Próżno nad głębią schyleni, jej ciemnic

Obraz chwytamy, gdyż ruchliwa fala,

Zamiast odwiecznych istnienia tajemnic,

Własną twarz naszą ukazuje zdala,

I nasz widnokrąg cały się powleka

Rzuconem w wszechświat odbiciem człowieka.

II

Wieczne ciemności! bezdenne otchłanie!

Co otaczacie tajemnicą życie,

Próżno was ciągle pytamy: milczycie,