XVI

Wietrze litewski! gdybyś te gwary

Zdołał pochwycić w jedną osnowę,

I świętym hymnem przeszłości staréj

Zawiać nam w piersi, orzeźwić głowę,

Abyś te dzwony, śpiewy, okrzyki,

Rozniósł po Litwie na wszystkie strony,

A potém zawiał — gdzieś na step dziki,

By je usłyszał Tatar spłoszony;

Że nie struchleje przy krymskim chanie

Nasza stolica wielkoksiążęca,

Że mur obronny, co tutaj stanie,

Naród buduje, a król poświęca...

Że pasterz Pański, przodkując rzeszy,

Natchnione z nieba słowa ogłasza,

A lud je słuchać skwapliwie śpieszy,

Że tu jest niczem potęga wasza.

Pędź już na Litwę hordo zbójecka!

Puszczaj zagony z bliska, z daleka!

Wkrótce dolecisz na pola Klecka,

Gdzie Anioł pomsty z mieczem cię czeka!