I nie dbam o to, co powiedzą inni.

Był dobrym dla mnie — czegóż trzeba więcej?

Niech dadzą wyrok, co go uniewinni,

Bo ja już prosić nie umiem goręcej...

Stryju, czy słyszysz?

KIEJSTUT

Myślisz, że tak można

Swe zaślepienie narzucać krajowi?

Myślisz, że cała sieć zdrady bezbożna,

Co o nieszczęściach narodu stanowi,