Uderzmy, a zwyciężym za zrządzeniem Boga!»

III

I powstał krzyk ogromny u monarszych dworów,

Krzyk najemnych pochlebców, łaknących korzyści,

I rozszedł się po kraju wśród miast, siół i borów,

Wrzawą bezmyślnej dumy, ślepej nienawiści.

Spędzono ludzką trzodę z pastwisk i ugorów,

Zdatnych na rzeź wybrali królewscy artyści,

I stanęły szeregi nowych gladyatorów,

Wołając: «Niechaj słowo monarsze się ziści!»