III

Don Hieronim Karaffa margrabia Montenegro833, kawaler sukienki ś. Jakuba834 j. c. mości najwyższego hetmana namiestnik i podkomorzy, radca w Flandrii, najjaśniejszej infantki pani Izabelli dworu marszałek835, pokrewnych Neapolu i naczelny wódz jazdy w Sycylii.

Wielmożni, szlachetni, przezacni i skorzy (agiles) panowie i przyjaciele szanowni. Sam sobie z duszy winszuję przybycia ww. mościów w te strony, już dlatego, iż mi skądinąd dostatecznie donoszono z jak wielkim sercem, z jaką dzielnością, gorliwością i rycerską roztropnością wojenne sprawy j. c. mości popieracie; już że wiem, jaką trwogą ww. moście dla nieprzyjaciół jesteście; na koniec, że mam zupełne zaufanie, iż za współdziałaniem ww. mościów, zuchwała nieprzyjaciół wyniosłość i nieposłuszeństwo względem jego c. k. mości pana naszego najmiłościwszego zostaną ukrócone. A że w tej chwili osobiście przy ww. mościach być nie mogę (co jednak, spodziewam się, wkrótce nastąpi), to od ww. mm. niniejszym żądam, abyście tymczasem i zanim sam do ww. mm. z wojskiem j. c. m. tu stojącym przybędę, chcieli bez przykrości poddać się do czasu pod zarząd i rozkazy j. wgo pana Don Gonzalwa z Korduby. Zresztą ww. mościom wszystkim i każdemu z osobna, ze wszelkimi pomyślnościami najdłuższego i najlepszego powodzenia życzę, i nas wszystkich boskiej opiece polecam. Dan w Erstein dnia dwudziestego czwartego miesiąca czerwca, roku tysiącznego sześćsetnego dwudziestego drugiego, ww. mości przychylny przyjaciel.

Margrabia Montenegro