Pokłócą w dzień mieszkańców, w nocy ogień kładną58,
Przybiegają ratować i ratując kradną.
Wszystkie ziemie i ludy za swe mając spadki,
Rozdzielają na przedaż59, wiano60 albo datki;
Raz: jako napastnicy, znowu jak obrońce61,
Czasem dla okrągłości cudze rwali końce62.
Natenczas sztuka stanu w tajniach urodzona,
Rozciągnęła szeroko polipu ramiona:
Kto chce zyskać lub swoje posiadać bezpiecznie,
Oko miej zawżdy czujne, broń dobytą wiecznie.