Że ród człowieczy ma być w więzy kuty,

Że trofeami ludzkości są: knuty?

Po polach białych, pustych, wiatr szaleje,

Bryły zamieci odrywa i ciska,

Lecz morze śniegów wzdęte nie czernieje,

Wyzwane wichrem powstaje z łożyska

I znowu, jakby nagle skamieniałe,

Pada ogromne, jednostajne, białe.

Czasem ogromny huragan wylata

Prosto z biegunów; niewstrzymany w biegu,