Broń mnie przed sobą samym...

Broń mnie przed sobą samym — maszże dość potęgi!

Są chwile, w których na wskroś widzę Twoje księgi,

Jak słońce mgłę przeziera, która ludziom złotą,

Brylantową zdaje się — a słońcu ciemnotą...

Człowiek większy nad słońce, wie, że ta powłoka

Złota — ciemną jest, tylko tworem jego oka.

Oko w oko zatapiam w Tobie me źrenice,

Chwytam Ciebie rękami za obie prawice

I krzyczę na głos cały: «Wydaj tajemnicę!»