Do taczkowego każ zaprzęgać woza,

By przed katowskim nie zbladnął obuchem5,

Ani się spłonił6 na widok powroza7;

Bo on nie pójdzie, jak dawni rycerze,

Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,

Albo jak świata nowego żołnierze

Na wolność orać, krwią polewać ziemię.

Wyzwanie przyszle8 mu szpieg nieznajomy,

Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysiężny;

A placem boju będzie dół kryjomy,