I spełnia wszystkie najcięższe zlecenia.

Kiedy podniesie maczugę, to straszny!

A jednak stąpa cicho, najzwyczajniej,

Pełen zaparcia i upokorzenia;

Śmieją się z niego, że jest za rubaszny,

Kiedy go widzą w augiaszowej stajni.

II

Dziewicza Muza nieraz wstydem spłonie,

Widząc, jak grubej oddany swawoli,

Pijaną orgią gasi ogień w łonie,