Powrót taty

„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem

Za miasto, pod słup, na wzgórek;

Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,

Pobożnie zmówcie paciórek.

Tato nie wraca: ranki i wieczory

We łzach go czekam i trwodze;

Rozlały rzeki, pełne zwierza bory,

I pełno zbójców na drodze”.

Słysząc to dziatki, biegą wszystkie razem,