Wszystko zgasło... świat cały napełniony mrokiem...

Granitowe olbrzymy majaczeją w dali:

Rosną w bezmiar i kształty zmieniają przed okiem...

Mgła pokryła przepaści szarym swym obłokiem

I jezioro zniknęło... lecz słychać szum fali,

I z gór lecący potok wymowniej się żali...

IV

Noc króluje: na głowę kładzie gwiazd dyadem;

Przez błękity przesiąka niepewna i drżąca

Jasność jeszcze skrytego dla oczu miesiąca;