klękając przed Kiejstutem

Ojcze! syn ciebie na kolanach błaga,

Byś się pozwolił ocalić...

KIEJSTUT

Syn? jaki?

Był jeden wprawdzie, któregom opłakał

I w duszy po nim zatarł wszystkie znaki;

Bo on — to moje nieszczęście i zakał.

Więc chociaż potem odgadłem od razu,

Jaką twarz nosi krzyżacka gadzina —