Granitowe opoki wyniesione w chmury

Rzadko tam żywsze blaski słoneczne dopuszczą...

I tajemnicze głębie kryje cień ponury.

Cisza: tylko w oddali gdzieś potoki pluszczą,

Lub wichry, przelatując nad zmartwiałą puszczą,

Swym świstem grozę dzikiej powiększą natury.

II

Tu myśl twórcza straszliwą pięknością wykwita:

Pięknością niezmierzonej potęgi i siły,

Co gromami na skałach rozdartych wyryta