Pójdę, i daj mi spełnić Twoje rozkazanie.

do Ducha

A teraz zabierz z sobą twe złości i błędy,

Skąd wszedłeś i jak wszedłeś, idź tam i tamtędy.

Duch uchodzi

KONRAD

Dźwigasz mię! — ktoś ty? — strzeż się, sam spadniesz w te doły.

Podaje rękę — lećmy — w górę jak ptak lecę —

Mile oddycham wonią — promieniami świecę.

Któż mi dał rękę? — dobrzy ludzie i anioły;