI KAPULET

Niestety! widok ten, jak odgłos dzwonu,

Ostrzega starość mą o chwili zgonu.

Wchodzi Monteki i inne osoby.

KSIĄŻĘ

Monteki, wcześnie wstałeś, aby ujrzeć

Nadziei swoich wcześniejszy upadek!

MONTEKI

Ach! miłościwy książę, żona moja

Zmarła tej nocy z tęsknoty za synem;

Jakiż cios jeszcze niebo mi przeznacza?

KSIĄŻĘ

Patrz, a zobaczysz!

MONTEKI

O niedobry synu!

Jak się ważyłeś w grób uprzedzić ojca?

KSIĄŻĘ

Zamknijcie usta żalowi na chwilę,

Póki zagadki tej nie rozwiążemy

I nie zbadamy jej źródła i wątku:

Wtedy sam stanę na skarg waszych czele

I będę waszej boleści heroldem.

Do samej śmierci. Proszę was o spokój

I niech ulegnie zły los cierpliwości.

Stawcie, na kogo pada podejrzenie.

OJCIEC LAURENTY

Ja to, o panie! lubo najmniej zdolny

Do popełnienia czegoś podobnego,

Jestem, ze względu na okoliczności,

Poszlakowany najprawdopodobniej

O dzieło tego okropnego mordu.

Staję więc jako własny oskarżyciel

I jako własny obrońca w tej sprawie,

By się potępić i usprawiedliwić.

KSIĄŻĘ

Mów, czegoś świadom.

OJCIEC LAURENTY

Zwięźle rzecz opowiem.

Bo tchnień mych pasmo krótsze jest zaiste

Niż długa powieść. Romeo, którego

Zwłoki tu leżą, był małżonkiem Julii,

A Julia była prawą jego żoną;

Jam ich zaślubił, a dniem tajemnego

Ich połączenia był ów dzień nieszczęsnej

Tybalta śmierci, która nowożeńca

Wygnała z miasta; i ten to był powód

Cierpienia Julii, nie żal po Tybalcie.

do Kapuletów

Wy, chcąc oddalić od niej chmury smutku,

Zaręczyliście ją i do małżeństwa

Z hrabią Parysem chcieliście ją zmusić.

W tej alternacie215 przyszła ona do mnie

I nalegała usilnymi prośby

O doradzenie jej jakiego środka,

Co by od tego powtórnego związku

Mógł ją uwolnić; w przeciwnym zaś razie

Chciała w mej celi życie sobie odjąć.

Dałem jej tedy, ufny w mojej sztuce,

Usypiające krople, których skutek

Bynajmniej mię nie zawiódł, bo jej nadał

Pozór umarłej. Napisałem przy tym

List do Romea, wzywając go, aby

Dzisiejszej nocy, o tej porze, w której

Działanie owych kropel miało ustać,

Zszedł się tu ze mną dla wyswobodzenia

Tej, co mu dała taki dowód wiary,

Z tymczasowego jej grobu. Traf zrządził,

Że brat Jan, który z listem był wysłany,

Nie mógł się z miasta wydostać i wczoraj

List ten mi zwrócił. O godzinie zatem

Na jej ocknienie ściśle naznaczonej

Sam pospieszyłem wyrwać ją z tych sklepień,

Chcąc ją następnie umieścić w mej celi,

Póki Romeo nie przybędzie; ale

Kiedym tu przyszedł (na niewiele minut

Przed jej zbudzeniem), już szlachetny Parys

Leżał bez duszy i Romeo także.

Ona się budzi, jam się jął przekładać,

By poszła ze mną i to dopuszczenie

Nieba przyjęła z korną uległością,

Gdy wtem zgiełk nagły spłoszył mię od grobu,

A ona, głucha na moje namowy,

Rozpaczą zdjęta, pozostała w miejscu

I, jak się zdaje, cios zadała sobie.

Oto jest wszystko, co wiem; o małżeństwie

Marta zaświadczy. Jeśli to nieszczęście

Choć najmniej z mojej nastąpiło winy,

Niech mój sędziwy wiek odpowie za to,

Na kilka godzin przed bliskim już kresem,

Wedle rygoru praw jak najsurowszych.

KSIĄŻĘ

Jako mąż święty zawsześ nam był znany.

Gdzie jest Romea sługa? Cóż on powie?

BALTAZAR

Zaniosłem panu wieść o śmierci Julii;

Wraz on wziął pocztę i z Mantui przybył

Prosto w to miejsce, do tego grobowca.

Ten list mi kazał rano oddać ojcu;

I w grób wstępując zagroził mi śmiercią,

Jeśli nie pójdę precz lub nazad wrócę.

KSIĄŻĘ

Daj mi to pismo, przejrzę je — a teraz,

Gdzie paź hrabiego, co wartę sprowadził?

Co twój pan, chłopcze, porabiał w tym miejscu?

PAŹ

Przyszedł kwiatami ubrać grób swej przyszłej;

Kazał mi stanąć z dala, com też zrobił;

Wtem ktoś ze światłem przyszedł grób otwierać

I mój pan dobył szpady przeciw niemu;

Co zobaczywszy, pobiegłem po wartę.

KSIĄŻĘ

List ten potwierdza słowa zakonnika,

Bieg ich miłości i Romea rozpacz.

Biedny młodzieniec pisze oprócz tego,

Że sobie kupił gdzieś u aptekarza

Trucizny, którą postanowił zażyć

W tym tu grobowcu, by umrzeć przy Julii.

Rzecz jasna! Gdzie są ci nieprzyjaciele?

Patrzcie, Monteki! Kapulecie! Jaka

Chłosta spotyka wasze nienawiści,

Niebo obrało miłość za narzędzie

Zabicia pociech waszego żywota;

I ja za moje zbytnie pobłażanie

Waszym niesnaskom straciłem dwóch krewnych.

Wszyscy jesteśmy ukarani.

KAPULET

Monteki, bracie mój, podaj mi rękę;

Niech to oprawą216 będzie dla mej córki;

Więcej nie mogę żądać.

MONTEKI

Lecz ja mogę

Więcej dać tobie nad to: każę bowiem

Posąg jej ulać ze szczerego złota,

By się nie znalazł szacowniejszy pomnik

Po wszystkie czasy istnienia Werony

Jak ten, pamięci Julii poświęcony.

KAPULET

Tak i Romeo stanie przy swej żonie;

Dzieląc za życia, złączmy ich po zgonie.

KSIĄŻĘ

Ponurą zgodę ranek ten skojarzył;

Słońce się z żalu w chmur zasłonę tuli;

Smutniejszej bowiem los jeszcze nie zdarzył,

Jak ta historia Romea i Julii

Wychodzą.

Przypisy:

1. rozruchać (daw.) — rozruszać; tu: wzburzyć. [przypis edytorski]

2. drapnięcie — ucieczka; por. daw. pot. drapnąć: uciec, dać nogi za pas. [przypis edytorski]

3. sztokfisz (z niem. stockfish) — suszona ryba, najczęściej z rodziny dorszowatych. [przypis edytorski]

4. instrument — tu: broń; miecz, szablę, rapier itp. [przypis edytorski]

5. giwer a. gwer — broń; tu: miecz a. rapier. [przypis edytorski]

6. gwoli (daw.) — dla, w celu (robienia czego). [przypis edytorski]

7. Marsa (...) nastawię — zrobię marsową minę, tj. spojrzę groźnie, wojowniczo. [przypis redakcyjny]

8. będziemyż mieli — konstrukcja z partykułą -że, skróconą do ; inaczej: czy będziemy mieli. [przypis edytorski]

9. berdysz — kij z siekierą o kształcie halabardy. [przypis edytorski]

10. Przy słowach: „Wchodzą Kapulet i Pani Kapulet”, opuszczono: „Pan Kapulet w sukni” (było to okrycie na ulicę). Przy braku dekoracji takie zmiany ubioru od razu sugerowały widzom zmianę miejsca akcji. [przypis redakcyjny]

11. szydnie — szyderczo. [przypis edytorski]

12. rozjątrzony — tu: rozgniewany. [przypis edytorski]

13. byłżeś — czy byłeś. [przypis edytorski]

14. widziałżeś — czy widziałeś. [przypis edytorski]

15. sykomora — drzewo z rodziny figowych. [przypis edytorski]

16. gaj — las. [przypis edytorski]

17. Aurora (mit. rzym.) — bogini zorzy porannej; tu: jutrzenka. [przypis edytorski]

18. znaszże — czy znasz. [przypis edytorski]

19. wybadywałżeś — czy wybadywałeś; czy wypytywałeś. [przypis edytorski]

20. jeszczeż — czy jeszcze. [przypis edytorski]

21. moiż — czy moi. [przypis edytorski]

22. amalgam a. amalgamat — mieszanina różnych elementów. [przypis edytorski]

23. mamże — czy mam. [przypis edytorski]

24. jęczyć — dziś: jęczeć. [przypis edytorski]

25. będzież — czy będzie. [przypis edytorski]

26. Kupido a. Kupidyn (mit. rzym.) — bożek miłości. [przypis edytorski]

27. Diana (mit. rzym.) — dziewicza bogini księżyca i łowów. [przypis edytorski]

28. wiecznież — czy wiecznie. [przypis edytorski]

29. zapomniż — czy zapomni. [przypis edytorski]

30. będzież — czy będzie. [przypis edytorski]

31. niewczesny (daw.) — nieodpowiedni, w niewłaściwym czasie wydarzający się (powiedziany itp.). [przypis edytorski]

32. rozterka — rozdarcie; sprzeczność. [przypis edytorski]

33. przejrz — dziś popr.: przejrzyj. [przypis edytorski]

34. wasze — tu: waszmość. [przypis edytorski]

35. więcierz — sieć rybacka w kształcie cylindra. [przypis edytorski]

36. bądźże — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; inaczej: bądź koniecznie. [przypis edytorski]

37. sinior (z wł. signor) — pani. [przypis edytorski]

38. siniora (z wł. signora) — pani. [przypis edytorski]

39. ówdzie — tam [przypis edytorski]

40. rychłoż — czy rychło; czy szybko. [przypis edytorski]

41. na świętego Piotra i Pawła — 29 czerwca; w oryginale: Lammas, czyli święto plonów, święto chleba, celebrowane od zachodu słońca 31 lipca do zachodu słońca 1 sierpnia. [przypis edytorski]

42. rok jedenasty od trzęsienia ziemi — w czasach Shakespeare’a pamiętne trzęsienie ziemi miało miejsce w Anglii 6 kwietnia 1580 r. [przypis edytorski]

43. piołun — zioło o wyjątkowo silnie gorzkim smaku. [przypis edytorski]

44. dniem pierwej — dzień wcześniej; poprzedniego dnia. [przypis edytorski]

45. jużem ucichła — konstrukcja z przestawną końcówką czasownika; inaczej: już ucichłam. [przypis edytorski]

46. myślże — pomyśl koniecznie (konstrukcja z partykułą -że wyrażającą nacisk, podkreślenie słowa, do którego jest dodana). [przypis edytorski]

47. chłopiec gdyby z wosku — chłopiec jak z wosku, tj. jak laleczka: zgrabny, gładki, urodziwy. [przypis edytorski]

48. stanieć się — skrócone od: stanie ci się. [przypis edytorski]

49. właść — własność. [przypis edytorski]

50. chceszże — czy chcesz. [przypis edytorski]

51. obrzemił — obciążył brzemieniem; tu: aluzja do zajścia w ciążę, uczynienia brzemienną. [przypis edytorski]

52. twardali — konstrukcja z partykułą pytającą -li; inaczej: czy twarda. [przypis edytorski]

53. larwa (daw.) — maska. [przypis edytorski]

54. byleś nie stał o to — byle byś nie dbał o to. [przypis edytorski]

55. nuże — dalej (okrzyk). [przypis edytorski]

56. palmyż — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, skróconą co ; znaczenie: palmy więc. [przypis edytorski]

57. snadź (daw.) — przecież; tu: widocznie. [przypis edytorski]

58. królowa Mab — wróżka a. czarownica z folkloru angielskiego, wywodzona z mitologii celtyckiej (por. także: królowa Medb, władczyni królestwa Conaught w Irlandii); psotna i kapryśna, niekiedy złośliwa, męczy ludzi we śnie, z czasem zastąpiona przez Tytanię (w Śnie nocy letniej Shakespeare’a); jej imię z walijskiego znaczy „dziecko”; w literaturze po raz pierwszy pojawia się w dramacie Shakespeare’a Romeo i Julia, jest tytułową bohaterką poematu romantycznego poety Percy’ego Bysshe Shelleya. [przypis edytorski]

59. alderman — rajca miejski. [przypis edytorski]

60. sprzężaj — uprząż. [przypis edytorski]

61. forszpan — zaprzęg. [przypis edytorski]

62. Przez pół tak wielka — tylko w połowie tak wielka. [przypis edytorski]

63. stelmach (daw.) — rzemieślnik wyrabiający koła oraz inne części powozów. [przypis edytorski]

64. dziesięcinny — tj. składany w ramach podatku kościelnego na wsi, tj. dziesięciny, stanowiącego dziesiątą część zbiorów. [przypis edytorski]

65. beneficjum — dochodowy urząd w Kościele katolickim. [przypis redakcyjny]

66. bresz — wyłom w murze twierdzy wykonany przez oblegających. [przypis redakcyjny]

67. sążeń — dawna jednostka długości, wynosząca ok. 2 m, wyznaczana rozpiętością ramion. [przypis edytorski]

68. czyli — tu: konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: czy też, czy aby. [przypis edytorski]

69. potpan (z ang. potcompanion) — kuchcik. [przypis edytorski]

70. być tu i tam razem — być naraz tu i tam. [przypis edytorski]

71. pohulajmyż — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, skróconą do ; znaczenie: pohulajmy więc. [przypis edytorski]

72. cna młodzi — zacna młodzieży; szlachetna młodzieży. [przypis edytorski]

73. rachować na coś — liczyć na coś; mieć na coś nadzieję. [przypis edytorski]

74. siadajże — siadaj koniecznie. [przypis edytorski]

75. kochałżem — czy kochałem. [przypis edytorski]

76. rapir, właśc. rapier — odmiana broni białej popularnej w XVI i XVII w. [przypis edytorski]

77. larwa — maska. [przypis edytorski]

78. zżymać się — gniewać się. [przypis edytorski]

79. synowiec — syn brata. [przypis edytorski]

80. mars (daw.) — groźna, wojownicza mina. [przypis edytorski]

81. Chcę go mieć cierpianym — chcę, aby znosić jego obecność. [przypis edytorski]

82. burda — osoba wywołująca konflikty, bijatyki (właśnie: burdy). [przypis edytorski]

83. do Julii — pierwsza ich rozmowa napisana jest w formie sonetu. [przypis redakcyjny]

84. jestli — konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: jeśli jest. [przypis edytorski]

85. nie mająż — czy nie mają. [przypis edytorski]

86. gwoli modłów — dla modłów. [przypis edytorski]

87. bajbardzo — byle kto; ktoś, kogo można lekceważyć. [przypis edytorski]

88. władnie (daw. forma) — włada. [przypis edytorski]

89. mamże — czy mam (konstrukcja z partykułą -że). [przypis edytorski]

90. gach (daw.) — kochanek. [przypis edytorski]

91. Wenera (mit. rzym.) — bogini miłości. [przypis edytorski]

92. ślepy synalek Wenery — Kupidyn, Amor; bożek miłości. [przypis edytorski]

93. trunąć — wydać dźwięk, odezwać się. [przypis edytorski]

94. możeż — czy może. [przypis edytorski]

95. luna (z łac.) — księżyc. [przypis edytorski]

96. wyrzecz się — dziś: wyrzeknij się. [przypis edytorski]

97. przysiąż — dziś raczej: przysięgnij. [przypis edytorski]

98. mamże — czy mam. [przypis edytorski]

99. jestże — czy jest. [przypis edytorski]

100. krzyżmo (z łac. chrisma) — mieszanka oliwy i wonnego balsamu, używana do symbolicznego namaszczania podczas sakramentów: chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich, ślubów wieczystych, konsekracji biskupów, a także przy konsekracji kościołów i ołtarzy. [przypis edytorski]

101. jednoli — konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: jeśli jedno. [przypis edytorski]

102. jać — skrót od: ja ci. [przypis edytorski]

103. możesz sądzić me obejście płochym — możesz uważać, że moje zachowanie jest lekkomyślne. [przypis edytorski]

104. drożyć się — wysoko się cenić; kazać płacić wysoką cenę za swe względy. [przypis edytorski]

105. daj pokój czemuś — porzuć coś, zaniechaj czegoś. [przypis edytorski]

106. lubo — chociaż. [przypis edytorski]

107. luby — drogi, kochany. [przypis edytorski]

108. jużem (...) dała — już dałam. [przypis edytorski]

109. nimeś zażądał — nim zażądałeś. [przypis edytorski]

110. chciałaż byś — czy byś chciała. [przypis edytorski]

111. możeż — czy może. [przypis edytorski]

112. rozstanek — rozstanie. [przypis edytorski]

113. maiż — młody sokół lub inny ptak drapieżny, przyuczany do polowania przez sokolnika; przen. młodzik, nowicjusz. [przypis edytorski]

114. nazad — z powrotem. [przypis edytorski]

115. wstrząsłabym — dziś popr.: wstrząsnęłabym. [przypis edytorski]

116. jestże — czy jest. [przypis edytorski]

117. pomnąc — pamiętając. [przypis edytorski]

118. dróg dnia ubitych kołami Tytana — odwołanie do mit. gr.: tytanem (należącym do drugiego ich pokolenia, był Helios, bóg i uosobienie słońca; według wierzeń staroż. Greków dzień trwał tyle, ile zajmowało mu przemierzenie nieba na złotym rydwanie zaprzężonym w cztery białe konie. [przypis edytorski]

119. Benedicite! — kościelna łacińska formuła powitania, pożegnania i błogosławieństwa. [przypis redakcyjny]

120. Możeś (...) nie zajrzał — może nie zajrzałeś (przykład ruchomości końcówki fleksyjnej czasownika. [przypis edytorski]

121. Fawoni — nazwa wiosennego wiatru zachodniego (łac). [przypis redakcyjny]

122. szwankować — funkcjonować nieprawidłowo. [przypis edytorski]

123. snadnie — łatwo. [przypis edytorski]

124. Do sankcji — do uznania. [przypis edytorski]

125. Festina lente — Śpiesz się powoli (łac.) [przypis redakcyjny]

126. sekutnica Rozalina — Rozalina ślubowała dziewictwo bogini miłości i dlatego ze wzgardą traktuje zaloty Romea; w oryg. pale hard–hearted wench, czyli: blada o nieczułym sercu dziewczyna. [przypis redakcyjny]

127. potrafiż — potrafi–że; czy potrafi. [przypis edytorski]

128. książę kotów — Tybalt to imię kota w romansie średniowiecznym o lisie (Reynard–Lis, przedstawiającym wady i cechy ludzkie na przykładach zwierząt), dlatego Merkucjo nazywa Tybalta Kapuleta kotem. [przypis redakcyjny]

129. Duelista — pojedynkoman, od franc. duel — pojedynek. [przypis redakcyjny]

130. passado... punto reverso... hai! — włoskie terminy w szermierce: passado — pchnięcie z wypadem, punto reverso — cios zadany zwróconym w dół rapierem; hai — sztych (od włoskiego ai: a masz!). Merkucjo drwi z nadużywania terminów stosowanych w fechtunku, podkreślając w ten sposób, że Tybalt zna się na walce na szpady tylko z lekcji szermierki. [przypis redakcyjny]

131. pardonnez moi — wybacz. [przypis redakcyjny]

132. Modnisie nosili bufiaste pikowane spodnie suto od wewnątrz wykładane inną materią, stąd na ławach trzeba było żłobić okrągłe wgłębienia, aby mogli siedzieć wygodnie. [przypis redakcyjny]

133. bon! bon! (franc.) — dobrze! dobrze! [przypis redakcyjny]

134. Dydona... Kleopatra — sławne heroiny romansów miłosnych starożytności: Dydona — królowa Kartaginy, ukochana księcia trojańskiego Eneasza, Kleopatra — królowa Egiptu, ukochana wodzów rzymskich, Cezara i Antoniusza, Helena — królowa Sparty, ukochana królewicza trojańskiego Parysa, Hero — ukochana Leandra, Tyzbe — ukochana Pirama. [przypis redakcyjny]

135. Bonjour (fr.) — dzień dobry. [przypis redakcyjny]

136. trzewiki... w kwitnącym stanie — Romeo nosi modne wówczas różowe trzewiki, dziurkowane i przybrane kwiatami ze wstążek. [przypis redakcyjny]

137. figuro pełna prostoty — w oryg. solely singular for the singleness, gra słów: single znaczy słaby, pozbawiony pointy, wysilony dowcip. Cały następny urywek jest zmieniony w polskim przekładzie. [przypis redakcyjny]

138. pejczą — dziś: pejczem; pejcz jest to przyrząd złożony z wiązki rzemieni przymocowanych do uchwytu, służy do poganiania zwierząt, bicia, wymierzania kary. [przypis edytorski]

139. hetka — szkapa. [przypis redakcyjny]

140. poluje na dzikie gęsi — w oryg. run the wild–goose chase, rodzaj wyścigów konnych przypominający lot dzikich gęsi; jeden z dwóch ścigających się wyznaczał drugiemu bieg kursu i mógł go wodzić, gdzie chciał. Obecnie popularny ten zwrot oznacza: szukać wiatru w polu, wrócić z niczym. [przypis redakcyjny]

141. ja ci się zdaję na to — czy wyglądam ci na to. [przypis edytorski]

142. aby się... dowcip zastanowił — tu: w kulminacyjnym punkcie natchnienia. [przypis redakcyjny]

143. żagiel! — okrzyk w porcie na widok okrętu. [przypis redakcyjny]

144. spodnie i spódnica — w oryg. shirt and smock, koszula męska i koszula damska, Marta jest zapewne osobą otyłą. [przypis redakcyjny]

145. Piotrze, gdzie mój wachlarz — w przechadzce po mieście Marcie towarzyszył służący, niosąc przed nią płaszcz z kapturem lub wachlarz, zależnie od pogody. [przypis redakcyjny]

146. Możeż — czy może. [przypis edytorski]

147. Huź, ha! — Merkucjo jest zawołanym myśliwym, używa zwrotu z polowania na zające. [przypis redakcyjny]

148. kota — zająca. [przypis edytorski]

149. damo, damo... — jest to refren ze starej ballady. [przypis redakcyjny]

150. infamis — niegodziwiec, człowiek bez czci. [przypis redakcyjny]

151. rendez–vous — randka, spotkanie. [przypis redakcyjny]

152. drabinkę — w oryg. bliższe elżbietańczykom a tackled stair, czyli schody sznurowe używane na okręcie. Dalszy ciąg tego samego marynarskiego obrazu, który wprowadził wyraz „żagiel”. Także w oryg. zamiast „do szczytu mego szczęścia” jest „do najwyższego masztu”. Paszkowski te zwroty, znane żeglarskiej Anglii, zmienił, ponieważ taka terminologia nie przemawiałaby do czytelników jego pierwszych przekładów. [przypis redakcyjny]

153. bazyliszek — legendarny płaz podobny do jaszczurki, który miał zabijać wzrokiem. [przypis redakcyjny]

154. rozmaryn — symbol ludzkiej pamięci. [przypis redakcyjny]

155. psie imię — Ben Jonson, sławny komediopisarz angielski współczesny Shakespeare’owi, w swej Gramatyce angielskiej nazywa „r” „psią literą”: której dźwięk wibruje, „warczy”. [przypis redakcyjny]

156. naści — weź. [przypis edytorski]

157. Adieu — z fr. żegnaj. [przypis edytorski]

158. zatlonego — zapalonego, tlącego się. [przypis edytorski]

159. brewerie (wł. breveria: samochwalstwo) — wybryki, zakłócanie spokoju lub porządku społecznego. [przypis edytorski]

160. brewiarz (z łac. breviarium: skrót) — używana w kościele katolickim księga zawierająca zbiór codziennych modlitw (tzw. liturgię godzin; godzinki). [przypis edytorski]

161. bekas — ptak błotny, kszyk; ług — woda stojąca, bagienna. Tu Paszkowski sięgnąwszy do polskiego powiedzenia upiększył porównanie. W oryg. jest prozaicznie as an egg is full of meat, jak jajko pełne swojej zawartości. [przypis redakcyjny]

162. submisja — uległość, pokora. [przypis redakcyjny]

163. Alla stoccata — włoski termin zaczerpnięty z szermierki: pchnięcie. [przypis redakcyjny]

164. dusiszczurze — nowa aluzja do imienia Tybalta i imienia kota ze wspomnianego poematu Reynard–Lis. [przypis redakcyjny]

165. jedno życie spomiędzy dziewięciu — wierzono wtedy, że kot przeżywa dziewięć kolejnych istnień. [przypis redakcyjny]

166. gwiźnie — popr. gwizdnie. [przypis edytorski]

167. Co się bić umie jak z arytmetyki — zna fechtunek tylko z teorii, z książek. [przypis redakcyjny]

168. każęć — każę ci. [przypis edytorski]

169. przedstawienia — tu: przedstawione argumenty, tłumaczenia. [przypis edytorski]

170. jeżelim się minął — jeżeli się minąłem (przykład ruchomości końcówki fleksyjnej czasownika). [przypis edytorski]

171. bodajem — bodaj żebym. [przypis edytorski]

172. Banitować — skazywać na banicję, wygnanie. [przypis edytorski]

173. Pędźcie... — monolog Julii oparty został na bardzo popularnej w czasach Shakespeare’a pieśni weselnej (tzw. epithalamion). [przypis redakcyjny]

174. Faeton — w mitologii gr. syn Heliosa (mitologii rzym. Feba). Uprosił on ojca, boga słońca, aby pozwolił mu wyjechać na niebo rydwanem słońca, lecz wyjechawszy stracił panowanie nad rumakami i został przez Zeusa strącony do rzeki Pad. [przypis redakcyjny]

175. Skryj w płaszcza twego zwojach — w oryg. terminologia zapożyczona z sokolnictwa, dotycząca oswajania sokołów, używanych do polowania. [przypis redakcyjny]

176. tak — w oryg. piękna retoryczna figura oparta na słowie „ja”. [przypis redakcyjny]

177. serce żmii pod kwiecistą maską — Julia posługuje się tu ozdobnymi zestawieniami stylistycznymi, używając dwu sprzecznych pojęć (tzw. oksymoron). [przypis redakcyjny]

178. akwawita (łac. aqua vitae) — woda życia, okowita, wódka. [przypis redakcyjny]

179. Przynoszęć — Przynoszę ci. [przypis edytorski]

180. Rozgrześca — osoba rozgrzeszająca. [przypis edytorski]

181. Balsamem w przeciwnościach — filozofia — w rozmowie ojca Laurentego i Romea Shakespeare ironizuje na temat nadużywania modnej w czasach elżbietańskich maksymy Boecjusza, że filozofia jest lekarstwem na wszystko. [przypis redakcyjny]

182. dzieciństwo — tu ogólnie: wczesny okres. [przypis edytorski]

183. Otrząś — popr. otrząśnij. [przypis edytorski]

184. Skowronek... ropuchą zamienił oczy — Popularne powiedzenie; według wierzeń ludowych śpiew skowronka zapowiadał dzień, wtedy rechot żabi milknął. Lepiej, aby Romeo miał oczy żabie i nie dostrzegał nadejścia dnia (Uważano także, że oczy żabie były ładniejsze od oczu skowronka.) [przypis redakcyjny]

185. spałaż — skrócone: spała że; czy spała. [przypis edytorski]

186. traktament — poczęstunek; tu chodzi o truciznę. [przypis redakcyjny]

187. mogęż — mogę–że; czy mogę. [przypis edytorski]

188. świdrzygłówko — w oryg. chop–logic odpowiednik polskiego: ja jedno słowo, a ona dziesięć. [przypis redakcyjny]

189. blednico... — Julia ma białą ze smutku twarz. [przypis redakcyjny]

190. łojek — bielidło, maść do twarzy. [przypis redakcyjny]

191. plucho — flądro, brudasie. [przypis redakcyjny]

192. Cyganko — w znaczeniu stereotypu: oszukanico. [przypis redakcyjny]

193. powolna — tu: posłuszna, podporządkowana czyjejś woli. [przypis edytorski]

194. Małom (...) — Mało mówiłem; przykład ruchomości końcówek fleksyjnych czasowników. [przypis edytorski]

195. stęgnie — zastygnie, zesztywnieje. [przypis edytorski]

196. Zły to kucharz... — popularne powiedzenie o kucharzu, który dobrze gotuje; por. polskie: palce lizać. [przypis redakcyjny]

197. Kładzie... sztylet — w tamtych czasach kobiety nosiły przy sobie albo sztylet, albo nóż. [przypis redakcyjny]

198. pokrzyk — mandragora; to roślina o działaniu usypiającym. [przypis redakcyjny]

199. Wg starych wierzeń korzeń pokrzyku (w kształcie człowieka) wyrwany z ziemi krzyczy tak przeraźliwie, że ludzie słyszący jego wrzaski wpadają w obłęd. [przypis redakcyjny]

200. Poranny dzwonek — mowa o curfew–bell, czyli dzwonie, który o 8 lub 9 wieczorem wzywał do gaszenia ognia i dzwonił ponownie o czwartej rano, zezwalając na rozpalenie ognia. Czwarta była bardziej zwyczajową godziną niż trzecia. [przypis redakcyjny]

201. wścibstwo — w oryg. cot–quean, babski król, mężczyzna mieszający się do domowego gospodarstwa. [przypis redakcyjny]

202. instrumenta — popr. instrumenty. [przypis edytorski]

203. drumla — mały, prymitywny instrument muzyczny, należący do idiofonów (tj. drgających całą powierzchnią). Składa się z elastycznej sztabki metalowej oprawnej w żelazną ramkę w kształcie podkowy. Do ramki przymocowana jest skórka albo sprężynka, za pociągnięciem której instrument zaczyna drgać, wydając w zasadzie jeden tylko dźwięk. Grający trzyma drumlę w ustach i odpowiednio modulując ich układ potrafi wzbogacać ten dźwięk o różne tony. [przypis redakcyjny]

204. gędźba — akompaniament muzyczny do recytacji lub śpiewu; również samo granie lub śpiewanie. [przypis redakcyjny]

205. Król mego łona — serce. [przypis redakcyjny]

206. Drwię sobie z was, gwiazdy! — Romeo wierzy, iż gwiazdy, rządzące jego życiem skazały go na bezgraniczne cierpienie; drwina z gwiazd jest więc zapowiedzią samobójstwa, buntem przeciw losowi. [przypis redakcyjny]

207. Wypchany aligator — lub krokodyl stanowił nieodzowny rekwizyt sklepu aptekarza. [przypis redakcyjny]

208. nie dajeć — nie daje ci. [przypis edytorski]

209. preparata — popr. preparaty, mikstury. [przypis edytorski]

210. opieczętowali drzwi — był to zwyczaj stosowany w Anglii w okresie zarazy, przy czym czynności tej dokonywał urzędnik hrabstwa zwany konstablem. [przypis redakcyjny]

211. Możeż — czy może. [przypis edytorski]

212. nie drażń — dziś popr.: nie drażnij. [przypis edytorski]

213. latarnia — nazywano tak wieżyczki o licznych okienkach, przez które sączyło się światło do kościoła. [przypis redakcyjny]

214. Nie zwłócz — Nie zwlekaj. [przypis edytorski]

215. alternata — zmiana biegu wypadków. [przypis redakcyjny]

216. oprawa — część należna żonie z majątku męża, wynosząca zwykle podwójną wartość jej posagu. Tu oprawą Julii po mężu ma być zgoda obu zwaśnionych rodów. [przypis redakcyjny]