O, ludzie!
KONRAD
Wszystkie bogi w niebie!
Głos mego ojca.
Maria wychodzi na scenę i usuwa się powoli na krużganek, skąd się czas jakiś przypatruje. Konrad naciera z całą gwałtownością na Kunona.
Giń prędzej!
zadając cios stanowczy
Precz z drogi!
Kuno pada na ziemię. Konrad z mieczem wbiega szybko do drugiego podziemia na lewo.