I

Stefan Kotwica rajca wileński

Sprawował ucztę w dzień swego święta,

Rej wodził w tańcu Marcin Studzieński:

Miłém nań okiem patrzą dziewczęta,

Siwi starcowie patrzą nań mile

Jako na wnuka albo na syna;

Bo pan Studzieński zuch w całéj sile,

Każdemu młode dni przypomina.

A nasi starcy, plemię junacze,

Postarzeć sercem prędko nie mogą, —

Za skaczącemi choć okiem skacze

I rześkie takty wybija nogą,

Spod sutych skrętów siwego wąsa

Mruczy piosenkę — snadź1 dusza rada —

Głowę zarzuca, brodę potrząsa

I ręce pysznie za pas zakłada.

W dzielnym narodzie wiedzą to starzy,

Że być powinni wzorem młodzieży;

I znają dobrze, co im do twarzy,

Co dostojności ich przynależy.

Czy kord bojowy, czy puchar w dłoni,

Starzec ochoczo rej u nas wiedzie,

Czy biesiadnicza muzyka dzwoni,

U nas starcowie zawsze po przedzie.