Stał okrąg pięknego miasta.

Świteź, i w sławne orężem ramiona

I w kraśne twarze bogata,

Niegdyś od książąt Tuhanów13 rządzona,

Kwitnęła przez długie lata.

Nie ćmił widoku ten ostęp ponury:

Przez żyzne wskroś okolice

Widać stąd było Nowogródzkie mury,

Litwy naówczas stolicę.

Raz niespodzianie obiegł tam Mendoga