To idź, jak dotąd, milczący na wyłom
Przeciw piekielnym czy niebieskim siłom,
Przez łzy, przez ogień i przez krwi strumienie!
Zapomnij, że masz serce lub sumienie!
Wij się z boleści!... umieraj z rozpaczy!...
Lecz to, coś zaczął — dokonaj!
KONRAD
rozpaczliwie
Inaczej
Te słowa niegdyś brzmiały mi przed laty,