Kłamliwym słowem nie plam... Wiem zbyt wiele
I serce stare zatrzęsło się we mnie
Z bólu i zgrozy. Ty na wrogów czele!
Ty, co mi byłeś jako własne dziecko,
Ty z Krzyżakami chciałeś mnie zdradziecko
Podejść i smutnym podzielić się łupem
Na zgliszczach Żmudzi, nad stryjowskim trupem
Gdybyś sam godził na moje dzierżawy
I chciał mnie wyzuć i z tronu, i z sławy,
Gdybyś był nasłał najemne siepacze