Przypominając piekieł dantejskie okręgi.

V

O wielki poemacie natury! któż może

Iść w ślad za twych piękności natchnieniem wieczystem?

Kto uchwyci poranku wzlatującą zorzę

I zapali rumieńce na niebie gwiaździstem?

Kto wyrzeźbi kamienne wodospadu łoże?

Przemówi szumem fali, wichru dzikim świstem?

Srebrne chmurki zawiesi w szafirów przestworze

I odbije skał ostrza w wód zwierciadle czystem?