Własne swe życie składał na ofiarę;

Dziś na mnie przyszła kolej: stos już gotów.

KIEJSTUT

Starcze! dlaczego żegnasz mnie tą wieścią,

Odchodzącego z wstydem i boleścią?

Dlaczego za mną chcesz na wszystkie strony

Twego pogrzebu płomień słać czerwony?

Czyżeś tak zwątpił po przegranej bitwie

O przyszłych losach, o mnie i o Litwie,

Że memu sercu, co ciężkie jak ołów,