ALDONA
Nie chodź! widziałam z daleka
Straszliwe widmo na drogi zakręcie,
Co nam groziło.
KIEJSTUT
Zbierz przytomność swoją;
Tobie się wiecznie jakieś widma roją.
Odchodzi z Witoldem na prawo.
Aldona stoi chwilę nieporuszona, potem wybiega za odchodzącymi. Z głębi z prawej strony wychodzi Wajdelota z orszakiem innych wajdelotów.