V

To był prolog dopiero, a teraz na scenie

Zwycięzca z Bożej łaski posuwa się dalej,

Lud więzi i morduje, wsie i miasta pali

I zrabowanem złotem napycha kieszenie.

Ludzi ma podostatkiem, będą go słuchali,

Będą padać w milczeniu na krwawej arenie,

Może więc zaspokoić pobożne sumienie

I okuć krnąbrny naród obręczą ze stali.

Co za zwycięski pochód! jakie wielkie czyny!