Prąd życia coraz przyśpieszonym ruchem,
Porywa z głębi bezwiedne atomy...
I w to, co było i martwem i głuchem,
Rzuca blask myśli, sam siebie świadomy,
Przenika światłem i wypełnia duchem.
Prąd życia coraz przyśpieszonym ruchem,
Porywa z głębi bezwiedne atomy...
I w to, co było i martwem i głuchem,
Rzuca blask myśli, sam siebie świadomy,
Przenika światłem i wypełnia duchem.