Miecz upuściwszy, już się nic zdam na nic,

Chyba, by ludziom gwarzyć w wieczór długi:

Będę więc Litwę obchodził do granic

I wszędzie pukał od chaty do chaty,

Opowiadając o chytrości obcej.

do Aldony

Ty pójdziesz ze mną.

ALDONA

Ach, w najdalsze światy!

KIEJSTUT