I sam hamuje ogień swej żywości;

Dzieci przyjść blisko, ojca widzieć mogą.

Koń równym krokiem, równą stąpa drogą:

Zgadniesz, że dojdzie do nieśmiertelności!28

„Car Piotr wypuścił rumakowi wodze,

Widać, że leciał tratując po drodze,

Od razu wskoczył aż na sam brzeg skały.

Już koń szalony wzniósł w górę kopyta,

Car go nie trzyma, koń wędzidłem zgrzyta,

Zgadniesz, że spadnie i pryśnie w kawały.