Jeden, ów pielgrzym, przybylec z zachodu,

Nieznana carskiej ofiara przemocy;

Drugi był wieszczem ruskiego narodu22,

Sławny pieśniami na całej północy.

Znali się z sobą niedługo, lecz wiele —

I od dni kilku już są przyjaciele.

Ich dusze wyższe nad ziemskie przeszkody,

Jako dwie Alpów spokrewnione skały,

Choć je na wieki rozerwał nurt wody:

Ledwo szum słyszą swej nieprzyjaciółki,