Co kochać?

Co masz kochać? pytasz dziecię,

Co dla serca jest drogiego?

Kochaj Boga, bo na świecie,

Nic nie stało się bez Niego.

Kochaj ojca, matkę twoją,

Módl się za nich co dzień z rana,

Bo przy tobie oni stoją

Niby straż od Boga dana.

Do Ojczyzny, po rodzinie,

Wzbudź najczystszy żar miłości:

Tuś się zrodził w tej krainie,

I tu złożysz swoje kości.

W czyim sercu miłość tleje,

I nie toczy go zgnilizna,

W tego duszy wciąż jaśnieje:

Bóg, rodzina i ojczyzna!

Disce puer2

Siadł król Batory3 na swej stolicy

W sławy i blasku potędze;

Miecz mu połyskał w dzielnej prawicy,

Dłoń drugą oparł na księdze.

Przed królem stało małe pacholę4,

Uśmiech miał w oczach swawolny,

Ale myśl jakąś jasną na czole,

A był to biedny żak5 szkolny.

Choć ubiór jego nie lśnił szkarłatem,

Bo nosił świtkę6 siermiężną7;

Nie drżał on trwożnie przed majestatem,

Choć stał z pokorą należną.

A król i mędrzec w jednej osobie,

Los chłopca mając na względzie:

„Ucz się! — doń rzecze, — a ja to zrobię,

Że w pierwszych będziesz stał rzędzie!”

Bo wiedział król ten, że nie garść złota

Darzy znaczeniem i władzą;

Ale nauka, prawość i cnota,

Na szczeble sławy prowadzą.

I choć król dawno spoczął już w grobie,

Dotąd brzmi jego orędzie8:

„Ucz się pacholę! a mówię tobie,

Że będziesz w pierwszych stał rzędzie!”