O centaurach

O centaurach1

Ścierają się rym o rym ostrzone wiersze ze szczękiem

— nie ufaj ścisłym rozmysłom, by żaden cię nie opętał,

— nie ufaj palcom, jak ślepcy,

ni oczom, jak sowy bezrękie.

Oto głoszę namiętność i mądrość

ciasno w pasie zrośnięte

jak centaur.

Wyznaję dostojną harmonię męskiego torsu i głowy

z rozrosłym ciałem ogiera i cienką pęciną nogi —

— do żeńskich chłodnych policzków

i kłębów2 okrągłych kobył

galopują wspaniałe centaury

w dzwonie podków z łąk mitologii.

Ich namiętność skupioną i mądrą

i ich mądrość płomienną jak rozkosz

odnalazłam w dostojnej harmonii

i stopiłam w pasie i sercu.

Popatrz:

namysł

o twarzy antycznej

zgrzanym koniom zawierzył swą boskość,

jak spętane rumaki po jaskrach

drżące zmysły pędzą po czerwcu.