Prawo wyborcze kobiet
Z krwawych pożarów wielkiej wojny wyłania się oblicze nowego świata, a w nim Polski jako niepodległego państwa.
Odzyskują bowiem prawa do bytu uciśnione narody, a naczelnicy rządów walczących wyznają, że największą zbrodnią nowoczesnej historii były rozbiory Polski. Prezydent ministrów włoskich Orlando1 oświadczył to niedawno z parlamentarnej trybuny, stwierdzając, że nie na próżno krew się lała przez lat z górą cztery, skoro odbudować pozwoli pogwałcone prawa Polaków do państwowego bytu. Słynny i dobrze nam pamiętny punkt 13 orędzia Woodrowa Wilsona2 ogłasza Polskę niepodległą, zjednoczoną z wybrzeżem morskim.
Powstaje tedy3 Polska jako wykonanie postulatu sprawiedliwości dziejowej, powołana do życia przez zwycięstwa koalicji, a uprawniona do tego życia przez blisko 150 lat cierpień, wysiłków, walki i pracy swoich synów i swoich córek.
W czasach najcięższych, kiedy tłumiony i prześladowany był każdy odruch narodowej świadomości, kobiety polskie podtrzymywały miłość ojczyzny: one uczyły na kresach polskiej mowy i polskiego pacierza, broniąc dziatwę przed zniszczeniem i zniemczeniem, one synom opowiadały dzieje walk i cierpień Polski, rozpłomieniały w sercach młodocianych zapał i miłość dla wieszczów i bohaterów narodowych. W rodzinie polskiej była zawsze Polska ośrodkiem myśli i karmą serca. Postępy polskości zaprzeczyć się nie dały, pomimo że polskie życie publiczne zamarło, a jakże czynny udział brały w nich Polki, że przypomnę tylko przywracanie polskości na Śląsku w ostatnich latach czterdziestu czy prowadzoną przez kobiety tajną naukę dzieci polskich wśród prześladowań Hakaty4 w polskich prowincjach Prus lub pracę Towarzystwa Szkoły Ludowej w Galicji.
Praca społeczna i oświatowa zawsze była dla Polek nie walką o prawa płci swojej, ale przede wszystkim sprawowaniem narodowej służby. I taką, miejmy nadzieję, będzie w najbliższej przyszłości praca kobiet w kształtowaniu się tej polskiej Rzeczypospolitej, która w oczach naszych się tworzy, a w której uzyskują pełnię praw politycznych.