Mijają bagna, głębinie,

Hnilicy ciemnej ostępy,

Kołdyczewa79nurty sinie80.

Gdzie puszcza zarosła wkoło,

Spodem czarna, z wierzchu płowa,

Żwirami nasute81 czoło

wynosi góra Żarnowa,

Tam szli. Starzec kląkł na grobie,

Rozwarł usta, okiem błysnął,

Podniósł w górę ręce obie,