A to jest woda święcona”.

Diabeł kurczy się i krztusi,

Aż zimny pot na nim bije:

Lecz pan każe, sługa musi,

Skąpał się biedak po szyję.

Wyleciał potem jak z procy,

Otrząsł się, dbrum! parsknął raźnie:

„Teraz jużeś w naszej mocy,

Najgorętsząm70 odbył łaźnię”.

„Jeszcze jedno, będzie kwita: