Kiedy weń woda z pompy jako z rzeczki

Bucha, a w wodę sypie majtków rzesza

Za jednym razem krup ze cztery beczki,

Potem dziesiątkiem wioseł w kotle miesza; —

Kto zna francuską izbę deputatów,

Większą i stokroć burzliwszą od kotła,

Kiedy w nię projekt komisyja wmiotła

I już nadchodzi, godzina debatów:

Cała Europa, czując z dawna głody,

Myśli, że dla niej tam warzą swobody;