KONRAD

Wiesz o tym. Dobrze: dni swoje przeżyłeś.

Powiesz to drugim, gdy wrócisz bez głowy.

Naciera na Kunona mieczem, a ten się zasłania.

KUNO

broniąc się i spostrzegając Halbana

Ty zginiesz, śmiałku!

Do Halbana

Weź noża, Halbanie,

pchnij go z tyłu!