Zamiera z dźwiecznem echem,

Zanim ją swym oddechem

Ocean wciągnie wielki.

I żadna z nich nic nie wie

W bezsilnym swoim gniewie,

Do jakich celów służy,

Lecz powracając ginie

W bezdennej wód głębinie,

Po krótkiej swej podróży.

Jednak ich ciągła praca