I

W roku zbawienia tysiącznym pięćsetnym

Dziewięćdziesiątym i dziewiątym pono4,

Zygmunt, którego trzecim narzeczono5,

Panował w Polsce; — czy był królem świetnym?

O czem zamyślał? co czyni? jak żyje?

Czyim dał ucho podszeptom zdradzieckim?

O tem szeroko piszą historyje;

Jeśli chcesz wiedzieć, przeczytaj w Piaseckim.

My się nie wdajem w historyczne sprawy:

Bo strach rozbudzić krytyków z Warszawy.

W skromniejszej mierze trzymając się płota,

Tylko Zygmunta wspomniawszy nawiasem,

Chcę wam opisać staroświeckie wrota

Przy starym dworku pod litewskim lasem.

Och! dawno chaty zwaliły się ściany

I las wycięto, zorano na grunta

I jeszcze większe nastały odmiany

Od owych czasów trzeciego Zygmunta.