Rosły powoli z postępami wieków.

Wszystkie te miasta jakieś bóstwo wzniosło,

Jakiś obrońca lub jakieś rzemiosło.

Ruskiej stolicy jakież są początki?

Skąd się zachciało sławiańskim tysiącom

Leźć w te ostatnie swoich dzierżaw kątki

Wydarte świeżo morzu i Czuchońcom14?

Tu grunt nie daje owoców ni chleba,

Wiatry przynoszą tylko śnieg i słoty;

Tu zbyt gorące lub zbyt zimne nieba,