Na równiach niedzielonych żadnemi34 przegrody,

Tam naprzód w wielkie ciało zrosły się narody;

Zaraz na karku onych35 ciemięzcy usiedli,

Miasta wałem, a ludy łańcuchem obwiedli.

Ówdzie, między wysepki i morskie rękawy,

Drobny Greczyn urządzał pospolite sprawy,

Ruchem do mirmidońskich podobny zwierzątek36,

Od których słusznie mniemał wyciągać początek.

W cudzych osiada miastach, lecz je sam bogaci,

Przychodnim bogom swojskie nadaje postaci;