Parowóz
Ej zimne ludziska, Germany, Brytany14,
Sklecili parowóz z żelaza kowany,
Popchnęli go siłą ukropu i węgli,
I myślą, że wielkiéj mądrości dosięgli.
I jeszcze się jakieś Niemczysko mozoli,
I jeszcze złorzeczy, że jedzie powoli.
Nas tutaj na Litwie odległość nie nuży,
Odkryliśmy sposób pośpiesznej podróży
Bez pary, jesienią, przez drogi popsute,
Przelecieć trzy mile za jedną minutę,
Nie ważneż15 odkrycie?
O zimni wy ludzie!
Odkryję wam sposób, opowiem o cudzie:
Gdy chcecie mieć podróż i prędką, i słodką,
Usiądźcie ze młodą i kraśną16 szczebiotką,
Niech zginą z pamięci kłopoty i cele,
A wpuśćcie do serca niewinne wesele,
I dumkę niewinną — nieznacznie... nieznacznie...
Oblicze skraśnieje i tętno bić zacznie,
A oddech swobodny tak pierśmi poruszy,
Jak gdyby wam anioł zestąpił do duszy;
Wzrok strzeli iskrami... od słowa do słowa,
Popłynie serdeczna i żwawa rozmowa:
Więc gwarzcie, szczebioczcie, niewinni jak dzieci,
A mila i chwila piorunem uleci.
październik 1850
Do***. Odpowiedź na prośbę o napisanie Gawęd
Sonet
O! przebacz, że mi dzisiaj konceptu nie starczy,
Tworzyć nowe gawędy i nowe obrazy;
Mój umysł tak nieżyzny jak grunt gospodarczy,
Nie rodzi bujnych plonów wciąż po kilka razy.
Ja myśli jako grunta na trzy zmiany dzielę,
Naprzód żyto się rodzi korzystnie, bogato,
Potém drobna jarzyna, bławatki i ziele,
Na koniec myśl na ugór puszczam całe lato.
Ja słyszałem o waszych cudach płodozmianu,
Ale nie chcąc wysilać mą skibę poparną17,
Wolę staroświeckiego pilnować się planu.
Bo jeśli agronomiąc mądrze i z wysoka,
I gruntu nie ulepszę, i zmarnuję ziarno,
Zginie z głodu i pracy pegaz-bronowłoka18.
1849